Pigalle — Ne reviens! tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ne reviens!", wykonawca: Pigalle.

Tekst piosenki

A grands coups de ciseaux tu as déchiqueté tous mes espoirs
Et toutes ces nuit à tourner seul dans le lit à te revoir
Des jours et des jours à colmater les brèches, tous les trous dans mon c ur Ne reviens pas.
Tous les flashes qui reviennent pour hanter ma tête au crépuscule
Comme la foi où tu es partie pour une semaine avec un autre Jules
Et tes lettre cruelles où tu me décrivais tes amoureux d’un soir
Ne reviens pas.
Tes mensonges, tes caprices comme un garrot m’ont empêché de respirer
Et tes rires de mépris faisaient trembler mes mains d’amant bafoué
Maintenant dans le temps lui même a recousu les plaies et c’est pour toi que je dis:
Ne reviens pas.
Et quand tu m’as interdit de te toucher pendant tout un mois
J'étais fou, il faut dire que ta peau est douce comme de la soie
Oui de la soie, de la joie, du bonheur
Ne reviens pas.
Et ta bouche qui s’entrouvrait en un sourire le matin
La main qui poussait les draps pour découvrir la naissance d’un sein
Et les mots qui savaient si bien le soir me faire tout oublier
Ne reviens pas.
Les nuits dingues à rouler, tous les deux, à fond sur l’autoroute
Avec toi, qui me parle de sexe cru tout le long de la route, avec l’aube en ligne de mire
Ta main sur ma cuisse et puis tes fous rires
Cette folie dans tes yeux que j’aimais tant. Pourquoi?
Ne reviens pas.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zniszczyłeś wszystkie moje nadzieje.
I te wszystkie noce samotności w łóżku, żeby cię znowu zobaczyć.
Dni i dni zamykają luki, wszystkie dziury w moim do UR nie wracają.
Wszystkie błyski, które powracają, by ścigać moją głowę o zmierzchu
Jak Vera, kiedy wyjechałaś na tydzień z innym Jules ' em.
I twoje okrutne listy, w których opisywałeś mi swoich kochanków na jedną noc.
Nie wracaj.
Twoje kłamstwa, twoje kaprysy, jak opaska uciskowa, powstrzymywały mnie od oddychania.
A Twój pogardliwy śmiech sprawiał, że drżały mi ręce urażonego kochanka.
Teraz w tym czasie sam zszył rany i to dla ciebie, co mówię:
Nie wracaj.
Kiedy zabroniłeś mi cię dotykać przez miesiąc.
Byłem szalony, muszę powiedzieć, że Twoja skóra jest miękka jak jedwab.
Tak jedwab, radość, szczęście
Nie wracaj.
I twoje usta, które rano otworzyły się w uśmiechu
Ręka popychająca prześcieradła znalazła narodziny piersi
A słowa, które znał tak dobrze wieczorem, sprawiły, że zapomniałem o wszystkim
Nie wracaj.
Szalone noce, kiedy oboje jeździcie autostradą.
Z tobą, który mówi mi o surowym seksie przez całą drogę, o świcie w linii wzroku
Twoja ręka na moim udzie, a potem twój śmiech
To szaleństwo w twoich oczach, które tak bardzo kochałem. Dlaczego?
Nie wracaj.