Птаха — Миф tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Миф", wykonawca: Птаха.

Tekst piosenki

Листвою золоченной оплакиваем лето,
Сдувая память добрых дней дождем и легким ветром.
Земля напьется вдоволь, в цвета окрасит ветви,
И до краев наполнят небом жизни реки.
А я останусь тут, мечтая о полетах.
Вдыхая север носом, почувствую свободу.
Откину грусть я прочь, и улыбнусь восходу.
Пусть все рычат мне в спину, ведь это их порода.
Я вспомню вдруг отца, улыбку своей мамы.
Друзей своих, как я куражил с ними спьяну,
Смех дочки нежной, который расжигал надежду.
Я скину прочь с себя всю грузную одежду.
Останусь в легкой майке, пусть дождик лечит раны.
Я встану на колени, подумаю о храме.
Я попрошу Христа, пусть душу успокоит,
Пусть стану я смиренным, оставшись хулиганом.
А сердце вдруг кольнет от криков дикой стаи,
Что улетая прочь, вернуться обещает.
Я прикурю седой, оставшись на диване,
Ведь в городе моем свободы не бывает.
Мы всех тех, кто не с нами, оставим во снах.
Будем ждать, как растают снега на сердцах.
Людей я не знаю, куда же мне идти,
Ведь в городе моем свобода — это миф.
Октябрьский дождик, слепой и наивный,
И память о прошлом прибавила сил мне.
В желтый выкрашены бульвары и авеню.
И птицы косяками улетели на юг.
На лице улыбка, долой предрассудки.
Играет скрипка в душе 90 суток.
Но это временная боль, духовные муки.
Скоро дикие ливни сменят дикие вьюги.
Пора платить по счетам. Нутро просит,
Чтобы я бросил алкоголь и папиросы.
И остро встал вопрос о самом главном.
Это не просто, но лишь бы поздно не стало.
Моя страна устала, уснули проспекты.
Места пъедестала пустуют, а в клетках
Ютится народ, свою осень коротая.
Ведь в городе моем свободы не бывает.
Мы всех тех, кто не с нами, оставим во снах.
Будем ждать, как растают снега на сердцах.
Людей я не знаю, куда же мне идти,
Ведь в городе моем свобода — это миф.
Мы всех тех, кто не с нами, оставим во снах.
Будем ждать, как растают снега на сердцах.
Людей я не знаю, куда же мне идти,
Ведь в городе моем свобода — это миф.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Liście złocone opłakują lato,
Zdmuchując pamięć dobrych dni deszczem i lekkim wiatrem.
Ziemia będzie pić dużo, kolor pokoloruje gałęzie,
I po brzegi wypełnią niebo życia rzeki.
A ja zostanę tutaj, marząc o lataniu.
Wdychając północ nosem, poczuję wolność.
Odpuszczę smutek i uśmiechnę się do wschodu słońca.
Niech wszyscy warczą mi w plecy, bo to ich rasa.
Przypomnę sobie Ojca, uśmiech mojej mamy.
Przyjaciół moich, jak ja odwagi z nimi pijany,
Śmiech córki łagodnej, która rozpaliła nadzieję.
Zrzucę z siebie wszystkie ciężkie ubrania.
Zostanę w lekkiej koszulce, niech deszcz leczy rany.
Klęknę i pomyślę o świątyni.
Poproszę Chrystusa, by uspokoił duszę.,
Pozwól mi być pokornym, pozostając tyranem.
A serce nagle bije od krzyków dzikiego stada,
Że odlatując, obiecuje wrócić.
Palę siwego, zostając na kanapie.,
W mieście nie ma wolności.
Wszystkich, którzy nie są z nami, zostawimy w snach.
Będziemy czekać, aż śnieg rozpuści się na sercach.
Ludzi Nie wiem, gdzie mam iść,
W moim mieście wolność jest mitem.
Październikowy deszcz, ślepy i naiwny,
Pamięć o przeszłości dodała mi siły.
Na Żółto pomalowane są bulwary i aleje.
A ptaki ławicą odleciały na południe.
Uśmiech na twarzy, Precz z uprzedzeniami.
Gra na skrzypcach pod prysznicem 90 dni.
Ale to chwilowy ból, duchowe udręki.
Wkrótce Dzikie ulewy zastąpią Dzikie zamiecie.
Czas zapłacić rachunki. Wnętrze prosi,
Żebym rzucił alkohol i papierosy.
I Ostro podniosło się pytanie o najważniejszą rzecz.
To nie jest łatwe, ale żeby nie było za późno.
Mój kraj jest zmęczony, zasnął Prospekt.
Miejsca jadestalu są puste, a w klatkach
Ludzie są zatłoczeni, ich jesień jest krótka.
W mieście nie ma wolności.
Wszystkich, którzy nie są z nami, zostawimy w snach.
Będziemy czekać, aż śnieg rozpuści się na sercach.
Ludzi Nie wiem, gdzie mam iść,
W moim mieście wolność jest mitem.
Wszystkich, którzy nie są z nami, zostawimy w snach.
Będziemy czekać, aż śnieg rozpuści się na sercach.
Ludzi Nie wiem, gdzie mam iść,
W moim mieście wolność jest mitem.