Птаха — Моя основа tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Моя основа", wykonawca: Птаха.

Tekst piosenki

Когда-нибудь «Россия» скажут вдруг в прошедшем времени.
Запомнят тех слова, поступки, судьбою по темени.
Теми ли были мы, кем так хотели быть все?
Утром проснёмся ли мы телом навеселе?
Тучи нависнут над нами, дождик напоит цветы.
Солнце разгонит весь на тумане нежный запах росы.
Враг затаит оскал и обведёт страшный круг.
Вечером чёрной лентой на фото потерянный друг.
Нету ошибок здесь, мир поглощает всю боль.
Кто не любил лишь одну, тот не познал всю любовь.
Болью и страхом в душе сердце взорвёт вдруг она.
Адреналина вкус в венах, ревность, как сатана.
Ты ей не верь, я прошу, она привыкла нам лгать.
Она рисует во снах, её посторонних руках
Выступит капля на лбу, ты погоди так кричать.
Это же просто я тега, сильный должен молчать.
Ты закури на луну, она поможет тебе.
Ты посмотри, как вокруг мир утопает во тьме.
Ночь на твоём дворе, звёзды на небе нас ждут.
Люди идут все туда, где обрывается путь.
Ты положи слова в труки, пусть отлежатся все там.
Море приходит одно, но собирается в клан.
Время рассудит всё, время впитает нас всех.
Стрелки уносят года туда, где более нет.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, не удержать.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, ну и пусть.
Тебя убаюкает кто, мать от рожденья одна.
Если между мозгом и сердцем у тебя вдруг война,
Ты, обнимая её, скажешь лишь только: люблю.
Но в голове тихий крик: мать, помоги, не могу!
Ты будешь верный, как пёс. Чувства ведь учат нас ждать.
Чувства умрут в твоих жилах, и их отравит печаль.
И ты утонешь в грехе, в этой мирской всей грязи,
Когда ты будешь один, один в этом мире мечты.
Но надо искать в себе силы, всегда отвергая стакан.
Ты молить будешь стены, не понимая, что пьян.
Глотая воздух ртом, ты умирая, живёшь.
Но любовь всегда рядом, что не рядом — то ложь.
Как продажная вещь, она подарит себя.
И ты снова поймёшь, что ты с ней — просто друзья.
Ты осквернишь свою душу и уползёшь к себе в дом.
Вот ты снова один, один в этом мире больном.
Снова откроешь глаза, снова нальёшь себе чай.
Солнце в оконце тебе, птицы заверещат.
Ты для себя береги, иначе погубишь себя,
Сохрани в себе боль, боль — половину тебя.
Эры пройдут без тебя, люди изменятся вновь.
Мир поменяет поля, но не исчезнет любовь.
Светом душевным взорвёт, радость и смех принеся.
Чувствую ей снятся, жив — без них просто мы зря.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, не удержать.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, ну и пусть.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, не удержать.
Снова я один, снова я скован. Бьётся в груди моя основа.
Снова на дно тянет этот камень. Не удержать его руками, ну и пусть.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pewnego dnia "Rosja" powie nagle w czasie przeszłym.
Zapamiętają te słowa, czyny, los w cieniu.
Czy byliśmy tym, kim wszyscy chcieliśmy być?
Czy rano obudzimy się z ciałem naćpanym?
Chmury wiszą nad nami, deszcz będzie upijał kwiaty.
Słońce rozproszy wszystko na mgle delikatny zapach rosy.
Wróg ukrywa uśmiech i krąży straszny krąg.
Wieczorem czarna wstążka na zdjęciu zagubiony przyjaciel.
Nie ma tu błędów, świat pochłania cały ból.
Kto nie kochał tylko jednej, nie poznał całej miłości.
Ból i strach w duszy serce nagle eksploduje.
Adrenalina smakuje w żyłach, zazdrość jest jak szatan.
Proszę, nie wierz jej. przywykła do kłamstw.
Rysuje w snach, jej obcych rękach
Jeśli pojawi się kropla na czole, poczekaj, aż tak krzyczysz.
To tylko ja tag, silny powinien milczeć.
Zapal na Księżyc, ona ci pomoże.
Spójrz, jak świat jest w ciemności.
Noc na twoim podwórku, gwiazdy na niebie czekają na nas.
Ludzie idą tam, gdzie kończy się droga.
Połóż słowa w trupach, niech wszyscy tam leżą.
Morze przychodzi jedno, ale idzie do klanu.
Czas osądzi wszystko, czas pochłonie nas wszystkich.
/ Align = "left" /
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go rękami, nie trzymać go.
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go za ręce, no i niech.
Jesteś uśpiony przez kogoś, samotna matka od urodzenia.
Jeśli między mózgiem a sercem jest wojna.,
Ty, obejmując ją, powiesz tylko: kocham.
Ale w mojej głowie Cichy krzyk: Matko, pomóż, nie mogę!
Będziesz lojalny jak pies. Uczucia uczą nas czekać.
Uczucia umrą w twoich żyłach, a smutek je zatruje.
I utoniesz w grzechu, w tym całym świecie brudu,
Kiedy będziesz sam, sam w tym świecie marzeń.
Ale trzeba szukać siły w sobie, zawsze odrzucając szklankę.
Będziesz modlił się do murów, nie zdając sobie sprawy, że jesteś pijany.
Połykając powietrze ustami, umierasz, żyjesz.
Ale miłość jest zawsze blisko, co nie jest blisko-to kłamstwo.
Jako skorumpowana rzecz, podaruje się.
I znowu zrozumiesz, że jesteś z nią tylko przyjaciółmi.
Zbezcześcisz swoją duszę i wkradniesz się do swojego domu.
Znowu jesteś sam, sam w tym chorym świecie.
Otwórz oczy i nalej sobie herbaty.
Słońce w oknie do ciebie, ptaki zapewni.
Dbaj o siebie, inaczej zginiesz,
Zachowaj w sobie ból, ból jest połową Ciebie.
Era minie bez ciebie, ludzie znów się zmienią.
Świat zmieni pola, ale miłość nie zniknie.
Światło duchowe eksploduje, radość i śmiech przynosząc.
Czuję, że śni, żyje-bez nich po prostu jesteśmy na próżno.
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go rękami, nie trzymać go.
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go za ręce, no i niech.
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go rękami, nie trzymać go.
Znowu jestem sam, znowu jestem skrępowany. Moja podstawa bije w klatce piersiowej.
Znowu ten kamień ciągnie się na dno. Nie trzymać go za ręce, no i niech.