Ratones Paranoicos — Para Siempre tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Para Siempre", wykonawca: Ratones Paranoicos.
Tekst piosenki
Quisiera que esto dure para siempre
Casi tanto como una eternidad
Es verdad que soy una rata de ciudad
No tengo religión, tengo ansiedad
Quiero mirar por el ojo de tu cerradura
No seas dura, la mía es pura
Mi filosofía es de la calle, y es mía
Si contigo no se puede mejor que no me enrede
Lo que querés de mí ya lo aprendí
Hace tiempo, otra vez
Desde lejos no me ves
Hace tiempo, otra vez
Desde lejos no me ves
No me ves, no me ves
Hace tiempo, otra vez
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos no me ves
Hace tiempo, otra vez
Desde lejos no me ves
Quisiera que esto dure para siempre
Casi tanto como una eternidad
Es verdad que soy una rata de ciudad
No tengo religión, tengo ansiedad
Quiero mirar por el ojo de tu cerradura
No seas dura, la mía es pura
Mi filosofía es de la calle, y es mía
Es mía, y es mía
Quisiera pero nada dura para siempre
Lo que querés de mí ya lo aprendí
Hace tiempo, otra vez
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Lejos, lejos, lejos, no me ves
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos no me ves
Desde lejos, desde lejos
Desde lejos, lejos, lejos, no me ves
Ni tan lejos
Tłumaczenie tekstu piosenki
Chcę, żeby to trwało wiecznie.
Prawie tak samo jak wieczność.
To prawda, że jestem miejskim szczurem.
Nie mam religii, mam obawy.
Chcę zajrzeć do Twojej dziurki od klucza.
Nie bądź ostra, moja czysta.
Moja filozofia jest z ulicy i jest moja.
Jeśli nie może być lepiej, żebym się nie pogubił.
Czego ode mnie chcesz, już się dowiedziałem.
Dawno, dawno temu, znowu
Nie widzisz mnie z daleka.
Dawno, dawno temu, znowu
Nie widzisz mnie z daleka.
Nie widzisz mnie, nie widzisz mnie.
Dawno, dawno temu, znowu
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Nie widzisz mnie z daleka.
Dawno, dawno temu, znowu
Nie widzisz mnie z daleka.
Chcę, żeby to trwało wiecznie.
Prawie tak samo jak wieczność.
To prawda, że jestem miejskim szczurem.
Nie mam religii, mam obawy.
Chcę zajrzeć do Twojej dziurki od klucza.
Nie bądź ostra, moja czysta.
Moja filozofia jest z ulicy i jest moja.
Jest moja i jest moja.
Chciałbym, ale nic nie trwa wiecznie.
Czego ode mnie chcesz, już się dowiedziałem.
Dawno, dawno temu, znowu
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Daleko, daleko, daleko, nie widzisz mnie.
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Nie widzisz mnie z daleka.
Z daleka, z daleka.
Z daleka, z daleka, z daleka, nie widzisz mnie.
Nawet nie tak daleko.