Rauber — Alles für die Katz tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Alles für die Katz", wykonawca: Rauber.

Tekst piosenki

Am Montag mal von hinten
Am Dienstag mal von vorn
Am Mittwoch mal mit Liebe
Am Donnerstag im Zorn
Am Freitag mal ganz langsam
Am Samstag wieder schnell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi übers Fell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi — mal übers Fell
Mit ihren weichen Tatzen
Will sie mich immer kratzen
Sie ist auch ganz erpicht
Auf Vögel so wie ich
Man kann es gar nicht glauben
Sie steht auf weiße Tauben
Entdeckt sie mal 'ne Maus
Dann flippt sie völlig aus
Und Abends auf dem Sofa will sie Liebe
Dann quält sie mich bis ich ihr alles gebe
Am Montag mal von hinten
Am Dienstag mal von vorn
Am Mittwoch mal mit Liebe
Am Donnerstag im Zorn
Am Freitag mal ganz langsam
Am Samstag wieder schnell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi übers Fell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi — mal übers Fell
Komm ich mal spät nach Hause
Und will unter die Brause
Dann liegt sie schon im Flur
Und schaut nicht auf die Uhr
Kein Meckern und kein Maulen
Ich brauch sie nur zu kraulen
Dann springt sie an mein Bein
Und läuft mit mir hinein
Denn Nachts erwachen immer ihre Triebe
Ich weiß nicht was ich tät wenn’s sie nicht gäbe
Sie ist und bleibt mein größter Schatz
Die ganze Woch' ist quasi für die Katz!
Am Montag mal von hinten
Am Dienstag mal von vorn
Am Mittwoch mal mit Liebe
Am Donnerstag im Zorn
Am Freitag mal ganz langsam
Am Samstag wieder schnell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi übers Fell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi — mal übers Fell
Am Montag mal von hinten
Am Dienstag mal von vorn
Am Mittwoch mal mit Liebe
Am Donnerstag im Zorn
Am Freitag mal ganz langsam
Am Samstag wieder schnell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi übers Fell
Ja selbst am Sonntag reib ich meiner Muschi — mal übers Fell

Tłumaczenie tekstu piosenki

W poniedziałek raz z tyłu
We wtorek wszystko od nowa
W środę razy z miłością
W czwartek w gniewie
Piątek jest bardzo powolny
W sobotę znowu szybko
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę o futro
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę-raz po futrze
Swoimi miękkimi łapami
Zawsze chce mnie podrapać.
Ona też jest całkiem
Na ptaki takie jak ja
Nie możesz nawet w to uwierzyć
Stoi na białych gołębiach
Czy odkryjesz mysz
Wtedy jest całkowicie zaniepokojona
A wieczorem na kanapie chce miłości
Więc torturuje mnie, dopóki nie oddam jej wszystkiego.
W poniedziałek raz z tyłu
We wtorek wszystko od nowa
W środę razy z miłością
W czwartek w gniewie
Piątek jest bardzo powolny
W sobotę znowu szybko
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę o futro
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę-raz po futrze
Wracam do domu późno
I chce pod prysznic
Potem leży w korytarzu.
I nie patrzy na zegarek
Nie narzeka ani nie mruczy
Potrzebuję tylko, żeby się kręciły.
Potem skacze na moją nogę
I biegnie ze mną
Ponieważ nocą zawsze budzą się ich pragnienia
Nie wiem, co bym zrobił, gdyby nie ona.
Jest i pozostaje moim największym skarbem
Wszystkie Woh ' quasi dla Katza!
W poniedziałek raz z tyłu
We wtorek wszystko od nowa
W środę razy z miłością
W czwartek w gniewie
Piątek jest bardzo powolny
W sobotę znowu szybko
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę o futro
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę-raz po futrze
W poniedziałek raz z tyłu
We wtorek wszystko od nowa
W środę razy z miłością
W czwartek w gniewie
Piątek jest bardzo powolny
W sobotę znowu szybko
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę o futro
Tak, nawet w niedzielę pocieram moją cipkę-raz po futrze