Raulin Rodriguez — Flor Palida tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Flor Palida", wykonawca: Raulin Rodriguez.

Tekst piosenki

Hallé una flor un día en el camino
Que apareció marchita y deshojada
Ya casi pálida, ahogada en un suspiro
Me la llevé a mi jardín para cuidarla
Aquella flor de pétalos dormidos
A la que cuido hoy con todo el alma
Recuperó el color que había perdido
Porque encontró un cuidador que la regara
Le fui poniendo un poquito de amor
La fui abrigando en mi alma
Y en el invierno le daba calor
Para que no se dañara
De aquella flor hoy el dueño soy yo
Y he prometido cuidarla
Para que nadie le robe el color
Para que nunca se vaya!
De aquella flor surgieron tantas cosas
Nació el amor que un día se había perdido
Y con la luz del sol se fue la sombra
Y con la sombra la distancia y el olvido
Le fui poniendo un poquito de amor
La fui abrigando en mi alma
Y en el invierno le daba calor
Para que no se dañara
De aquella flor hoy el dueño soy yo
Y he prometido cuidarla
Para que siempre este cerca de mí
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Para que nunca se vaya!
Le fui poniendo un poquito de amor
(Para que nunca se vaya!)
Y en el invierno mi jardín decoró!
(Para que nunca se vaya!)
Ay, cuando la vi, me enamoré y me la llevé, me la llevé!
Ay, Puerto Rico!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pewnego dnia znalazłem kwiat na drodze.
Który pojawił się zwiędły i wyczerpany.
Już prawie blada, zadławiła się westchnieniem.
Zabrałem ją do mojego ogrodu, żeby się nią zaopiekowała.
Ten kwiat ze śpiących płatków
O którą dziś dbam z całego serca.
Przywrócił kolor, który stracił.
Bo znalazła dozorcę, który ją podlewał.
Włożyłem w to trochę miłości.
Ukryłem ją w mojej duszy.
A zimą było mu ciepło.
Żeby nic mu się nie stało.
To ja jestem właścicielem tego kwiatu.
Obiecałem, że się nią zaopiekuję.
Żeby nikt nie ukradł jego koloru.
Żeby nigdy nie odszedł!
Tak wiele rzeczy wyłoniło się z tego kwiatu
Narodziła się miłość, która kiedyś została utracona.
A światło słoneczne zniknęło z cienia.
I z cieniem odległość i zapomnienie
Włożyłem w to trochę miłości.
Ukryłem ją w mojej duszy.
A zimą było mu ciepło.
Żeby nic mu się nie stało.
To ja jestem właścicielem tego kwiatu.
Obiecałem, że się nią zaopiekuję.
Żeby zawsze był przy mnie.
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Żeby nigdy nie odszedł!
Włożyłem w to trochę miłości.
(Żeby nigdy nie odszedł!)
A zimą mój ogród został udekorowany!
(Żeby nigdy nie odszedł!)
Niestety, kiedy ją zobaczyłem, zakochałem się i zabrałem ją, zabrałem ją!
Puerto Rico!