Разные Люди — Волкодавы tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Волкодавы", wykonawca: Разные Люди.
Tekst piosenki
Я рвал погоны, я жег листы,
Я проходил сквозь строй и обходил посты
И всегда хотел вернуться домой,
Но мне стреляли в спину и кричали — Стой!
Бля буду, сука, в натуре! Волкодавы!
Он не давал мне курить, он отбирал спички
И все подсовывал мне свои коммунистички
Я отсыпался и высасывал гной
Он напивался и орал мне — Пой!
Он подсунул мне какую-то бабу,
Он стоял за портьерой — он звонил «куда надо»
Я почти стал своим, но, улучив момент,
Сделал наколку на лбу ему — МЕНТ!
Я пошел переулком, я встретил Степу
Он проникся идеей, совершенно без стеба
Согласился со мной, я наскреб еще рубель
Ведь хороший любер — это мертвый любер
И когда мы стояли на углу за вином
Там перепутали все и дали нам цикладол
Я сказал ему — «Степа, это не наше!»
Он промычал мне в ответ и уснул на параше
Я приоделся у него в какую-то рвань,
А он поперся на завод в такую-то рань
Я сел, чтобы досмотреть кино —
Но меня засветили фарой в окно
Я сказал им, что никого нету дома,
Они уехали, забрав управдома
Я выключил душт и уложил его дочку
Разогнал тараканов и попил кипяточку
И я шел к горизонту — куда то вниз
Считая, что тротуар — это скользкий карниз
Ему здесь не сладко и много не в кайф,
Я никогда не признаю, что жизнь — это лайф
Tłumaczenie tekstu piosenki
Rozerwałem pagony, spaliłem arkusze.,
Przechodziłem przez linię I omijałem posterunki.
Zawsze chciałem wrócić do domu.,
Ale zostałem postrzelony w plecy i krzyczałem-stój!
Ja pierdolę! Wilczarze!
Nie pozwalał mi palić, zabierał zapałki.
I ciągle podsunął mi swoje komunistki.
Zasnąłem i wyssałem ropę
Upijał się i krzyczał do mnie-Śpiewaj!
Podsunął mi jakąś kobietę.,
Stał za zasłoną-dzwonił " gdzie trzeba»
Prawie stałem się moim, ale poprawiając moment,
Zrobił mu tatuaż na czole — policjant!
Poszedłem alejką, poznałem Stepę
Wpadł na pomysł, zupełnie bez przekomarzania się.
Zgodził się ze mną, zgarnąłem jeszcze Rubel
W końcu dobry Luber jest martwym luberem
A kiedy staliśmy na rogu za winem
Tam wszystko pomieszali i dali nam cycladol
Powiedziałem mu: "Stiopa, to nie jest nasze!»
Spłukał mnie i zasnął na parachu.
Przebrałem się za niego.,
A on poszedł do fabryki tak wcześnie.
Usiadłem, żeby obejrzeć film. —
Ale przez okno zapaliło mnie światło.
Powiedziałem im, że nikogo nie ma w domu.,
Wyjechali, zabierając zarządcę.
Wyłączyłem Duszę i położyłem jego córkę.
Rozpędził karaluchy i wypił wrzącą wodę
I szedłem w kierunku horyzontu-gdzieś w dół
Biorąc pod uwagę, że chodnik jest śliskim gzymsem
On nie jest słodki i nie jest dużo zabawy,
Nigdy nie przyznaję, że życie jest życiem