Rob De Nijs — Boy tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Boy", wykonawca: Rob De Nijs.

Tekst piosenki

Een jongen met zijn hond zitten aan de rivier
Ik zie ons nog weerspiegelt in het water
Schouder aan schouder op die ouwe steiger hier
Ik voel hem nog zoveel jaren later
Een reiger vliegt op
En een boot vaart voorbij
Maar de tijd die stond stil
Voor Boy en mij
Boy was mijn leven, zolang als dat gaat
Er is haast geen foto waar hij niet op staat
En nog steeds als ik wegga, kijk ik even om
Boy wacht, Boy wacht, het baasje komt
Een jongen en zijn hond spelen in de schemering
Ik weet nog hoe hoog dat hij kon springen
De maan was een bal die hij gemakkelijk ving
Op de lange weg die we samen gingen
Maar ik moest studeren, alleen in de stad
Een wereld waar hij geen plaats meer in had
Boy was mijn leven, zolang als dat gaat
Er is haast geen foto waar hij niet op staat
En nog steeds als ik wegga, kijk ik even om
Boy wacht, Boy wacht, het baasje komt
In het weekend kwam ik met mijn vuile was
En dan rook hij aan mijn sterke verhalen
Maar wat hem betrof begon het leven pas
Als ik thuiskwam om hem op te halen
Boy was mijn leven, zolang als dat gaat
Er is haast geen foto waar hij niet op staat
En nog steeds als ik wegga, kijk ik even om
Boy wacht, Boy wacht, het baasje komt
© Rob De Nijs

Tłumaczenie tekstu piosenki

Chłopiec z psem siedzi nad rzeką,
Wciąż widzę, jak odbijamy się w wodzie
Ramię w ramię na tych starych lasach.
Czuję się jak on wiele lat później
Czapla startuje
I płynie łódź,
Ale czas, który się zatrzymał
Dla chłopca i mnie,
Było moim życiem, póki mogę,
Prawie nie ma obrazu, na którym nie stoi.
A jednak, kiedy wychodzę, rozglądam się.
Chłopcze, czekaj, chłopcze, czekaj, Panie.,
Chłopiec i jego pies grają o zmierzchu.
Pamiętam, jak wysoko mógł skoczyć,
Księżyc był kulą, którą łatwo złapał
Na długiej drodze, którą przeszliśmy razem,
Ale musiałem się uczyć, samotnie w mieście.,
Świat, w którym nie miał miejsca,
Byłem moim życiem, póki mogę,
Prawie nie ma obrazu, na którym nie był.
A jednak, kiedy wychodzę, rozglądam się.
Chłopcze, czekaj, chłopcze, czekaj, gospodarz, przyjdź na weekend, wymyśliłem moją brudną bieliznę, a potem poczuł zapach moich fikcji, ale o ile był zaniepokojony, życie zaczęło się dopiero wtedy, gdy wróciłem do domu, żeby go odebrać, chłopiec był moim życiem, dopóki mogę, prawie nie ma zdjęcia, na którym nie był.
A jednak, kiedy wychodzę, rozglądam się.
Chłopcze, czekaj, chłopcze, czekaj, Panie, chodź.,
Rob de Nis.