Rob De Nijs — Engelen tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Engelen", wykonawca: Rob De Nijs.
Tekst piosenki
Zondag was visite dag
Dan ging je eerst in bad
En dan met kriebel kleren aan
Naar tante in de stad
Drie hoog in het trappenhuis
Hijgend bleef je staan
En de geur van bloemkool als de deur
Open werd gedaan
Mijn tante was een theemuts
Groot en warm en nat
En als ze je omhelsde
Daaraan stikte je zowat
Maar zij had engelen
Waar niemand aan mocht komen
Zij had engelen
Die deden stoute dingen in mijn dromen
Van die engelen
Zo mooi op haar dressoir
Mijn tante was de hemel
Mijn tante was de hemel werkelijk waar
Zondag was toen heel beleefd
De grote mensen dag
Zo’n praatjes die je niet begreep
En niet eens horen mag
Oom die heeft een drankprobleem
Die neef is meer een nicht
Bij mijn echte nicht die zwanger is
Groeit haar op haar gezicht
Het waren enkel woorden
En ik was doof allang
Het enige wat ik hoorde
Was engelen gezang
Maar zij had engelen
Waar niemand aan mocht komen
Zij had engelen
Die deden stoute dingen in mijn dromen
Van die engelen
Zo mooi op haar dressoir
Mijn tante was de hemel
Mijn tante was de hemel werkelijk waar
Ik heb er een gestolen
Een met een trompet
Die heb ik in mijn onschuld
Naast mijn bed gezet
Mama belde tante
Die noemde mij een dief
De een begon te schelden
En de ander schreef een brief
Voorbij was de visite
Op zondag in de stad
Maar niemand zag de engel terug
Die ik gestolen had
Want der zijn engelen
Waar niemand aan mag komen
We waken over schoffies van vier jaar
En die spelen met je in je stoutste dromen
In mijn bed was de hemel werkelijk waar
Maar zij had engelen
Waar niemand aan mocht komen
Zij had engelen
Die deden stoute dingen je dromen
Van die engelen
Zo mooi op haar dressoir
Mijn tante was de hemel
Mijn tante was de hemel werkelijk waar
Tłumaczenie tekstu piosenki
Niedziela była dniem wizyty,
A potem wziąłeś kąpiel.
A potem z swędzącymi ubraniami na
Ciocia jest w mieście.
Trzy wysokie w schodach
W klatce, dysząc, stałeś nieruchomo,
I zapach kapusty, gdy drzwi
Otworzyć,
Moja ciotka była herbatą, przytulną.
Duży, ciepły i wilgotny.
I kiedy cię przytuliła.,
Prawie się udusiłeś.
Ale miała anioły.,
Których nikt nie powinien był dotykać.
Miała anioły.,
Robili złe rzeczy w moich snach.
Z tych aniołów,
Co jest tak piękne na jej komodzie,
Moja ciotka była rajem.,
Moja ciotka była prawdziwym rajem.
Niedziela była wtedy bardzo uprzejma.
Dzień wielkiego człowieka,
To rozmowa, której nie rozumiałeś.
I nawet nie słyszysz,
Wujek, który ma problemy z piciem,
Że kuzyn jest bardziej pedałem.
Z moją prawdziwą kuzynką, która
Ciężarne włosy rosną na twarzy,
To były tylko słowa.
I byłem głuchy dawno temu.
Wszystko, co słyszałem,
To śpiew
Aniołów, ale miała anioły,
Których nikt nie powinien dotykać.
Miała anioły.,
Robili złe rzeczy w moich snach.
Z tych aniołów,
Co jest tak piękne na jej komodzie,
Moja ciotka była rajem.,
Moja ciotka była rajem, naprawdę.,
Ukradłem ją.
Jeden z rurą.
W mojej niewinności ona
Leży obok mojego łóżka.
Mama zadzwoniła do cioci,
Nazwał mnie złodziejem.
Jeden z nich zaczął mnie wołać po imieniu.
A druga napisała list.,
Że wizyta się skończyła
W niedzielę w mieście,
Ale nikt inny nie widział Anioła,
Którego ukradłam.
Dla Jego aniołów
Nikt nie może dotknąć.
Obserwujemy czteroletnie dziwki.,
I bawią się z Tobą w Twoich najśmielszych snach
W moim łóżku, niebo było prawdziwe,
Ale miała anioły.,
Których nikt nie powinien dotykać.
Miała anioły.,
Czynili złe rzeczy, Twoje marzenia.
O tych aniołach
Tak piękne na jej komodzie,
Moja ciotka była rajem.,
Moja ciotka była prawdziwym rajem.