Roger Cicero — Endlich wieder frei tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Endlich wieder frei", wykonawca: Roger Cicero.

Tekst piosenki

Der Anzug neu, perfekt rasiert,
geh wieder joggen statt spazier´n,
ich hab schon lang nicht mehr so blendent ausgeseh´n.
Ich geh auch wieder öfter aus
und komm erst wann ich will nach Haus,
was ich auch anfasse gelingt im Handumdreh´n.
Schreib soviel Lieder wie noch nie,
6 Stunden täglich am Klavier,
hab alle Hände voll zu tun, kein Zeitverlust.
Bin unterwegs rund um die Uhr,
ganz egal was ich auch tu,
ich schmeiße mich dem Leben an die Brust.
Endlich wieder frei,
ich bin wieder obenauf,
und ich sag es in den Spiegel,
solang bis ich´s mir selber glaub.
Endlich wieder frei,
leb ohne jeden Kompromiss,
Gott wie ich dich vermiss´!
Ich hab die Wohnung renoviert,
und alle Sachen aussortiert,
die Bilder hängen wieder an ihrem alten Platz,
all unsre Freunde waren da und ich sag ich komm schon klar
frag ich nach dir, dann nur in einem Nebensatz.
Und aus meinem Portemonnaie muss ich das Foto noch rausnehm´
am Ende ist auch das nur ein Stück Papier.
Zwar mit Erinnerung besetzt,
doch ich leb ja hier und jetzt,
und wenn es doch mal schlimmer wird, dann sag ich mir:
Endlich wieder frei,
ich bin wieder obenauf,
und ich sag es in den Spiegel,
solang bis ich´s mir selber glaub.
Endlich wieder frei,
leb ohne jeden Kompromiss,
Gott wie ich dich vermiss´!
Endlich wieder frei,
ich bin wieder obenauf,
und ich sag es in den Spiegel,
solang bis ich´s mir selber glaub.
Endlich wieder frei,
leb ohne jeden Kompromiss,
Gott wie ich dich vermiss´!
Gott wie ich dich vermiss´!
(Dank an Sonja für den Text)

Tłumaczenie tekstu piosenki

Garnitur jest nowy, idealnie ogolony,
znowu biegaj zamiast chodzić,
dawno nie wyglądałem tak olśniewająco.
Wychodzę częściej
i nie wracaj do domu, dopóki tego nie zrobię.,
to, co ja też dotykam, udaje się w ręcznym zakręcie.
Napisz tyle piosenek, ile nigdy,
6 godzin dziennie na fortepian,
mam pełne ręce roboty, bez marnowania czasu.
Podróżuję przez całą dobę.,
bez względu na to, co robię,
rzucam się do życia na klatkę piersiową.
W końcu się uwolniłem.,
znów jestem na górze.,
i mówię to w lustrze,
dopóki nie uwierzę sobie.
W końcu się uwolniłem.,
żyj bez żadnego kompromisu,
Boże, Tęsknię za tobą!
Odnowiłem mieszkanie,
i wszystkie rzeczy zostały zdemontowane,
zdjęcia znów wiszą w tym samym miejscu,
wszyscy nasi przyjaciele byli tam i mówię, że jestem jasne
pytam o Ciebie, wtedy tylko w zdaniu drugorzędnym.
A z mojego portfela wciąż muszę wyciągnąć zdjęcie
w końcu to też tylko kawałek papieru.
Chociaż zajęty pamięcią,
ale żyję tu i teraz.,
a jeśli będzie gorzej, to powiem.:
W końcu się uwolniłem.,
znów jestem na górze.,
i mówię to w lustrze,
dopóki nie uwierzę sobie.
W końcu się uwolniłem.,
żyj bez żadnego kompromisu,
Boże, Tęsknię za tobą!
W końcu się uwolniłem.,
znów jestem na górze.,
i mówię to w lustrze,
dopóki nie uwierzę sobie.
W końcu się uwolniłem.,
żyj bez żadnego kompromisu,
Boże, Tęsknię za tobą!
Boże, Tęsknię za tobą!
(Dzięki Sonie za tekst)