Scylla — Reflets tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Reflets", wykonawca: Scylla.
Tekst piosenki
Mais qui est donc cet homme qui ne s’arrête jamais de me suivre?
Dans mon ombre, il m’espionne
Pourtant mes pas n’cessent de le fuir
J’commence à croire qu’il est placé
Un d’ses détecteurs sous le pied
Je le croise partout
Il semble savoir par coeur où je vais
J’n’arrive juste à l’entrapercevoir
Dans l’apparition furtive
Il s'éclipse aussitôt
C’est comme une malédiction surprise
Mais qui est-il, hein?
Pourquoi ne me parle-t-il jamais?
Il se contente de me fusiller du regard
Avant de redisparaître
J’ai l’impression qu’il lit en moi
De deviner ce qu’il pense
Il me juge, il me répète
Qu’il faut que je me rende à l'évidence
Que la musique ne pourra pas payer
Donc c’coup-ci faut que j’m’arrête
Que j’suis qu’un bon à rien
Plutôt que de faire du souci à ma mère
Que j’ai une femme qu’il faut que je marie
Et qu’elle a besoin que je prenne soin d’elle
Que j’suis qu’un égoïste
J’devrais la traiter comme une princesse
Mais qui est-il? Putain !
J’ai l’impression de le connaître
Y’a comme un air de famille entre nous
Mais pour être honnête
Je l’ignore, mais on est proches, ça je le sais
Mais je ne sais pas qui est cet homme dans mon reflet
Je ne reconnais plus ce visage
Je ne peux pas admettre que cette tronche fut mienne
Celle que j’aperçois
A de quoi faire carrière dans les pompes funèbres
Cet homme est tellement pâle, merde !
Mais d’où sort-il cette façade blanche?
C’est quoi?
Une pub de prévention du cancer ou pour Dafalgan?
Mais qu’est-ce qui lui arrive
A-t-il déjà vu plus qu’une fois le soleil?
Ou vécu dans une cave
Avec comme unique vue l'étoile polaire?
Ce type me fait froid dans le dos
Ses yeux me vont droit au but
La température de ses rétines
Doit frôler le zéro absolu
Et dans leur plume je vois plus d’espoir
Y’a que des lueurs d’obscurité
Quelques flammes et cette sorte de lumière noire
Celle qui m’aveugle étrangement
Ce que j’y vois, j’ai peine à croire
Des rêves qui, à la chaîne
Pénètrent dans les affres crématoires
Je ne supporte plus qu’il m’suive comme ça
Les frissons qu’il me donne me font craquer l'épine dorsale
J’ai l’impression d'être en prison ou fugitif
Comme si j'étais l’objet constant d’une expédition punitive
Je suis poursuivi par cette crainte de ne pas être celui que j’imaginais
Je ne fais que marcher sur mes traces
Mais est-ce que vos reflets sont similaires aux miens?
Tentent-t-il aussi de vous décourager?
Vous toisent-ils également avec leurs airs hautains?
Quand tu le regardes, as-tu ces crampes à l’estomac?
Te fait-il comprendre tous les jours que tu vas squatter le chômage?
Te rappelle-t-il sans cesse que t’arrêtes pas de prendre du poids et de l'âge
Mais que tu mûris pas, te sens-tu presque issu du Moyen-Âge?
Connais-tu vraiment la personne qui te dévisage dans chaque miroir?
Te fait-elle frissonner?
Te sens-tu comme victime de magie noire?
Sais-tu vraiment de quoi elle est capable?
Est-ce que la tienne a ce regard sombre et froid?
Tu t’sens comme harcelé par un cadavre
Comme en cavale face à ta propre image
Qui t’perçoit comme une inconnue
Toi et elle, elle et moi c’est deux équations insolubles
L’homme qui se cache dans mon reflet
Ne me reconnaît plus
On semble s'être juré de se faire une guerre des molécules
On a brisé en milles morceaux nos vases communicants
On se retrouvera p’tetre un jour si un s’efface au fil du temps
On a tous cette même crainte
De ne pas être celui qu’on imaginait
Celui qu’on voulait être
Cette personne qui nous fascinait
Chacun sa manière on ne fait
Que marcher sur ses traces
Arrête de me prendre pour un fou
J’sais que toi aussi d’vant tu t’effaces
On a tous cette même crainte
D’avoir qu’une fausse image de soi-même
Ou de s'être oublié
Jusqu'à ne plus savoir ce qu’on croyait
Jusqu'à ne plus se connaître et se revoir pendu sur un clou
J’sais que toi aussi t’es dans le même cas
Arrête de me prendre pour un fou
J'ôte la buée sur la glace d’un geste fébrile
L’image que me renvoie la garce
Deux yeux brillent mais le reste faiblit
Un face à face de plus un
Matin comme les autres
Mais j’ai cru voir dans le reflet un pantin
Dont se cognent les os
Ouvre sa bouche et me traite sans daigner bouger une lèvre
Fu', es-tu capable de rire sans déboucher une Leffe?
Il me demande, il change de ton
Prétextant les drames
Mais est-ce qu’un homme bon
Laisse couler les larmes d’une princesse dans les draps?
Mais que me veut-il lui?
De quoi se mêle-t-il?
Pourquoi met-il le doigt sur la bassesse de mes actes?
Pourquoi ce mec tire sur la corde sensible?
Je le fixe, il en rajoute, entêté
Es-tu vraiment le fils que tu prétends être
Chaque jour dans tes textes?
Allez, stop, c’en est assez
Qu’il cesse, il est coupable
Il disserte mais dis-moi ici qui saigne
Si les coups partent?
Vois-je la diff' entre la bête et une espèce de brute?
Je lui fis oui de la tête puis l’ai brisé d’un geste brusque
Paroles rédigées et expliquées par RapGenius France
Tłumaczenie tekstu piosenki
Ale kim jest ta osoba, która nigdy nie przestaje za mną podążać?
W moim cieniu szpieguje mnie.
Ale moje kroki nie przestają od niego uciekać
Zaczynam wierzyć, że jest umieszczony
Jeden z jego detektorów pod nogą
Wszędzie go spotykam.
Chyba wie, dokąd zmierzam.
Nie mogę go zobaczyć.
W ukrytym wyglądzie
Natychmiast przyćmiewa
To jak niespodziewana Klątwa.
Ale kim on jest?
Dlaczego nigdy ze mną nie rozmawia?
Tylko spojrzał na mnie.
Przed ponownym pojawieniem się
Czuję, że czyta we mnie
Zgadnij, co myśli
Osądza mnie, powtarza
Że muszę uświadomić sobie oczywiste
Że muzyka nie będzie w stanie zapłacić
Więc muszę przestać.
Że jestem bezwartościowy.
Zamiast przeszkadzać mojej mamie.
Że mam żonę, którą powinienem poślubić.
I że chce, żebym się nią zaopiekował.
Że jestem samolubny.
Muszę traktować ją jak księżniczkę.
Ale kim on jest? Cholera !
Chyba go znam.
Jesteśmy jak rodzina.
Ale szczerze mówiąc
Nie wiem, ale jesteśmy blisko.
Ale nie wiem, kim jest ta osoba w moim odbiciu
Nie poznaję już tej twarzy.
Nie mogę przyznać, że ta twarz była moja.
/ Align = "left" /
Co zrobić karierę w domu pogrzebowym
Ten człowiek jest taki blady, do cholery !
Ale skąd ma tę białą fasadę?
Co to jest?
Reklama profilaktyki raka lub dla Dafalgana?
Ale co z nim?
Czy kiedykolwiek widział więcej niż Słońce?
Albo mieszkał w piwnicy.
Z jak unikalny wygląd Gwiazdy Polarnej?
Ten facet mnie przeziębia.
Jego oczy patrzą na mnie.
Temperatura jego siatkówki
Musi przebić się do zera absolutnego
A w ich piórach widzę więcej nadziei
Tylko błysk ciemności.
Niektóre płomień i niektóre czarne światło
Ta, która dziwnie mnie oślepia.
To, co widzę, trudno mi w to uwierzyć.
Sny, które są na łańcuchu
Przenikają do krematorium męki
Nie mogę znieść, że tak mnie śledzi.
Drżenie, które mi daje, sprawia, że pękam kręgosłup
Czuję się jak w więzieniu albo uciekinier.
Jakbym był stałym celem ekspedycji karnej
Prześladuje mnie ten strach, że nie jestem tym, kim sobie wyobrażałem
Ja tylko podążam śladami.
Ale czy Twoje refleksje są podobne do moich?
On też próbuje cię od tego odwieść?
Czy oni też dokuczają Ci swoimi aroganckimi spojrzeniami?
Kiedy na niego patrzysz, masz skurcze żołądka?
Czy on codziennie daje Ci do zrozumienia, że zamierzasz zrzucić bezrobocie?
Ciągle przypomina ci, że ciągle przybierasz na wadze i wieku
Ale że nie dojrzewasz, czujesz się prawie jak pochodzący ze średniowiecza?
Naprawdę znasz kogoś, kto patrzy na Ciebie w każdym lustrze?
Czy ona sprawia, że się trzęsiesz?
Czujesz się ofiarą czarnej magii?
Naprawdę wiesz, do czego jest zdolna?
Masz takie mroczne, zimne spojrzenie?
Czujesz, jak ciało cię ściga.
Jak w ucieczce przed własnym wizerunkiem
Kto traktuje cię jak nieznajomego
Ty i ona, ona i ja to dwa nierozwiązywalne równania.
Człowiek, który ukrywa się w moim odbiciu
Nie poznajesz mnie więcej.
Wydaje się, że przysięgaliśmy sobie na wojnę molekuł.
Rozbiliśmy na tysiące kawałków nasze naczynia.
Pewnego dnia się spotkamy, jeśli jeden z nich z czasem zniknie.
Wszyscy mamy ten sam strach.
Żeby nie być tym, kim sobie wyobrażaliśmy.
Kim chcieliśmy być
Ten człowiek, który nas zafascynował
Każdy nasz sposób nie robimy
Co iść w jego ślady
Nie myśl, że zwariowałem.
Wiem, że ty też się przechwalasz.
Wszyscy mamy ten sam strach.
Mieć tylko fałszywe pojęcie o sobie
Albo zapomniałeś o sobie.
Dopóki nie dowiemy się, w co wierzyliśmy.
Dopóki się nie poznają i nie zobaczą powieszonego na gwoździu
Wiem, że jesteś w tej samej sprawie.
Nie myśl, że zwariowałem.
Jestem gorączkowym gestem, który usuwa mgłę z lodu.
Obraz, który zwraca mi suka
Dwoje oczu błyszczy, ale reszta słabnie
Jeden twarzą w twarz jeszcze jeden
Rano, jak inni
Ale wydawało mi się, że widzę w odbiciu
Czyje kości pukają
Otwiera usta i patrzy na mnie, nie racząc poruszać wargą
Potrafisz się śmiać bez otwierania oczu?
- Pyta, zmieniając ton.
Udając dramat
Ale czy dobry człowiek
Łza księżniczki w prześcieradłach?
Ale czego on ode mnie chce?
W co on się wtrąca?
Dlaczego kładzie palec na nikczemności moich czynów?
Dlaczego ten facet ciągnie za wrażliwą linę?
Naprawiam to, dodaje, uparty
Naprawdę jesteś Synem, za którego się podajesz.
Codziennie w Twoich tekstach?
Przestań.
Niech przestanie, to jego wina.
Kłóci się, ale powiedz mi, kto się wykrwawia.
Jeśli strzały odejdą?
Czy widzę różnicę między bestią a jakimś tyranem?
Potrząsnąłem głową i rozbiłem ją gwałtownym ruchem.
Słowa napisane i wyjaśnione przez RapGenius Francja