Сектор Газа — Импотент tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Импотент", wykonawca: Сектор Газа.
Tekst piosenki
«…эта песня посвящается тем самым несчастным
мужчинам на Земле, у которых давно уже на полшестого,
лучше быть без ноги или без лица, но не без этого…»
С год прошло как у меня он опал
С год прошло как импотентом я стал
Больше женщины мне не нужны
Мне не снятся сексуальные сны.
Я для женского пола бревно,
К этой мысли привык я давно,
Возбудитель меня не берёт,
Не встаёт у меня целый год.
Я его ласкаю, я его болтаю:
Встань, встань, встань!
Но он меня не слышит,
Он лежит не дышит,
Хей, хей, о-о-о-о-о-о!
Я в Чернобыле работал и жил,
И за это медаль получил,
На фига ж мне медаль нужна,
От меня убежала жена!
А ведь раньше как вспомню про секс
У меня из ширинки он лез
Рвались брюки мои по швам
Стояло одеяло как вигвам.
Я его ласкаю, я его болтаю:
Встань, встань, встань!
Но он меня не слышит,
Он лежит не дышит,
Хей, хей, о-о-о-о-о-о!
Я хотел удавится на днях,
Но подвела верёвка меня,
Угореть я хотел в другой раз,
Но как назло отключили газ,
Я хотел утопиться в реке,
Найти покой на морском речном песке
Как назло мимо плыл водолаз
Взял меня он и спас пидораз.
Я свой хер ласкаю, я его болтаю:
Встань, встань, встань!
Но он меня не слышит,
Он лежит не дышит,
Хей, хей, о-о-о-о-о-о!
Tłumaczenie tekstu piosenki
"...ta piosenka jest poświęcona tym samym nieszczęśliwym
mężczyźni na Ziemi, którzy mają już pół szóstego,
lepiej być bez nogi lub bez twarzy, ale nie bez tego…»
Od roku minął, jak u mnie, Opal
Z upływem roku stałem się impotentem
Nie potrzebuję więcej kobiet.
Nie mam seksualnych snów.
Jestem dla kobiet dziennika,
Przyzwyczaiłem się do tej myśli od dawna,
Patogen mnie nie bierze,
Cały rok mi nie stanął.
Pieszczę go, gadam.:
Wstawaj!
Ale on mnie nie słyszy.,
Nie oddycha.,
Hej, hej!
Pracowałem i mieszkałem w Czarnobylu,
I za to otrzymał medal,
Potrzebuję medalu.,
Żona ode mnie uciekła!
Ale zanim przypomnę sobie o seksie
On
Podarte spodnie Moje w szwach
Stał koc jak Wigwam.
Pieszczę go, gadam.:
Wstawaj!
Ale on mnie nie słyszy.,
Nie oddycha.,
Hej, hej!
Chciałem się udusić.,
Ale Lina mnie zawiodła.,
Chciałem węgorz innym razem,
Ale jak na złość wyłączyli Gaz,
Chciałem utopić się w rzece.,
Znajdź spokój na morskim piasku rzecznym
Jak na złość pływał nurek
Zabrał mnie i uratował skurwiela.
Pieszczę swojego fiuta, rozmawiam z nim:
Wstawaj!
Ale on mnie nie słyszy.,
Nie oddycha.,
Hej, hej!