Сергей Трофимов — Босота, ... или один день мишаниной бригады tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Босота, ... или один день мишаниной бригады", wykonawca: Сергей Трофимов.
Tekst piosenki
Весь день дороги по знакомым адресам,
Душа к мотору прикипела.
Опять попался бестолковый коммерсант,
Но лишь бы выгорело дело.
Работа наша беспокойная,
Погоны зорко стерегут каждый шаг,
Но если тема есть достойная,
То почему бы не рискнуть за общак.
Эх, босота, деньги — не забота.
Нынче было пусто,
Значит завтра подфартит.
Эх, босота, жили как по нотам,
А нынче тема что-то не звучит.
Летят под кузов километры и часы.
С утра забито восемь стрелок.
И жизнь от чёрной и до белой полосы,
Даст Бог, пройдёт без перестрелок.
И если всё срастётся грамотно,
То мир на вечер будет наш, только наш.
Ну, а пока за нами рьяно так
Взревел патрульный экипаж, вот пассаж.
Эх, босота, деньги — не забота.
Нынче было пусто,
Значит завтра подфартит.
Эх, босота, жили как по нотам,
А нынче тема что-то не звучит.
Хрипит, ругается нагруженный мотор,
А в окна бьется грохот улиц.
А мы настроены решить сегодня спор,
Чтоб чьи-то доли чуть прогнулись.
Нынче все подались в мафию,
Что барыги, что менты — все братва.
А от нашей биографии
У начальников в глазах кружева.
Эх, босота, деньги — не забота.
Нынче было пусто,
Значит завтра подфартит.
Эх, босота, жили как по нотам,
А нынче тема что-то не звучит.
Эх, босота, деньги — не забота.
Нынче было пусто,
Значит завтра подфартит.
Эх, босота, жили как по нотам,
А нынче тема что-то не звучит.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Cały dzień drogi do znanych adresów,
Dusza do Silnika się zagotowała.
Znowu mam głupiego kupca,
Ale żeby sprawa się wypaliła.
Nasza praca jest gorączkowa,
Naramienniki pilnują każdego kroku,
Ale jeśli Temat jest przyzwoity,
To dlaczego nie zaryzykować za wszystko.
Bosota, pieniądze to nie problem.
Dziś było pusto.,
Więc jutro będzie dobrze.
Ech, bosota, żyli jak nuta,
A teraz Temat coś nie brzmi.
Latają pod karoserią kilometry i godziny.
Rano strzeliło ośmiu strzelców.
I życie od Czarnego do białego paska,
Bóg mi świadkiem, że nie będzie strzelaniny.
A jeśli wszystko pójdzie dobrze,
Wtedy świat będzie nasz na wieczór, tylko nasz.
Cóż, w międzyczasie za nami gorliwie tak
Załoga patrolowa ryknęła, tutaj jest pasaż.
Bosota, pieniądze to nie problem.
Dziś było pusto.,
Więc jutro będzie dobrze.
Ech, bosota, żyli jak nuta,
A teraz Temat coś nie brzmi.
Świszczący oddech, przeklina załadowany silnik,
A przez okna bije huk ulic.
Jesteśmy zdeterminowani, by rozwiązać dziś spór.,
Żeby czyjeś udziały trochę się wygięły.
Wszyscy są teraz w mafii.,
Że handlarze, gliniarze to bracia.
A z naszej biografii
Szefowie mają koronkę w oczach.
Bosota, pieniądze to nie problem.
Dziś było pusto.,
Więc jutro będzie dobrze.
Ech, bosota, żyli jak nuta,
A teraz Temat coś nie brzmi.
Bosota, pieniądze to nie problem.
Dziś było pusto.,
Więc jutro będzie dobrze.
Ech, bosota, żyli jak nuta,
A teraz Temat coś nie brzmi.