Сергей Трофимов — Короче, дело к ночи tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Короче, дело к ночи", wykonawca: Сергей Трофимов.
Tekst piosenki
Жена с детьми уехали на дачу,
Микрорайон справляет выходной,
А я в завязке — печень не контачит,
Сижу один тверезый и смурной.
И вдруг ко мне с балкона входит дама,
Одета наспех, волосы торчком.
Мол, ейный муж пришел домой,
А он по пьяни шибко злой,
А мой балкон как раз под ней,
Она и слезла поскорей,
И по-соседски переждет,
Покуда ейный муж заснет.
Припев:
Короче, дело к ночи,
А я напрягся очень…
А тут внезапно теща на пороге,
Мол, привезла борща тебе, зятек.
А к ней в халате дамочка выходит,
Вот тут меня прошиб электрошок.
А теща в крик, стоит, орет дурниной
И хочет даму щами окатить.
А дама ей кричит в ответ:
Мол, ничего меж нами нет,
И что сейчас на этот крик
Сюда придет ее мужик,
А он по пьяни шибко злой
И не владеющий собой…
Припев
А тут и впрямь здоровый входит дядя,
В глазах обида,
А в руках утюг.
И, если честно, то на дядю глядя,
Я где-то снизу ощутил испуг.
Но тут внезапно теща оживилась
И хвать его кастрюлей по хребту.
И вдруг нам дама говорит,
Шо ейный муж наверно спит,
И, дескать, ей пора домой,
И так испорчен выходной.
А этот дядя их сосед,
В его квартире тока нет,
И он погладиться зашел,
Да, видно, смерть свою нашел,
А тещу надо бы в дурдом,
Не то к утру прибьет весь дом…
Припев:
Что было дальше
Описать несложно:
Мужик очнулся — теща обмерла.
Мужик уполз, а тещу неотложка
За десять тыщ в больницу увезла.
А я достал из тумбочки заначку
И до утра полировал стакан,
За дядю-тещу, за жену, за дачу
И за свободу африканских стран.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Żona z dziećmi wyjechali do kraju,
Osiedle świętuje dzień wolny,
A ja jestem trzeźwy — wątroba nie jest zanieczyszczona,
Siedzę sam twardo i smurno.
I nagle kobieta wchodzi do mnie z balkonu,
Ubrana pospiesznie, włosy Sterczące.
Podobno mąż wrócił do domu,
A on jest bardzo pijany zły,
A mój balkon jest pod nią.,
Ona i wysiadła tak szybko, jak to możliwe,
/ Align = "left" / ,
Dopóki jej mąż zaśnie.
Refren:
W każdym razie, to noc.,
A ja byłem bardzo zestresowany.…
A potem nagle teściowa na progu,
Przywiozłam Ci Barszcz, ziętku.
A do niej w szlafroku pani wychodzi,
To tu dostałem porażenia prądem.
A teściowa w krzyku, stoi, krzyczy durnina
I chce oblać damę schami.
A pani krzyczy do niej w odpowiedzi:
Mówią, że nic między nami nie ma,
I co teraz na ten krzyk
Przyjdzie jej facet.,
A on jest bardzo pijany zły
I nie posiadający siebie…
Refren
A tu naprawdę zdrowy wujek wchodzi,
W oczach urazy,
A w rękach żelazko.
I, szczerze mówiąc, patrząc na wujka,
Gdzieś na dole poczułem strach.
Ale nagle teściowa ożywiła się
I chwalić go garnkiem po grzbiecie.
I nagle Pani mówi do nas,
Shawn, mąż pewnie śpi.,
I, powiedzmy, że nadszedł czas, aby wrócić do domu,
I tak zepsuty dzień wolny.
A ten wujek jest ich sąsiadem.,
W jego mieszkaniu nie ma prądu.,
I poszedł pogłaskać,
Tak, widzę, że znalazł swoją śmierć.,
A teściowa powinna pójść do wariatkowa.,
Bo rano zabije cały dom.…
Refren:
Co było dalej
Łatwo opisać:
Facet się obudził-teściowa umarła.
Facet się czołgał, a teściowa miała ostry dyżur.
Za dziesięć tysięcy zabrała mnie do szpitala.
A ja mam zapas z szafki nocnej.
I do rana polerowałem szklankę,
Dla wuja-teściowej, dla żony, dla kraju
I za wolność krajów afrykańskich.