Shane Koyczan — Blueprint tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Blueprint", wykonawca: Shane Koyczan.
Tekst piosenki
In times of unimaginable grief people will offer you their sympathies.
And I appreciate the outstretched arm,
but I’ve been in a breaking things kinda mood.
I’ve been scarfing down on the food for thoughts and I’ve got bowels are
backed-up with brilliant ideas that eventually I am gonna shit books.
I’m gonna shit books are bad ass they’ll be banned for defining trying to
bravery as walking into a biker bar wearing a pink sweat shirt with a picture
of a unicorn being tamed by gnome.
Going at alone is like leaping out of a window waiting for god to catch you.
And in the second before impact gravity becomes a fact so well established it
makes you calm.
I’ve gone from needing a shoulder to lean on to trying to calm the night into
thinking that had the day shift.
I’ve turned my shadow to shoplift light from the back pocket of levity,
bend my forehead to the kiss of brevity hoping I could get through depression
with some semblance of speed.
But the life of camera feed is under 24 hour delay, so I keep reliving the
worst parts of yesterday in slow motion.
And someone once told me that the finer points of devotion are about the size
of a pin hole.
But there’s millions of 'em, and if you can connect each dot then you’ve got a
diagram of what you think you thought you knew.
And if you are willing to admit you know nothing, you’ve got a blueprint for a
breakthrough.
I’m just trying to get by.
Huffing the glue that is supposed to keep me together in a world that global
warming lets get this bad then bitches about the weather.
A world where jailbirds misdemeanor of a feather flock to the back alley in an
attempt to stage their own private protest rally, because it still seems that
capitalism is a convenience store open 24 hours a day, 7 days a week and if
you’re not coming to buy something they will not let you in to take a leak.
But, I want to live in a world where 76 year olds hang out in nightclubs,
because they still have not hit their peak.
I want a week spent in silence so the next time we speak others will be ready
to hear what we have to say and the following day will be comprised not so much
of moments of silence, but 24 hours of noise.
Noise for the toys that we as children never wanted to let go, because we live
in a world that told us to grow up as we grew,
growing up to know we knew noise is not enough, because our fathers are dying.
We were left trying to make sense out of a world that does not, because
everything that was supposed to be was not, because what was not was never what
we wished for.
We grew up waging war against birthday candles,
wishing our hearts would become handles for every time that we needed to get a
grip.
I make noise for a man who gave 20 years of his life to a gold mine and two
years before retirement was rewarded with a pink slip.
Let us serve each chip on the shoulder of the tired and the poor,
to the billionaires who are convinced that in owning everything,
they still need more.
This is for the bars bathroom floor.
For the men and women who live there,
because it’s easier to care about where your next drink comes from,
then it is to go home to no one.
Make noise for the son or daughter that lives inside you.
Maybe someday we’ll understand what our parents went through.
Make noise for everything you think you thought you knew as if knowing it was
tough enough off the hard times;
noise for the mimes that will not, for the people that do not, for the children
that can not.
Make noise because the Land of Oz is crumbling and the Tin Man needs a heart
transplant.
This is for each senseless rant that will one day make sense.
Let us put dents in the armor of those who said they could not be reached.
This is for the beached whales beaching themselves because maybe love and
loneliness are not just human conditions.
Yell for the hopeless missions and hopeless wars fought by men hopeful.
Scream for the times' that was now and this was then.
There will be times when noise is not enough and you must stand.
So stand.
As if you believe standing for the beliefs you believe in are worth standing
for.
As if every closed door is begging to be opened up and every beggar’s cup is
filled with the spare change needed to change the minds of those who’d have us
think love is the missing link that we somewhere along the way misplaced.
Our lifelines are traced by hands not yet old enough to hold pencils,
and there are no stencils for any alphabet that can be arranged to explain or
articulate how we feel,
because we feel so much more than we could ever voice,
because every choice we makes takes us further from our fathers.
And the disposition of long distance never bothers to explain that '
I miss you' means before and above all others.
Miss you like we miss the grandmothers with Alzheimer’s whose lives resemble
the missing punch line to one liners.
So wait.
And when she finally looks at you, as if she was looking for you,
stand and make noise just so she knows that you were looking too.
Tell her, «Thank God I found you.»
Because know it or not, you were part of her blueprint.
She had blood like a flint that sparked you father or mother in this flame and
you,
like they must burn whether you like it or not, but you were given gifts.
You’ve got windpipes that house hurricanes, floods veins that pump.
I’m not the first one to say it, «Gather ye rosebuds while ye may,
Old Time is still a flying: And this same flower that smiles today.
Tomorrow will be dying. «Every new birthday candle you blow out time is only trying to tell you
that every breakthrough you make will only take you closer to the day that your
parents must pay the ferry man for a ride to the other side of the river and
you will one day be on your own.
But you carry with you a blueprint, a hint that your history will always be
with you,
that you were your parents' breakthrough.
Your blood will be the crazy glue that keeps you together on the eventual day
when you must stand alone.
They stand and make mountains jealous of how much you’ve grown.
Tłumaczenie tekstu piosenki
W czasach niewyobrażalnego żalu ludzie ofiarują Ci swoje współczucie.
I doceniam wyciągniętą rękę.,
ale jestem w nastroju na łamanie zasad.
/ Align = "left" /
poparte genialnymi pomysłami, że w końcu będę srał książkami.
I 'm gonna shit books are bad ass they' ll be banned for definition trying to
odwaga jako wchodzenie do baru dla motocyklistów w różowej koszuli ze zdjęciem
jednorożca oswojonego przez gnoma.
Pójście samemu jest jak wyskakiwanie przez okno czekając, aż Bóg cię złapie.
I w drugim przed uderzeniem grawitacja staje się faktem tak dobrze ustalonym
uspokaja.
Przeszedłem od potrzeby oparcia się na ramieniu do próby uspokojenia nocy w
myślałem, że ma dzienną zmianę.
Zmieniłem swój cień w światło ze sklepu z tylną kieszenią beztroski.,
pochyl moje czoło do pocałunku zwięzłości mając nadzieję, że uda mi się przetrwać depresję
z pozorem szybkości.
Ale żywotność kamery jest poniżej 24 godzin opóźnienia, więc wciąż przeżywam
najgorsze części wczoraj w zwolnionym tempie.
I ktoś mi kiedyś powiedział, że najwspanialsze punkty poświęcenia są wielkości
dziurkę od szpilki.
Ale są ich miliony, a jeśli połączysz każdą kropkę, to masz
/ align = "left" /
I jeśli jesteś skłonny przyznać, że nic nie wiesz, masz plan dla
przełom.
Staram się jakoś przetrwać.
Wdychanie kleju, który ma trzymać mnie razem w świecie, który jest globalny.
/ align = "left" /
Świat, w którym jailbirds wykroczenia z feather stada do tylnej alejki w
próba zorganizowania własnego prywatnego protestu rally, bo nadal wydaje się, że
kapitalizm jest sklep spożywczy otwarty 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i jeśli
nie przyjdziesz kupić czegoś, czego nie wpuszczą, żebyś się odlał.
Ale chcę żyć w świecie, w którym 76-latki spędzają czas w nocnych klubach.,
bo wciąż nie osiągnęły szczytu.
Chcę spędzić tydzień w ciszy, więc następnym razem, gdy będziemy rozmawiać, inni będą gotowi.
aby usłyszeć, co mamy do powiedzenia i następnego dnia będzie nie tak bardzo
chwile ciszy, ale 24 godziny hałasu.
Hałas dla zabawek, które my jako dzieci nigdy nie chcieliśmy puścić, ponieważ żyjemy
w świecie, który kazał nam dorastać tak jak my.,
dorastając do tego, że wiedzieliśmy, że hałas to za mało, bo nasi ojcowie umierają.
Próbowaliśmy znaleźć sens w świecie, który nie ma sensu, ponieważ
wszystko, co miało być, nie było, bo to, co nie było, nigdy nie było tym, co było.
życzyliśmy sobie.
Dorastaliśmy tocząc wojnę z urodzinowymi świeczkami.,
/ align = "left" /
chwyt.
Robię hałas dla człowieka, który oddał 20 lat swojego życia kopalni złota i dwa
lata przed emeryturą został nagrodzony różową przepustką.
Oddajmy każdy chip na ramieniu zmęczonych i biednych,
miliarderom, którzy są przekonani, że posiadając wszystko,,
wciąż potrzebują więcej.
To na podłogę w łazience.
Dla mężczyzn i kobiet, którzy tam mieszkają.,
bo łatwiej jest dbać o to, skąd pochodzi następny drink.,
więc nie ma powrotu do domu.
Zrób hałas dla syna lub córki, która mieszka w tobie.
Może kiedyś zrozumiemy, przez co przeszli nasi rodzice.
Rób hałas dla wszystkiego, co myślisz, że myślisz, że wiesz, jakby wiedzieć, że to było
tough enough off the hard times;
hałas dla mimów, którzy nie będą, dla ludzi, którzy nie będą, dla dzieci
to niemożliwe.
Hałasuj, bo Kraina Oz się rozpada, a blaszany człowiek potrzebuje serca.
przeszczep.
To za każdą bezsensowną gadkę, która pewnego dnia nabierze sensu.
Włóżmy wgniecenia w zbroję tych, którzy mówili, że nie mogą być dosięgnięte.
To dla wielorybów na plaży, bo może miłość i
samotność to nie tylko ludzkie warunki.
Krzycz na beznadziejne misje i beznadziejne wojny toczone przez ludzi pełnych nadziei.
Krzycz dla times ' to było teraz i to było wtedy.
Będą chwile, kiedy hałas nie wystarczy i musisz stać.
Więc wstań.
Tak, jakbyś wierzyła, że to, w co wierzysz, jest warte tego, by stać.
dla.
Jakby każde zamknięte drzwi błagały o otwarcie, a kielich każdego żebraka
wypełniony drobnymi potrzebnymi, by zmienić zdanie tych, którzy chcą nas mieć.
myślę, że miłość jest brakującym ogniwem, które gdzieś po drodze zgubiliśmy.
/ Align = "left" / Linear,
i nie ma szablonów dla każdego alfabetu, które mogą być ułożone, aby wyjaśnić lub
/ align = "left" / ,
ponieważ czujemy o wiele więcej, niż moglibyśmy kiedykolwiek wyrazić,
ponieważ każdy wybór, który podejmujemy, oddala nas od naszych ojców.
A dyspozycja na odległość nigdy nie wyjaśnia, że"
Tęsknię za tobą", czyli przed i przede wszystkim.
Tęsknię za Tobą tak jak my za babciami z Alzheimerem, których życie przypomina
brakujący puent do 1.
Czekaj.
A kiedy w końcu na ciebie spojrzy, jakby cię szukała.,
Stań i hałasuj, żeby wiedziała, że ty też szukałeś.
Powiedz jej, " Dzięki Bogu, że cię znalazłem.»
Bo wiesz czy nie, byłeś częścią jej planu.
Miała krew jak krzesiwo, które rozpaliło twojego ojca lub matkę w tym płomieniu.
ty,
jakby musiały spłonąć, czy ci się to podoba, czy nie, ale dano ci dary.
Wiatry napędzają huragany, żyły zalewają pompę.
Nie jestem pierwszym, który to mówi, "Zbierzcie pąki róż, póki możecie",
Stare czasy wciąż latają: i ten sam kwiat, który uśmiecha się dzisiaj.
Jutro umrze. "Każda nowa świeczka urodzinowa, którą zdmuchniesz czas próbuje Ci tylko powiedzieć
że każdy przełom, którego dokonasz, tylko zbliży cię do dnia, w którym twój
rodzice muszą zapłacić człowieka promu za przejazd na drugą stronę rzeki i
pewnego dnia będziesz zdana na siebie.
Ale nosisz ze sobą plan, wskazówkę, że Twoja historia zawsze będzie
with you,
że jesteś przełomem dla rodziców.
Twoja krew będzie szalonym klejem, który utrzyma was razem w ostatecznym dniu.
kiedy musisz stać sam.
Stoją i sprawiają, że góry są zazdrosne o to, jak bardzo urosłeś.