Silana — Мы стали ветром tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мы стали ветром", wykonawca: Silana.
Tekst piosenki
Затаив дыхание, строчек ожидание. Сквозь стены-города, тобой вдохновлена.
Километры проводов не отвеченных звонков разделяют нас, ты так далеко сейчас!
Припев:
Мы стали ветром, мы стали ветром и до рассвета летали где-то.
Мы стали ветром, мы стали ветром, так незаметно, по краю неба.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю ветром в небо вольным.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю в небеса.
Этих мыслей нежных океан безбрежный, плыву к тебе рекой, прольюсь с небес водой.
Ты глаза свои закрой — видишь, рядом мы с тобой. Виртуальный мир вместе нас
соединил.
Припев:
Мы стали ветром, мы стали ветром и до рассвета летали где-то.
Мы стали ветром, мы стали ветром, так незаметно, по краю неба.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю ветром в небо вольным.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю в небеса.
До тебя, поверь, я не жила, за тобой по лезвию ножа.
По любви запутанным сетям так несмело — по твоим следам.
Это ярких чувств водоворот. Я, взлетев, сорву запретный плод.
В лабиринте ночи наугад, только знаю: нет пути назад.
Мы стали ветром, мы стали ветром, так незаметно, по краю неба.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю ветром в небо вольным.
Но, но, но, но в огне пылаю. Но, но, но, но мне не больно.
Но, но, но, но опять взлетаю в небеса.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Z zapartym tchem, czekam na linie. Przez mury miasta, zainspirowana Tobą.
Kilometry przewodów nie odbieranych połączeń dzielą nas, jesteś teraz tak daleko!
Refren:
Staliśmy się wiatrem, staliśmy się wiatrem i do świtu lataliśmy gdzieś.
Staliśmy się wiatrem, staliśmy się wiatrem, tak niepostrzeżenie, wzdłuż krawędzi nieba.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę wiatrem w niebo wolne.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę do nieba.
Te myśli łagodny ocean bezgraniczny, płynę do ciebie rzeką, przeleję się z nieba wodą.
Zamknij oczy-widzisz, jesteśmy obok ciebie. Wirtualny świat razem nas
zjednoczyć.
Refren:
Staliśmy się wiatrem, staliśmy się wiatrem i do świtu lataliśmy gdzieś.
Staliśmy się wiatrem, staliśmy się wiatrem, tak niepostrzeżenie, wzdłuż krawędzi nieba.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę wiatrem w niebo wolne.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę do nieba.
Przed tobą, wierz mi, nigdy nie żyłam.
Z miłości do splątanych sieci tak nie śmiało — po twoich śladach.
To żywe zmysły wir. Ja, startując, zrywam zakazany owoc.
W labiryncie nocy losowo, tylko Wiem: nie ma odwrotu.
Staliśmy się wiatrem, staliśmy się wiatrem, tak niepostrzeżenie, wzdłuż krawędzi nieba.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę wiatrem w niebo wolne.
ALE, ALE, ALE, ALE W ogniu płonie. Ale, Ale, Ale, ale nie boli.
Ale, Ale, Ale, Ale znowu lecę do nieba.