Sinkope — Mil tallos (vuelvo a brotar) tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Mil tallos (vuelvo a brotar)", wykonawca: Sinkope.

Tekst piosenki

No quieras pá mi tus agrios diablos
Que yo tengo mi propio infierno
Del que suelo salir y entrar a diario
A veces, duro, a veces tierno
No huyo por patas si hay zaragata
Pero tampoco me meto en medio
Y busco remedio si el barullo me espanta
Y quedo, me pierdo
Y al mundo entero le enseño
El caminar de mis ojos
Que no han de verme de hinojos
Cortar, con la ira de suspiros fileños
Tiras de traje del frío invierno
Ni hacer que bajen las estrellas al suelo
Pá que las pisen y verlas llorar
No voy a dañar los pilares del cielo
Ni hacer rimeros de azúcar pál mar
No quiero cantar lo que no siento
Ni que me obliguen ni obligar
Y yo que intento saber
Lo que digo y lo que hago
Conmigo intento estar bien y con el de al lado
Pero no puede ser que todo sea de mi agrado;
Helados de mierda y miel no saborean mis labios
Y no quieras saber a que sabe mi sed ni a que huele mi voz cuando me explayo
Si me quieres contar, te vas a joder… Fíjate bien, tengo mil tallos;
Tengo mil tallos, tengo mil tallos, tengo mil tallos
Vuelvo a brotar! y tu?
Y, si largas de mi, no me llegas a herir;
Conozco el cuento y no entro al trapo
Ni me agazapo si te veo venir
Simplemente te ignoro
No soy de tu coro ni me haces reír
Y tus historias no van conmigo
Ni yo contigo ni a vivir ni a morir
Pues enferman mis oídos
Y yo que intento saber lo que digo y lo q hago
Conmigo intento estar bien y con el de al lado
Pero no puede ser que todo sea de mi agrado;
Helados e mierda y miel no saborean mis labios
Y no quieras tener mi dignidad a tus pies ni mis pensamientos en tus manos
En este mar no vas a pescar, echa la red en otro lado
Y no quieras saber a q sabe mi sed ni a que huele mi voz cuando me explayo
Y si me quieras cortar, te vuelves a joder;
No sabes mirar; tengo mil tallos
Tengo mil tallos, tengo mil tallos, tengo mil tallos
Vuelvo a brotar!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Nie chcesz, żebym cierpiał z powodu twoich kwaśnych diabłów.
Że mam swoje piekło.
Z którego zwykle wychodziłem i wchodziłem codziennie
Czasami, ostro, czasami delikatnie.
Nie uciekam po łapy, jeśli jest zaragata.
Ale ja też nie jestem w środku.
I szukam lekarstwa, jeśli urojenia mnie przerażają.
I zostaję, gubię się.
Uczę go na całym świecie.
Chodzenie moich oczu
Kto nie powinien widzieć mnie z kopru włoskiego
- Odciął, westchnął z gniewem.
Garnitur paski mroźnej zimy
Ani zmusić Gwiazdy do zejścia na ziemię.
Niech nadepną na nich i patrzą, jak płaczą.
Nie uszkadzam niebiańskich filarów.,
Ani zrobić blady cukier rimeros morze
Nie chcę śpiewać tego, czego nie czuję.
Ani zmuszać, ani zmuszać.
I staram się wiedzieć.,
Co mówię i co robię.
Ze mną staram się być w porządku i z sąsiadem
Ale nie ma mowy, żebym wszystko lubiła.;
Pieprzone lody i miód nie smakują mi ust
I nie chcesz wiedzieć, co smakuje moje pragnienie lub co pachnie moim głosem, kiedy wyjaśnię
Jeśli chcesz mi powiedzieć, będziesz się pieprzyć... przyjrzyj się dobrze, mam tysiąc łodyg.;
Mam tysiąc łodyg, mam tysiąc łodyg, mam tysiąc łodyg.
Znowu kiełkuję! A ty?
Jeśli mnie zostawisz, nie skrzywdzisz mnie.;
Znam bajkę i nie wtrącam się w szmatę.
Nawet nie przysiadam, gdy widzę, jak się zbliżasz.
Po prostu cię ignoruję.
Nie jestem z twojego chóru, a Ty mnie nie rozśmieszasz.
A twoje historie nie idą ze mną.
Ani ja z tobą, ani żyć, ani umrzeć.
Bo uszy mnie bolą.
I próbuję wiedzieć, co mówię i co robię.
Ze mną staram się być w porządku i z sąsiadem
Ale nie ma mowy, żebym wszystko lubiła.;
Lody e gówno i miód nie smakują Moje usta
I nie chcesz mieć mojej godności u twoich stóp ani moich myśli w twoich rękach.
W tym morzu nie łowisz ryb, rzuć sieć gdzie indziej.
I nie chcesz wiedzieć, co wie moje pragnienie lub co pachnie moim głosem, kiedy wyjaśniam
Jeśli chcesz mnie pociąć, znowu się pieprzysz.;
Nie umiesz patrzeć; mam tysiąc łodyg.
Mam tysiąc łodyg, mam tysiąc łodyg, mam tysiąc łodyg.
Znowu kiełkuję!