Слава Бобков — В кабаке tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "В кабаке", wykonawca: Слава Бобков.

Tekst piosenki

И домой принесу пустоту в кулаке,
Поскандалив с судьбой и с тоскою шальной
Я пойду и напьюсь там свободы хмельной,
Я цыган позову, вместе с ними спою,
И врагов, и друзей допьяна напою,
Пусть забудут они про обиды и зло,
И считают, что им повезло.
В кабаке — до утра веселье,
В кабаке — шум и гам,
Две по сто — улетай похмелье,
Всё пропью, даже дом продам!
Огляделся вокруг, заскучала душа…
Ни цыган, ни врагов, ни друзей, ни шиша,
Две голодных собаки дерутся за кость,
Я сижу в уголке, как непрошенный гость.
Справа жирный козёл, слева — злая свинья,
Ухмыляются, косо глядят на меня,
Каждый тащит к себе и повсюду бардак,
Ну, а вобщем — кабак, как кабак.
А в кабаке — до утра веселье,
В кабаке — шум и гам,
Две по сто — улетай похмелье,
Всё пропью, даже дом продам!
Может это лишь сон, может это всё бред?
Только я заблудился, и выхода нет…
Оглянулся опять — не видать ни хрена,
Лишь подруга-тоска, зеленее вина.
Лбом о стены стучал, не железный ведь лоб,
Кто-то спьяну кричал, — после нас хоть потоп!
Видно прав был поэт, — тут и там «всё не так!»,
Вся Россия — огромный кабак!
А в кабаке — до утра веселье,
В кабаке — шум и гам,
Две по сто — улетай похмелье,
Всё пропью, даже дом продам!

Tłumaczenie tekstu piosenki

I do domu przyniosę pustkę w pięści,
Poskandaliv z losem i tęsknotą zabłąkany
Pójdę się upić.,
Zawołam Cyganów, zaśpiewam z nimi.,
A wrogowie i przyjaciele są pijani,
Niech zapomną o urazy i zło,
I myślą, że mają szczęście.
W tawernie-do rana zabawa,
W tawernie-hałas i Gam,
Dwa na sto-leć kacem,
Wypiję wszystko, Sprzedam nawet dom!
Rozejrzałem się, znudzona dusza…
Ani Cyganie, ani wrogowie, ani przyjaciele, ani Shisha,
Dwa głodne psy walczą o kość,
Siedzę w kącie jak nieproszony gość.
Po prawej Gruba Koza, po lewej zła Świnia.,
Uśmiechają się, ukośnie patrzą na mnie,
Każdy ciągnie do siebie i wszędzie bałagan,
Cóż, ogólnie — tawerna, jak Tawerna.
A w tawernie-do rana zabawa,
W tawernie-hałas i Gam,
Dwa na sto-leć kacem,
Wypiję wszystko, Sprzedam nawet dom!
Może to tylko sen, może to wszystko bzdury?
Tylko ja się zgubiłem i nie ma wyjścia.…
Obejrzałem się ponownie — nie widzę nic, kurwa,
Tylko przyjaciółka-tęsknota, bardziej zielona niż wino.
Czoło o ściany waliło, nie żelazne czoło,
Ktoś pijany krzyczał — - po nas przynajmniej powódź!
Widać poeta miał rację — - tu i tam " to nie tak!»,
Cała Rosja to ogromna knajpa!
A w tawernie-do rana zabawa,
W tawernie-hałas i Gam,
Dwa na sto-leć kacem,
Wypiję wszystko, Sprzedam nawet dom!