Сломанный воздух — Amour.fevrier. tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Amour.fevrier.", wykonawca: Сломанный воздух.

Tekst piosenki

Медленное время, долгие недели,
Бесконечные бетонные панели,
На восток перегонные тоннели,
По дерьму, но лишь бы до постели.
На ладони колотая рана,
Выбитые стекла с надписью «охрана».
Никогда не поздно, никогда не рано,
Прыгнуть со стрелы башенного крана!
За любовь! Это так беспечно,
Трогательно, жалко, искренне сердечно,
Время до асфальта быстротечно,
Любовь вечна! И жестока, конечно.
Чья-то любовь оказалась пуста,
А чья-то любовь уебалась с моста!
Последний полет вниз и не понять,
Полежала, протухла и стала вонять!
Ее мозг превратился в черствый пирог,
Ее волосы вмерзли в разъезды дорог,
Ее кровь фонтаном поливала бордюр,
Вот такой вот незатейливый гламур.
Холодно, снег и лед —
Вчера наступил февраль,
Окраинный северный проспект,
Светит в лицо фонарь.
Ветер болтает со стрелами
Простуженных кранов башенных.
Шастают тени прохожих,
От холода ошарашенных.
Странного вида февральское солнце,
Страшного смысла разбросанный иней,
Руки тянутся с помятым червонцем,
Холодно в городе ломанных линий.
Холодно, страшно и жить надоело,
Снова я пьяный ползу за закатом.
Нету того, что вчера меня грело,
«Выхода нет" — говорят мне плакаты.
Ты мне мерещишься. Я в тебя верю.
Я не могу за тобой угнаться.
Ты была рядом, теперь ты за дверью,
С ебанной надписью «Не прислоняться!»
Я ненавижу такую любовь!
Распродажа чувств объявляет скидки!
Унитаз выплескивает цунами слов,
Отношения вяжутся словно нитки.
Ленинградский проспект ведет на грех,
Огни рекламы учат жить красиво,
Чистые помыслы вызовут смех
У автомата по продаже презервативов!
Странного вида февральское небо,
Страшного смысла на небе тучи.
Я доползу до поста, где я не был,
Не испугаюсь ограды колючей.
Там, где рассвет ковыляет по рельсам,
Там, где луну поднимают краном,
Там, далеко, за оврагом, за лесом,
Я буду снова зализывать раны…
Ты мне мерещишься. Я в тебя верю.
Я не могу за тобой угнаться.
Ты была рядом, теперь ты за дверью,
С ебанной надписью «Не прислоняться!»
Я ненавижу такую любовь!
Невинность продана за проценты!
Ночь ракроет гермодвери снов,
Телепрограмма расставит акценты.
Дома затряслись от движений рук,
На утро последствия катаклизма,
Мозг — картотека образов подруг.
Как мне не дойти до такого цинизма?

Tłumaczenie tekstu piosenki

Powolny czas, długie tygodnie,
Niekończące się panele betonowe,
Na wschód tunele destylacyjne,
W gównie, ale tylko do łóżka.
Rana kłuta na dłoni,
Wytłoczone szyby z napisem "Ochrona".
Nigdy nie jest za późno, nigdy za wcześnie,
Skoczyć z wysięgnika żurawia wieżowego!
Za miłość! To takie nieostrożne.,
Wzruszające, żałosne, szczerze serdeczne,
Czas do asfaltu jest ulotny,
Miłość jest wieczna! I oczywiście okrutna.
Czyjaś miłość okazała się pusta,
A czyjaś miłość wypierdoliła się z mostu!
Ostatni lot w dół i nie rozumiem,
Położyła się, zgasła i zaczęła śmierdzieć!
Jej mózg zamienił się w nieświeże ciasto,
Jej włosy zamarzły na drogach,
Jej krew podlewała krawężnik.,
Taki skromny urok.
Zimno, śnieg i lód —
Wczoraj przyszedł luty,
/ Align = "left" / ,
Świeci w twarz Latarnia.
Wiatr rozmawia ze strzałami
Zimnych żurawi wieżowych.
Shastayut cienie przechodniów,
Z zimna oszołomionych.
Dziwnie wyglądające lutowe słońce,
Straszne znaczenie rozproszone szron,
Ręce rozciągają się z pogniecionym czerwońcem,
Zimno w mieście łamanych linii.
Zimno, przerażające i zmęczone życiem,
Znowu jestem pijany czołgając się o zachodzie słońca.
Nie ma tego, co mnie wczoraj ogrzało.,
"Nie ma wyjścia" — mówią mi plakaty.
Żartujesz sobie. Wierzę w ciebie.
Nie nadążam za tobą.
Byłaś tam, a teraz jesteś za drzwiami.,
Z pieprzonym napisem " nie opieraj się!»
Nienawidzę takiej miłości!
Wyprzedaż zmysły ogłasza rabaty!
Toaleta wypluwa Tsunami słów,
Związki wiążą się jak nici.
Leningradzki Prospekt prowadzi do grzechu,
Światła reklamowe uczą żyć pięknie,
Czyste myśli wywołają śmiech
Przy automacie z prezerwatywami!
Dziwnie wyglądające lutowe niebo,
Straszne znaczenie na niebie chmury.
Będę czołgać się do postu, gdzie nie byłem,
Nie boję się kolczastego ogrodzenia.
Tam, gdzie świt kręci się po szynach,
Tam, gdzie Księżyc jest podnoszony przez dźwig,
Tam, daleko, za wąwozem, za lasem,
Będę znowu lizał rany.…
Żartujesz sobie. Wierzę w ciebie.
Nie nadążam za tobą.
Byłaś tam, a teraz jesteś za drzwiami.,
Z pieprzonym napisem " nie opieraj się!»
Nienawidzę takiej miłości!
Niewinność sprzedana za odsetki!
Noc rakroet hermodrzwi snów,
Program telewizyjny zrobi akcenty.
Domy trzęsły się od ruchów rąk,
Rano skutki kataklizmu,
Mózg-kartoteka obrazów dziewczyn.
Jak mam nie dojść do takiego cynizmu?