Шмели — На том свете мы встретимся вновь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "На том свете мы встретимся вновь", wykonawca: Шмели.
Tekst piosenki
Я пламенем вышью твой силуэт,
Пусть тешит меня твой образ бескровный,
Ведь в мире моём ничего больше нет,
Кроме исчадия страсти огромной.
Ветром дыханья возводится прах,
Силой объятий качается кровь,
Мчитесь в безумство на жизни порах,
А на том свете мы встретимся вновь.
Мы встретимся вновь в объятьях,
Вновь…
Я взглядом прожгу бестолковую даль,
Собой разлучившую наши желанья,
Я жилами чувств разорву неба грань,
Как я ненавижу часы ожиданья.
Ветром дыханья возводится прах,
Силой объятий качается кровь,
Мчитесь в безумство на жизни порах,
А на том свете мы встретимся вновь.
Мы встретимся вновь в объятьях,
Вновь…
Прощённым остаться, горя не знать,
Брутальная скука, довольная казнь,
Рождённый ползать умеет летать,
И воплощаться в прозрачную ткань.
Ветром дыханья возводится прах,
Силой объятий качается кровь,
Мчитесь в безумство на жизни порах,
А на том свете мы встретимся вновь.
Мы встретимся вновь в объятьях,
Вновь…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wyhaftuję Twoją sylwetkę płomieniem,
Niech twój obraz bezkrwawy mnie rozweseli,
W końcu w moim świecie nie ma nic więcej,
Z wyjątkiem ogromnej pasji.
Wiatr oddechu wznosi prochy,
Moc uścisków kołysze krew,
Wyścig do szaleństwa w życiu porach,
A potem znów się spotkamy.
Spotkamy się ponownie w ramionach,
Ponownie…
Patrzę na tę głupią odległość,
/ Align = "left" / ,
Żyłem uczuć rozerwę niebo na strzępy,
Nienawidzę godzin czekania.
Wiatr oddechu wznosi prochy,
Moc uścisków kołysze krew,
Wyścig do szaleństwa w życiu porach,
A potem znów się spotkamy.
Spotkamy się ponownie w ramionach,
Ponownie…
Przebaczony pobyt, smutek nie wiedzieć,
Brutalna nuda, zadowolona egzekucja,
Urodzony czołgać potrafi latać,
I wcielić się w przezroczystą tkaninę.
Wiatr oddechu wznosi prochy,
Moc uścisków kołysze krew,
Wyścig do szaleństwa w życiu porach,
A potem znów się spotkamy.
Spotkamy się ponownie w ramionach,
Ponownie…