Strawbs — The Hangman And The Papist tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "The Hangman And The Papist", wykonawca: Strawbs.
Tekst piosenki
The village square stands quiet
The curfew still enforced
The streets are even clear of dogs and whores
Like some evil bird of prey
The scaffold spreads its wings
The people build their fires and bolt their doors
The mayor is giving dinner to the officers' wives
His eldest son is learning how to fawn
The barrack block is hushed and tense
The soldiers drawing lots
Who will be the hangman in the dawn?
The lot falls on a young man
Who has served for but a year
His home is in the village close nearby
He shivers at the thought of what
He’s forced to do next day
He wonders who it is, who has to die?
And the full moon casts a cold light
On the gloomy prison walls
The papist walks his cell, he cannot sleep
He hears the waiting gallows creaking
Just beyond that door
He prays for he has no more tears to weep
The day begins to break
A muffled drums begins to sound
A crowd begins to gather in the square
The presence of the hangman in his terrifying mask
Weighs heavy on the minds of all those there
The colonel reads the sentence
Which the papist knows by heart
He has failed to show allegiance to the King
His crime is thus with God himself
And in His name he must hang
The papist, head held high, says not a thing
The jailer binds his hands
And puts his blindfold to his eyes
He leads him through the door before the crowd
The hangman sees his victim
And the blood drains from his face
He sees his younger brother standing proud
The hangman tries to protest
But is ordered to proceed
His trembling hands begin to take the strain
His eyes are blind with streaming tears
And he cries for all to hear
Forgive me, God, we hang him in Thy name
Forgive me, God, we hang him in Thy name
Forgive me, God, we hang him in Thy name
Oh, please forgive me, God, we hang him in Thy name
Forgive me, God, we hang him in Thy name
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na placu wiejskim stoi cisza.
Godzina policyjna nadal obowiązuje
Na ulicach nie ma nawet psów i dziwek.
Jak jakiś zły ptak drapieżny
Rusztowanie rozpościera skrzydła
Ludzie budują ogień i zamykają drzwi.
Burmistrz daje obiad żonom oficerów.
Jego najstarszy syn uczy się pływać.
Blok baraku jest uciszony i spięty.
The soldiers loss
Kto będzie katem o świcie?
Los spada na młodego człowieka.
Który służył tylko rok
Jego dom jest w pobliskiej wiosce.
Drży na samą myśl o tym,
Jest zmuszony to zrobić następnego dnia.
Zastanawia się, kto to jest, kto musi umrzeć?
I pełnia księżyca rzuca zimne światło
Na ponurych murach więzienia
Papista chodzi do celi, nie może spać.
Słyszy czekającą szubienicę skrzypiącą
Tuż za tymi drzwiami.
Modli się, bo nie ma już łez do płaczu.
The day begins to break
Stłumione Bębny zaczynają brzmieć
Tłum zaczyna gromadzić się na placu
Obecność kata w jego przerażającej masce
/ Align = "left" /
Pułkownik czyta zdanie
Co papista zna na pamięć
Nie okazał wierności królowi.
Jego zbrodnia jest więc z samym Bogiem
I w jego imieniu musi zawisnąć
Papista, z podniesioną głową, nic nie mówi.
Strażnik wiąże ręce
/ I zakrywa oczy opaską
Prowadzi go przez drzwi przed tłumem.
Kat widzi ofiarę
A krew spływa z jego twarzy
Widzi, jak jego młodszy brat stoi dumny.
Kat próbuje zaprotestować
Ale rozkazano kontynuować.
Jego drżące ręce zaczynają się męczyć.
Jego oczy są ślepe od strumieniowych łez.
And he cries for all to hear
Wybacz mi, Boże, powiesimy go w Twoim imieniu.
Wybacz mi, Boże, powiesimy go w Twoim imieniu.
Wybacz mi, Boże, powiesimy go w Twoim imieniu.
O, Proszę wybacz mi, Boże, powiesimy go w Twoim imieniu
Wybacz mi, Boże, powiesimy go w Twoim imieniu.