Тартак — Поп Корн tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Поп Корн", wykonawca: Тартак.
Tekst piosenki
То був один із тих похмурих, але чудовий ранок.
Над багатоповерховими дворами шикувались хмари.
Я намагався врахувати кількість їх ланок…
Кількість їх ланок, кількість їх ланок.
Палав світанок, лунав біт ледачий.
Я сьогодні не працюю, пацани на дачі.
На папір лягають кльово слово за словом,
Незважаючи на настрій, час, аспекти мови.
Мов річки течія — за реченням речення.
Я ненадовго перейшов на самозабезпечення.
Гайда на дах — ловити птахів, дивитись в воду.
Сьогодні час забути про застуди і негоди,
Про перешкоди кожуха. Знімай свої заброди —
Дива погоди обійти ми маємо нову нагоду!
Маємо нову нагоду, ми маємо нову нагоду,
Чуєш? Нову нагоду.
Саме тому, що зустрічаємо зорю!
Саме тому, що знов і знов я на стіні її малюю!
Саме тому, чому і я не знаю сам!
Я за ранок цей, я за ранок цей, все віддам!
Ловлю флешбек, неначе все це вже десь бачив —
Вже ворожили на вдачу, вже їздили на дачу.
У нас є, безперечно, всі шанси побути в трансі,
До ранку вистрибувати божевільні танці!
І навіть далі і далі - вище, до сонця ближче!
Хто-небудь, поясніть мені - навіщо це горище?
Ми на будівлі, немов на острові. Все дуже просто —
Смажені тости, ми у пошуках вражень гострих.
Я впевнений, що разом з нами ціла країна —
На дах по стінах! Хтось зустрічає зорю постійно…
Зорю постійно.
Ну ось і все — настав день новий! Заворушились люди,
Та це ще не кінець. Ти чуєш? Ще далі буде!
Та це ще не кінець. Ти знаєш — ще далі буде!
А ми в басейни пострибали, ми вас там надибали.
Ми рвали бур’яна кущі, грали в кучі-мали.
Це бажано деколи — чи доведеться ще колись?
Насправді, ми завелись — нарешті дочекались!
Tłumaczenie tekstu piosenki
To był jeden z tych ponurych, ale cudownych poranków.
Nad wielopiętrowymi dziedzińcami ustawiały się chmury.
Starałem się uwzględnić liczbę ich ogniw.…
Liczba ich ogniw, liczba ich ogniw.
Świt płonął, rozległ się leniwy bit.
Nie pracuję dzisiaj, chłopcy są w kraju.
Na papierze leżą fajne słowo po słowie,
Pomimo nastroju, czasu, aspektów języka.
Jak rzeka prąd - na sugestię propozycji.
Na krótko przeszedłem na samowystarczalność.
Idź na dach-złapać ptaki, wpatrywać się w wodę.
Dziś jest czas, aby zapomnieć o przeziębieniach i złych warunkach pogodowych,
O przeszkodach obudowy. / Align = "left" / —
Cuda pogody ominąć mamy nową okazję!
Mamy nową możliwość, mamy nową możliwość,
Słyszysz? Nowa okazja.
Właśnie dlatego, że spotykamy Świt!
Właśnie dlatego, że ciągle ją maluję na ścianie!
Właśnie dlatego, że ja sam Nie wiem!
Ja za poranek to, ja za poranek to, wszystko oddam!
Łapię Flashback, jakby to wszystko już gdzieś widziałem —
Już zgadywali na szczęście, już udali się do kraju.
Mamy szansę być w transie.,
Do rana wyskoczyć szalony taniec!
I jeszcze dalej i dalej - wyżej, bliżej Słońca!
Niech mi ktoś powie, po co to strych?
Jesteśmy w budynku, jak na wyspie. To bardzo proste. —
Smażone tosty, szukamy wrażeń pikantnych.
Jestem pewien, że jest z nami cały kraj. —
Na dach po ścianach! Kto spotyka świt stale…
Świt cały czas.
Cóż, to wszystko-nadszedł nowy dzień! / Align = "left" / ,
Ale to jeszcze nie koniec. Słyszysz? Jeszcze dalej będzie!
Ale to jeszcze nie koniec. Wiesz,że będzie jeszcze więcej!
A my wskoczyliśmy do basenów, spotkaliśmy cię tam.
Rozdarliśmy chwasty, bawiliśmy się w stosy-mieliśmy.
Jest to pożądane czasami-Czy kiedykolwiek będziesz musiał?
W rzeczywistości, jesteśmy podnieceni - w końcu czekaliśmy!