Tercer Cielo — La Calle tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Calle", wykonawca: Tercer Cielo.
Tekst piosenki
Otra mañana mas
me toca despertar sin deseo alguno
de volverme a levantar
no quiero escuchar las noticias que suenan siempre
en mi barro al desayunar
«¿supiste que mataron al hijo de don fulano?, llevaba
tiempo que algo asi se andaba el buscando»
y lo encontro
me duele el corazon y se me va la voz
llorando al ver como se pierde mi generacion
los que vi crecer, con los que jugue
los amigos que tuve en la escuela y tanto ame
cuando me converti dijeron que yo estaba loco
que esta vida hay que gozarla porque no hay otra
la calle es como un banco que te puede prestar
y luego con un interes muy alto comparar
no se trata de dinero, y luego no podras pagar
mientras te va cobrando lo mejor te quitara
la calle sabe que tu tienes potencial
que Dios para tu vida tiene algo especial
pero la calle viene y te brinda vanidad
haciendote creer que no te puedes escapar
pero no es verdad
recuerdo aquella vez
fue un martes 16, el intento de asalto
que hize con José, parecía que todo saldría
bien, nos ibamos despúes de el dinero recoger
¿quien iba a pensar que del bolso de una señora
podrían salir dos disparos de una pistola?
y nos impacto
y 15 días despúes fue cuando desperte
estuve al borde de la muerte pero me salve
Dios me permitio volver a nacer
aquel chance que yo tuve bien lo aproveche
yo pregunte por José cuando volvio a mi mente
alguien me dijo «no la hizo. la bala fue en la frente»
la calle es como un banco que te puede prestar
y luego con un interes muy alto comparar
no se trata de dinero, y luego no podras pagar
mientras te va cobrando lo mejor te quitara
la calle sabe que tu tienes potencial
que Dios para tu vida tiene algo especial
pero la calle viene y te brinda vanidad
haciendote creer que no te puedes escapar
pero no es verdad
tu puedes escapar
tu puedes escapar
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kolejny poranek
budzę się bez pragnienia.
od ponownego wstania.
nie chcę słyszeć wiadomości, które zawsze brzmią.
w moim błocie, kiedy jem śniadanie,
"wiedziałeś, że zabili syna don Fulano?, nosić
czas, kiedy coś takiego szło, szukał»
i znalazłem go.
serce mnie boli, a głos odchodzi.
płaczę, obserwując, jak moje pokolenie zaginęło.
ci, których widziałem, dorastają, z którymi gram.
przyjaciele, których miałem w szkole i tak bardzo kocham
kiedy się stałem, powiedzieli, że jestem szalony.
że to życie powinno być szczęśliwe, ponieważ nie ma innego.
ulica jest jak bank, który może Ci pożyczyć.
a potem z bardzo dużym zainteresowaniem
nie chodzi o pieniądze, a wtedy nie będziesz w stanie zapłacić
dopóki ładuje najlepsze, co Ci odbierze.
ulica wie, że masz potencjał.
że Bóg ma coś wyjątkowego dla Twojego życia.
ale ulica przychodzi i przynosi próżność
sprawiając, że myślisz, że nie możesz uciec.
ale to nieprawda.
pamiętam te czasy.
to był wtorek 16, próba szturmu
to, co zrobiłem Józefowi, wydawało się, że wszystko się ułoży.
dobra, wychodzimy, jak tylko weźmiemy pieniądze.
kto by pomyślał, że z torebki damskiej
czy dwa strzały mogą wyjść z pistoletu?
i to wpłynie na nas.
a 15 dni później, kiedy się obudził.
byłem bliski śmierci, ale on mnie uratował.
Bóg pozwolił mi się narodzić.
ta szansa, którą miałem, wykorzystała to.
zapytałem o Józefa, kiedy wrócił do mojego umysłu.
ktoś powiedział mi: "nie zrobił tego. kula trafiła w czoło.»
ulica jest jak bank, który może Ci pożyczyć.
a potem z bardzo dużym zainteresowaniem
nie chodzi o pieniądze, a wtedy nie będziesz w stanie zapłacić
dopóki ładuje najlepsze, co Ci odbierze.
ulica wie, że masz potencjał.
że Bóg ma coś wyjątkowego dla Twojego życia.
ale ulica przychodzi i przynosi próżność
sprawiając, że myślisz, że nie możesz uciec.
ale to nieprawda.
możesz uciec.
możesz uciec.