The Dartz — Переверни Страницу tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Переверни Страницу", wykonawca: The Dartz.

Tekst piosenki

Жил на горе дракон, и никого не трогал,
Целыми днями спал, видел хороший сон.
Мимо текла река, в город вела дорога,
Город вообще не знал, что на горе — дракон.
Переверни страницу, лай-ла-ли-лом, ла-ли-лэ,
Что-то ему приснится в следующей главе?
Что-то ему приснится, лай-ла-ли-лом, ла-ли-лэ,
Что-то должно случиться в следующей главе.
В городе жил герой в тридцать восьмом колене,
Целыми днями спал в офисе за столом.
Он приходил домой, разогревал пельмени.
Самый обычый двор был за его окном.
(Не с кем ему сразиться)
Самый обычный двор видит в окно девица.
Смотрит она в окно, а за окном гора.
Каждое утро в семь, третий этаж, больница,
Комната 25, младшая медсестра.
(Время пришло лечиться)
Предки её в шелках, знатного были рода
Дамы, за них любой был умереть готов.
Ну, а её Тристан у запасного хода
Ждёт медицинский спирт в склянке из-под бинтов.
(Надо же так скатиться!)
Вот он идёт домой, в склянке несёт сивуху,
Значит — опять лежать с вечера до утра.
Смотрит ему в глаза сморщенная старуха,
Чудом она спаслась от языков костра.
(Некуда торопиться)
Тот, кто её сжигал, нынче помошник мэра.
Видит живой огонь на пикнике раз в год.
Спит пенсионный фонд — он принимает меры.
Сжёг бы он пару ведьм, да не поймёт народ.
(Время меняет лица)
Там, где горел костёр, нынче кольцо трамвая,
Мимо пустых ларьков люди идут домой.
Ведьма глядит на них, что-то припоминая.
Мимо идёт трамвай, ведьма грозит метлой.
(Стрелка по кругу мчится)
Смотрит в окно сестра, спит на скамейке дворник,
Ведьма идёт в собес, спит на горе дракон.
Только была среда, как наступает вторник.
Сколько ещё смотреть твой бесконечный сон?
(Хватит уже глумиться)

Tłumaczenie tekstu piosenki

Żył na górze smok i nikogo nie dotknął,
Spałem cały dzień, miałem dobry sen.
Obok płynęła rzeka, do miasta prowadziła droga,
Miasto w ogóle nie wiedziało, że na górze jest smok.
/ Align = "left" / ,
Coś mu się śni w następnym rozdziale?
Coś mu się śni, Lai-la-li-Lom, La-li-la,
Coś musi się wydarzyć w następnym rozdziale.
W mieście mieszkał bohater w trzydziestym ósmym pokoleniu,
Całymi dniami spałem w biurze przy biurku.
Wracał do domu, podgrzewał pierogi.
Najzwyklejszy dziedziniec znajdował się za jego oknem.
(Nie ma Z kim walczyć)
Najzwyklejszy dziedziniec widzi w oknie dziewczyna.
Patrzy przez okno, a za oknem jest góra.
Każdego ranka o siódmej, trzecie piętro, Szpital,
Pokój 25, młodsza Pielęgniarka.
(Czas nadszedł na leczenie)
Jej przodkowie w jedwabach, szlacheccy rodowód
Panie, każdy mógł za nie umrzeć.
Jej Tristan jest w rezerwie.
Czeka na alkohol medyczny w butelce po bandażach.
(Trzeba się tak przewrócić!)
Idzie do domu, w słoiku niesie siwuchę,
Więc znowu leżeć od wieczora do rana.
Patrzy mu w oczy pomarszczona staruszka,
Cudem uciekła z ogniska.
(Nie ma pośpiechu)
Ten, kto ją spalił, jest teraz zastępcą burmistrza.
Widzi żywy ogień na pikniku raz w roku.
Śpi fundusz emerytalny-podejmuje działania.
Spaliłby kilka czarownic, gdyby ludzie nie zrozumieli.
(Czas zmienia twarze)
Tam, gdzie paliło się ognisko, obecnie pierścień tramwaju,
Obok pustych straganów ludzie wracają do domu.
Wiedźma patrzy na nich, coś sobie przypomina.
Obok jest Tramwaj, czarownica grozi miotłą.
(Strzałka w Kole pędzi)
Patrzy przez okno siostra, śpi na ławce Woźny,
Wiedźma idzie do sobies, śpi na górze smok.
Tylko była środa, jak nadchodzi wtorek.
Ile jeszcze możesz oglądać twój niekończący się sen?
(Przestań się wygłupiać)