Tomas Klus — Pocity tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Pocity", wykonawca: Tomas Klus.

Tekst piosenki

Z posledních pocitů
Poskládám ještě jednou úžasnou chvíli
Je to tim že jsi tu
Možná tím, že kdysi jsme byly ty a já
My dva, dvě nahý těla
Tak neříkej, že jinak bys to chtěla
Jen neříkej
Teď neříkej, teď neříkej mi nic
Z posledních pocitů
Poskládám ještě jednou úžasnou chvíli
Je to tim že jsi tu
Možná tím, že kdysi jsme byly ty a já
My dva, dvě nahý těla
Tak neříkej, že jinak bys to chtěla, jen neříkej
Jen neříkej, už neříkej mi nic
Stala ses do noci
Z ničeho nic moje platonická láska
Unaven, bezmocný
Usínám vedle tebe, něco ve mně praská
A ranní probuzení
A slova o štěstí, neboj se to nic není
Pohled na okouzlení
Je prázdný náměstí na znamení
Jenže ty neslyšíš
Jenže ty neposloucháš
Snad ani nevidíš
Nebo spíš nechceš vidět
A druhejm závidíš
A v očích kapky slaný vody
Zkus změnu, uvidíš
A vítej do svobody
Jsi anděl, netušíš
Anděl co ze strachu mu utrhly křídla
A až to ucítíš, zkus kašlat na kravidla
Říkej si vo mě co chceš
Já jsem byl vodjakživa blázen
Nevim proč nechápeš
Ale vrať se na zem
Říkej si vo mě co chceš
Já jsem byl vodjakživa blázen
Nevim co nechápeš
Ale vrať se na zem
Jenže ty neslyšíš
Jenže ty neposloucháš
Snad ani nevidíš
Nebo spíš nechceš vidět
A druhejm závidíš
A v očích kapky slaný vody
Zkus změnu, uvidíš
A vítej do svobody
Jsi anděl, netušíš
Anděl co ze strachu mu utrhly křídla
A až to ucítíš, zkus kašlat na pravidla
Říkej si vo mě co chceš
Já jsem byl vodjakživa blázen
Nevim co nechápeš
Ale vrať se na zem
Říkej si vo mě co chceš
Já jsem byl vodjakživa blázen
Nevim co nechápeš
Ale vrať se na zem

Tłumaczenie tekstu piosenki

Z ostatnich uczuć
Zamierzam złożyć kolejny niesamowity moment.
Po prostu tu jesteś.
Może kiedyś to byliśmy ty i ja.
Ty i ja, dwa nagie ciała.
Więc nie mów inaczej.
Nie mów mi.
Teraz nic nie mów.
Z ostatnich uczuć
Zamierzam złożyć kolejny niesamowity moment.
Po prostu tu jesteś.
Może kiedyś to byliśmy ty i ja.
Ty i ja, dwa nagie ciała.
Więc nie mów, że inaczej byś tego chciał, po prostu nie mów
Nic nie mów.
Zamieniłeś się w noc.
Nagle moja platoniczna miłość
Zmęczony, bezradny
Zasypiam obok ciebie, coś we mnie pęka.
I poranne przebudzenie
A słowa o szczęściu, nie martw się, to nic takiego
Przebłysk uroku
Na szyldzie pusty kwadrat
Ale nie słyszysz.
Ale ty nie słuchasz.
Nawet nie widzisz.
A raczej nie chcesz widzieć
I zazdrościsz innym.
A w oczach krople słonej wody
Spróbuj się zmienić, zobaczysz.
I witamy na wolności
Jesteś aniołem, nie masz pojęcia.
Anioł, który wyrwał sobie skrzydła ze strachu
A kiedy to poczujesz, spróbuj przelecieć rikszę.
Powiedz mi, czego chcesz O mnie.
Zawsze byłam szalona.
Nie wiem, czemu nie rozumiesz.
Ale wróć na ziemię.
Powiedz mi, czego chcesz O mnie.
Zawsze byłam szalona.
Nie wiem, czego nie rozumiesz.
Ale wróć na ziemię.
Ale nie słyszysz.
Ale ty nie słuchasz.
Nawet nie widzisz.
A raczej nie chcesz widzieć
I zazdrościsz innym.
A w oczach krople słonej wody
Spróbuj się zmienić, zobaczysz.
I witamy na wolności
Jesteś aniołem, nie masz pojęcia.
Anioł, który wyrwał sobie skrzydła ze strachu
A kiedy to poczujesz, spróbuj złamać zasady.
Powiedz mi, czego chcesz O mnie.
Zawsze byłam szalona.
Nie wiem, czego nie rozumiesz.
Ale wróć na ziemię.
Powiedz mi, czego chcesz O mnie.
Zawsze byłam szalona.
Nie wiem, czego nie rozumiesz.
Ale wróć na ziemię.