Traband — Road Movie tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Road Movie", wykonawca: Traband.
Tekst piosenki
Ten chlápek měl růženec na předním skle
A vypadal trochu užasle
Když jsem se mu do auťáku cpal
Povídám Mesijé, jenom klid
Jestli chceš, můžeš se pomodlit
My svezeme se o kousek dál
Ne, já mu žádný prachy nesebral
Ani nevrazil kudlu pod žebra
I bez toho sám všechno pochopil
Mně se jen líbila ta představa
Jak kleje a jak nadává
Když jsem ho u cesty vyklopil
Hej, hej! Otoč to s náma na Marsej!
Já sleduju ve zpětným zrcadle
Jak spí na zadním sedadle
Ta, se kterou jsem měl to štěstí
Vypadá maličko povadle
Na klíně knížku o jámě a kyvadle
A jizvy na zápěstí
Nikdy nepřiznal bych, že mám strach
Že hlad mě řeže v útrobách
A v hlavě divnej pocit
Kolem nás se míhaj světla, stíny
Uvnitř prázdno z kocoviny
A my řítíme se nocí
Hej, hej! Nejdřív to vemem do Marsej
Povídám Holka, to je naposled
Od zejtřka už žádnej fet
Jestli chceš jet se mnou, musíš bejt čistá
Tak zahoď to svý nádobí
A vrať se do svý podoby
A nasedni, ať hnem se z místa
Chci s tebou ležet na břehu
Chci s tebou dejchat slanej vzduch
A poslouchat křik racků
Řekla Miláčku, seš pitomec
Zapni si radši poklopec
Vrazil jsem jí facku
Hej hej! Nejdřív to vemem do Marsej
Z rádia nějakej hlas
Oznamuje přesnej čas
Pro noční chodce, pasáky a děvky
Bejt za filmovýho hrdinu
V tuhle divnou hodinu
To není vůbec lehký
Měl bych říct Promiň mi to
Je mi to líto
Ale něco mi říká Už to vzdej!
Tak jedu dál na plnej plyn
Ačkoliv už jasně vím
Že nikdy nedojedem do Marsej
Hej hej! My nedojedem do Marsej
Konečně svítání!
Zastavím na snídani
Támhle u pumpy v bufetu
Ona složí ruce do klína
A dělá že mě nevnímá
Jdu pro kafe a bagetu
A když se vracím s plnou náručí
Nevěřím svým očím
Pryč je ta holka i můj bourák fajnovej
Piju hořký kafe na parkovišti
Zatímco ona sviští
Po dálnici do Marsej
Hej hej! Sama to vzala do Marsej
Tłumaczenie tekstu piosenki
Facet miał różaniec na przedniej szybie.
I wyglądał na trochę zaskoczonego
Kiedy wepchnęłam się do jego samochodu.
Mówię Mesjasz, uspokój się.
Jeśli chcesz, możesz się modlić.
Przejedziemy się trochę dalej.
Nie, Nie wziąłem od niego pieniędzy.
Nawet nie wbił sobie noża pod żebra.
Nawet bez niego wszystko rozumiał.
Po prostu podobał mi się ten pomysł
Jak on przysięga i jak on przysięga
Kiedy rozlałem go na poboczu drogi
Hej, hej! Wydajcie nas Marcelowi!
Patrzę w lusterko wsteczne
Śpi na tylnym siedzeniu
Ten, z którym miałem szczęście
Wygląda na trochę zwiotczałego
Na kolanach ma książkę o dziurze i wahadle
I blizny na nadgarstku
Nigdy bym się nie przyznała, że się bałam.
Ten głód przecina mnie od środka.
I dziwne uczucie w mojej głowie
Wokół nas krążą światła, cienie.
Wewnątrz pusty KAC
I pędzimy przez noc.
Hej, hej! Najpierw zabierzemy go do Marsylii.
Powiedziałem: "dziewczyno, to ostatni raz".
Od jutra koniec z tym.
Jeśli chcesz iść ze mną, musisz być czysta.
Więc rzuć naczynia.
I wróć do swojej formy
Wsiadaj do samochodu i wysiadaj.
Chcę leżeć z Tobą na plaży.
Chcę z Tobą oddychać słonym powietrzem.
I słuchaj krzyków Mew
Powiedziała: "Kochanie, jesteś idiotą.
Lepiej zapnij rozporek.
Dałem jej klapsa.
Hej, hej! Najpierw zabierzemy go do Marsylii.
Jakiś głos w radiu.
Ogłasza dokładny czas
Dla nocnych biesiadników, alfonsów i dziwek
Być bohaterem filmu
W tej dziwnej godzinie
To nie jest łatwe.
Muszę powiedzieć, że bardzo mi przykro.
Przeprosić.
Ale coś mi mówi, żebym się poddał!
Więc włączam pełny gaz.
Chociaż już wiem.
Że nigdy nie pojedziemy do Marsylii.
Hej, hej! Nie jedziemy do Marsylii.
W końcu świta!
Zatrzymam się na śniadanie.
Tam, przy bufecie.
Składa ręce na kolanach
I udaje, że mnie nie zauważa.
Pójdę po kawę i bagietkę.
A kiedy wrócę z pełnymi rękami
Nie wierzę własnym oczom.
Zniknęła dziewczyna i mój samochód.
Piję gorzką kawę na parkingu.
Podczas gdy ona gwiżdże
Na autostradzie prowadzącej do Marsylii
Hej hej! Sama to vzala do Marsej