Триада — Цена свободы tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Цена свободы", wykonawca: Триада.

Tekst piosenki

Припев:
Был бы гон — тюрьмой, мамой родной,
А детство — вечно, бесконечно.
Горе б обходило стороной. Сосед седой,
Ночные прятки, карусель, скакалки
И, вместо грозных вышек, огромные афиши.
Тише! А то стукач услышит!
Тише! А то стукач услышит!
Я помню юность, детство, школьные года, учительское кресло…
Как жаль, что мы не вместе!
Между нами грань тонны, бетонной смеси. Смейся!
Ну что же, у каждого своя дорога. Но всё же,
У пацанов Чёрное море, парус, яхта…
С утра этапом полосатым.
Наручники, расслабьтесь! Ведь вы замучили!
Сидите крепко, аж руки непослушные.
Сетка, бетонный двор… Где детство?
Забери меня с собой! Изволь.
Не моё это место. Прости!
Прошептал разум мой: «Побереги силы!».
Постой! Впереди ещё конвой! Боже мой.
Что? Статья, приговор… Куда попал я?
Тёмная комната, железный засов, палач перед дверью. Слышны шаги.
А может эхо? А может всё-таки не здесь я?
Окно, решётка, двор, вокалка…
Опять на допрос следак привёз
И тот же самый чёс… Вновь вопрос…
Огромный сон мне снится:
Пятина впереди, как колесница…
Отец пришёл на длинную свиданку, обнял молча,
Прижал к себе с силой и мочью.
«Здоров, сынок!». И слёзы по щекам рубашку смочат.
«Молчи! Слышишь, старый, ничего не говори!
Уже пропала та надежда к воле». Друзья забыли.
Деньги же были. Базары закрылись. Вы не забылись?
Нынче, волчьим воем схлыну. Опять всё то же:
Нары, друган по хате ходит с кислой рожей.
Расчёт, проверки…
Мы словно в сетке, как монетки.
Припев:
Был бы гон — тюрьмой, мамой родной,
А детство — вечно, бесконечно.
Горе б обходило стороной. Сосед седой,
Ночные прятки, карусель, скакалки
И, вместо грозных вышек, огромные афиши.
Тише! А то стукач услышит!
Тише! А то стукач услышит!
Оскал прохожих, сжатые кулаки
По переулкам улиц таких. Тянутся дни,
Как ждут корабли порты, как ждёт мать сына…
И сердцу не остыть, когда оно жаждет камина.
А за забором рутины и годы длинней.
Надели браслеты и тусклее стали рассветы.
Как уголь сигарет, тлеет юность в зонах.
И пусть далека эта жизнь от эталонов,
А мы ждём писем и на телефоны звонков.
Ждём встречи слов, там, где светло.
И небо — вместо потолков, пожелтевших от дыма.
Ждём, когда пацаны появятся дома.
Никто не знает точной даты этого праздника,
Что меняет решётки на окна из пластика.
Когда карты лягут в масть на дороге.
Посвящаю углу, другу, Серёге!
И пусть все говорят, что счас другое время,
Что всё стало по-другому…
Ну, тогда, почему зэков не стало меньше в тюрьмах,
В лагерях по всей стране.
Россия… Жиган.
Вроде, стало всё нормально и как бы всё есть,
И, теперь, стараюсь не лезть туда, за что можно сесть.
Уже был там один раз. Обратно не хочу,
Но ведь это Россия и я промолчу.
Не буду зарекаться, ведь здесь всё случается.
Люди с высшим образованием чалятся.
А мы что отличаемся чем-то? Нет! Вот и ответ!
Я, конечно бы, осилил ещё пару лет.
Да, там жёстче что-то, да еда не такая вкусная.
Ну да х*й с ним. Всё равно жизнь там — не такая грустная.
Все люди как люди.
Кто-то чуть проще, есть пожестче, ну, а кто-то по-блотнее.
Короче, разный контингент сидит в общем.
Мусора мозги др*чат, лишь бы написал в актив.
Кто ломается, потом всю жизнь пашет на них,
А кто выстоял, теперь, просто их ненавидят.
Всё при них, но здоровья больше не увидят.
Для бродяги, порядочность — при выше всего здесь.
Пусть будет поломанный весь,
Но дух его — никогда не сломают мусора.
Ломайте! Бейте! Если так хочется вам!
Я не боюсь вас и тюрьму!
Я приму это наказание, а вас Бог накажет!
Цена свободы…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Refren:
/ Align = "left" / ,
A dzieciństwo jest wieczne, nieskończone.
Biada B ominęła. Sąsiad siwy,
Nocne chowanego, Karuzela, skakanki
I, zamiast groźnych wież, ogromne plakaty.
Cicho! Kapuś usłyszy!
Cicho! Kapuś usłyszy!
Pamiętam młodość, dzieciństwo, lata szkolne, krzesło nauczycielskie…
Szkoda, że nie jesteśmy razem.
Między nami jest tona, betonowa mieszanka. Śmiej się!
Cóż, każdy ma swoją własną drogę. Ale nadal,
Chłopcy mają Morze Czarne, żagiel, jacht…
Od rana etap w paski.
Kajdanki, spokojnie! Bo jesteś torturowany!
Siedź spokojnie, niesforne ręce.
Siatka, betonowy dziedziniec ... gdzie dzieciństwo?
Zabierz mnie ze sobą! Proszę.
To nie moje miejsce. Przepraszam!
Szepnął mój umysł: "oszczędzaj siły!».
Czekaj! Przed nami konwój! O mój Boże.
Co? Artykuł, zdanie ... gdzie ja się znalazłem?
Ciemny pokój, żelazna rygiel, Kat przed drzwiami. Słychać kroki.
A może Echo? A może ja tu nie jestem?
Okno, krata, dziedziniec, wokal…
Śledczy przywiózł go ponownie na przesłuchanie.
/ Align = "left" / …
Wielki sen mi się śni:
Piatina przed nami jak rydwan…
Ojciec przyszedł na długą randkę, przytulił się w milczeniu,
Przycisnął do siebie z siłą i moczem.
"Cześć, synu!». A łzy po policzkach zwilżą koszulę.
"Zamknij się! Słyszysz, Stary? nic nie mów!
Już nie ma nadziei na wolę". Przyjaciele zapomnieli.
Pieniądze były. Targowiska się zamknęły. Pamiętacie?
Teraz, wilcze wycie shlyna. Znowu to samo.:
Nara, przyjaciel po chacie chodzi z kwaśną miną.
Obliczenia, kontrole…
Jesteśmy w siatce jak monety.
Refren:
/ Align = "left" / ,
A dzieciństwo jest wieczne, nieskończone.
Biada B ominęła. Sąsiad siwy,
Nocne chowanego, Karuzela, skakanki
I, zamiast groźnych wież, ogromne plakaty.
Cicho! Kapuś usłyszy!
Cicho! Kapuś usłyszy!
Krzyczał przechodniów, zaciśnięte pięści
W Alejach takich ulic. Rozciągają się Dni,
Jak statki czekają na porty, jak matka syna czeka…
A serce nie ostygnie, gdy pragnie kominka.
A poza ogrodzeniem rutyna i lata są dłuższe.
Założyli bransoletki i świty stały się ciemniejsze.
Jak papierosy węgla, tli młodość w strefach.
I niech to życie z dala od standardów,
Czekamy na listy i telefony.
Czekamy na spotkanie słów, gdzie jest światło.
I niebo - zamiast sufitów, pożółkły od dymu.
Czekamy, aż chłopcy wrócą do domu.
Nikt nie zna dokładnej daty tego święta,
Co zmienia kraty na okna z tworzywa sztucznego.
Kiedy karty leżą w Kolorze na drodze.
Poświęcam kącie, przyjacielowi, Siergiejowi!
I niech wszyscy mówią, że z czasem innym razem,
Że wszystko się zmieniło.…
Więc dlaczego więźniowie nie byli mniejsi w więzieniach?,
W obozach w całym kraju.
Rosja ...
Wydaje się, że wszystko stało się normalne i jak to wszystko jest,
A teraz staram się nie wchodzić tam, gdzie można usiąść.
Byłem tam już raz. Nie chcę z powrotem.,
Ale to jest Rosja i nic nie powiem.
Nie będę narzekał, bo tu wszystko się dzieje.
Ludzie z wyższym wykształceniem Chali.
Czy my się różnimy? Nie! Oto odpowiedź!
Na pewno przetrwałbym jeszcze kilka lat.
Tak, coś jest trudniejsze, ale jedzenie nie jest tak smaczne.
No kurwa z nim. I tak życie tam nie jest takie smutne.
Wszyscy ludzie są jak ludzie.
Ktoś jest trochę prostszy, jest twardszy, dobrze, a ktoś jest bardziej blotny.
W skrócie, różne kontyngenty są wspólne.
/ Align = "left" /
Kto się załamuje, a potem całe życie na nich pługa,
A kto przetrwał, teraz, po prostu ich nienawidzą.
Wszyscy są przy nich, ale nie zobaczą już zdrowia.
Dla włóczęgi, przyzwoitość-przy ponad wszystko tutaj.
Niech będzie zepsuty cały,
Ale jego duch - nigdy nie złamie śmieci.
Rozwalcie go! Uderz! Jeśli tego chcesz!
Nie boję się ciebie i więzienia!
Ja przyjmę tę karę, a Ty zostaniesz ukarany przez Boga!
Cena wolności…