Триада — Паранойя tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Паранойя", wykonawca: Триада.
Tekst piosenki
Мутное утро, никотин,
Откуда-то это чувство,
Что я не один, будто
Рассудок слышит шепот,
Как в толпе людной,
То ли я запутался,
То ли злая шутка чья-то…
Страна вся,
Как в безудержной
Безумной маршрутке
Под управлением маньяка,
И уже нет страха,
Я уже снял якорь —
Спазмы, рвотный рефлекс,
Плюс шестая баха!
К чему, нахрен, эта клоунада?!
Помои с TV льют в нас,
Уже не глядя!
Что же мы — быдло?!
Ладно, быдло… Правда…
Ужели никого нет,
Чтобы вывести стадо?!
Ночами
Я все чаще слышу стоны:
«Не надо!..»
Мы то ли горим,
То ли тонем!
А вы водите
На пожарище хороводы,
В бушующем море
Оркестр на пароходе!
Правительство?..
Да… Ха-ха… Доброе…
Но отчего же хищный оскал
На довольных сытых мордах?!
Они — причина зомби
В метро и переходах!
Они нам не помогут…
Им ничего не поможет!
Деньги, деньги,
Деньги, деньги…
Банки, кредиты, кризисы,
Люди-растения…
Проценты,
Торгово-развлекательные центры,
Неврастеники — дети синьки,
Шмали и лени!..
Перестали греть свечи
И купола церкви…
Я все еще верю,
Но устал стоять на коленях…
Устал от мертвой черни
И их героев!
Я ничего не знаю…
Ни гроша не стою…
И я сошел с ума, мама!
Не задавай вопросов —
Просто так надо!..
Я не могу понять, правда:
Это седьмое небо
Или седьмой круг ада?!
И я сошел с ума, мама!
Не задавай вопросов —
Просто так надо!..
Я не могу понять, правда:
Я пастырь или волк
Внутри этого стада?..
Умы хотят войны и пожаров,
Руки — винтовок…
Жаль… Искренне жаль,
Что теперь дорог
Перевес зла
Над желанием помочь слабым!
Ладно…
Но это слишком дорогая плата!
Красные ковры
За кровавые тропы —
Заголовки сухими цифрами
Завтра затопят,
И кто-то не проснется,
Не придет в школу!
Задерни шторы, сестра,
Ведь, рассвет не скоро…
Вокруг смех, пьяный пир
И праздник…
А на youtube — насилие,
Там пестрят казни…
Так высоко в чистом небе
Летают птицы!
Но отчего тогда слезы
На детских лицах?!
Карты — в огонь,
Мир — на ладонь,
Патрон — в обойму…
Спой мне, Земля,
О чем-нибудь кроме —
Мы уже готовы!
А пока —
Нас ест изнутри
Желчь ненависти…
Смотри. Смотри!
Говори — что хочешь…
Делай — как знаешь…
И те, кто раньше называли
Это место Раем — ушли…
Нас оставили,
И, наверно, мы психи,
Что сигналы бедствия
Посылаем так тихо!..
И я сошел с ума, мама!
Не задавай вопросов —
Просто так надо!..
Я не могу понять, правда:
Это седьмое небо
Или седьмой круг ада?!
И я сошел с ума, мама!
Не задавай вопросов —
Просто так надо!..
Я не могу понять, правда:
Я пастырь или волк
Внутри этого стада?..
Tłumaczenie tekstu piosenki
Mroczny poranek, nikotyna,
Skądś to uczucie,
Że nie jestem sam.
Umysł słyszy szepty,
Jak w tłumie zatłoczonym,
Czy jestem zdezorientowany,
Czy ktoś jest zły żart…
Kraj cały,
Jak w szalonej
Szalony autobus
Pod kontrolą maniaka,
I nie ma już strachu,
Już zdjąłem kotwicę. —
Skurcze, odruch wymiotny,
Plus szósty Bacha!
O co, kurwa, chodzi z tym klaunem?!
Pomyje z TV wylewają się w nas,
Już nie patrząc!
Czym jesteśmy?!
Dobra, śmieciu.…
/ Align = "left" / ,
Żeby wyprowadzić stado?!
Noc
Coraz częściej słyszę Jęki:
"Nie!..»
Czy my się palimy,
Czy toniemy!
A ty prowadzisz
Na,
W szalejącym morzu
Orkiestra na parowcu!
Rząd?..
Dzień dobry.…
Ale dlaczego drapieżny uśmiechnął się
Na zadowolonych, pełnych pyskach?!
Są przyczyną Zombie
W metrze i przejściach!
Oni nam nie pomogą.…
Nic im nie pomoże!
Pieniądze, pieniądze,
Pieniądze, pieniądze…
Banki, kredyty, kryzysy,
Ludzie-rośliny…
Odsetek,
Centra handlowo-rozrywkowe,
Neurasteniki-dzieci sińki,
Shmali i lenistwo!..
Przestali ogrzewać świece
I kopuły kościoła…
Nadal wierzę.,
Ale zmęczony klęcząc…
Zmęczony martwym czerniakiem
I ich bohaterów!
Nic nie wiem.…
Nie jestem wart ani grosza.…
I oszalałem, mamo!
Nie zadawaj pytań. —
Tak po prostu trzeba!..
Nie rozumiem, naprawdę.:
To siódme niebo
Albo siódmy krąg piekła?!
I oszalałem, mamo!
Nie zadawaj pytań. —
Tak po prostu trzeba!..
Nie rozumiem, naprawdę.:
Jestem pasterzem lub wilkiem
Wewnątrz tego stada?..
Umysły chcą wojny i pożarów,
Ręce-karabiny…
Przykro mi.,
Co jest teraz drogie
Przewaga zła
Nad chęcią pomocy słabym!
Zgoda…
Ale to zbyt kosztowna opłata!
Czerwone dywany
Za krwawe szlaki —
Nagłówki suchymi cyframi
Jutro zaleją.,
I ktoś się nie obudzi.,
Nie przyjdzie do szkoły!
Zasłoń zasłony, siostro.,
Po tym wszystkim, świt Nie wkrótce…
Wokół śmiech, pijana uczta
I święto…
A na youtube — przemoc,
Tam pełno egzekucji…
Tak wysoko na czystym niebie
Ptaki latają!
Ale dlaczego wtedy łzy
Na dziecięcych twarzach?!
Karty - do ognia,
Świat-na dłoni,
Nabój - w magazynku…
Zaśpiewaj mi, Ziemia,
O czymkolwiek innym niż —
Jesteśmy gotowi!
W międzyczasie —
Jemy od środka.
Żółć nienawiści…
Popatrzeć. Patrz!
Mów, co chcesz.…
Rób, co chcesz.…
I tych, którzy wcześniej nazywali
To miejsce jest rajem-zniknął…
Zostawiono.,
I chyba jesteśmy świrami.,
Jakie są sygnały o niebezpieczeństwie
Wysyłam tak cicho!..
I oszalałem, mamo!
Nie zadawaj pytań. —
Tak po prostu trzeba!..
Nie rozumiem, naprawdę.:
To siódme niebo
Albo siódmy krąg piekła?!
I oszalałem, mamo!
Nie zadawaj pytań. —
Tak po prostu trzeba!..
Nie rozumiem, naprawdę.:
Jestem pasterzem lub wilkiem
Wewnątrz tego stada?..