Тринадцатое созвездие — Театр tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Театр", wykonawca: Тринадцатое созвездие.
Tekst piosenki
Да! Прав, по несчастью, был Шекспир.
В том — что театр этот мир.
Вечный спектакль. Древний шатёр.
Но только ошибся он в одном.
В серо-больном спектакле том.
Ты не актёр. Я не актёр.
Мы просто зрители с «галёрки».
Нам не увидеть — чем живёт первый ряд.
Сдесь мало воздуха для легких.
Но близко люстры, что так ярко горят.
На сцене затянулася драма.
На сцене тот — кто прирождён быть шутом.
Легенда сцен, герой экрана.
Кто на виду и будет крайним потом.
Зал — горькая песнь людских судеб.
Не называй его «совдеп»,
Хоть и похож он на парник.
Сдесь всем управляет первый рад.
Где в канделябрах дни горят.
Этот спектакль только для них.
А зал то плачет, то хохочет,
То, затаив своё дыханье, молчит.
Выходит тот, кто очень хочет.
Уводят тех, кто очень громко кричит.
Передо мной сидит блаженный.
Он верит в то, что первым выйдет в антракт.
И для буфета хватит денег.
И он для нас успеет взять мармелад.
Мы Близко к потолку.
Верим одному
Третьему звонку.
Мы Как столбы, немы.
Наша роль смотреть
С высоты на смерть.
Смерть — это финал тягучих пьес.
Неважно — с кровью или без.
Важно одно — это для всех.
Нам выпало лишь считать до ста.
К счастью «галёрка» не пуста.
К счастью живет здесь ещё смех.
Мы будем преданны «галерке»
А это дальше! Это ближе к концу!
А это выше…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Tak! Szekspir miał rację.
Teatr to świat.
Wieczny spektakl. Starożytny namiot.
Ale mylił się co do jednego.
W szaro-chorym spektaklu Tom.
Nie jesteś aktorem. Nie jestem aktorem.
Jesteśmy tylko widzami z galerii.
Nie zobaczymy, czym jest pierwszy rząd.
Nie ma tu powietrza dla płuc.
/ Align = "left" /
Na scenie przeciągał się dramat.
Na scenie jest ktoś, kto rodzi się błaznem.
Legenda scen, Bohater ekranu.
Kto jest na widoku i będzie skrajny później.
Sala-gorzka pieśń ludzkich losów.
Nie nazywaj go " sovdep»,
Chociaż wygląda jak szklarnia.
Tu rządzi pierwszy rad.
Gdzie w kandelabrach dni płoną.
Ten spektakl jest tylko dla nich.
A Sala płacze, śmieje się,
To, wstrzymując oddech, milczy.
Okazuje się, że ktoś, kto naprawdę chce.
Zabierają tych, którzy bardzo głośno krzyczą.
Przede mną siedzi błogosławiony.
Wierzy, że pierwszy wyjdzie na przerwę.
A na bufet wystarczy pieniędzy.
I będzie miał czas na marmoladę.
Jesteśmy blisko sufitu.
Wierzymy w jednego
Do trzeciego telefonu.
Jesteśmy jak słupy, niemy.
Nasza rola oglądać
Z wysokości na śmierć.
Śmierć jest finałem lepkich sztuk.
Nieważne, z krwią czy bez.
Ważne jest jedno — to dla wszystkich.
Mieliśmy tylko liczyć do stu.
Na szczęście "galeria" nie jest pusta.
Na szczęście mieszka tu jeszcze śmiech.
Będziemy oddani " galerii»
I to dalej! Zbliża się koniec!
A to jest powyżej…