Triptik — 1/4 de siècle tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "1/4 de siècle", wykonawca: Triptik.
Tekst piosenki
Anonyme parmi tant d’anonymes, Dabaaz pour pseudonyme
J’marche dans la ville lorsque mon esprit s’envenime
Comme si, de mon corps, voulait s'échapper mon âme
Tenant mon crâne entre les mains pour garder mon calme
Echapper au drame, j’m’interroge, à quoi j’me destine?
Merci pour l’estime, mais bon, pourquoi j’m’escrime?
A passer l'éponge, quand ma conscience alertait mes songes
J’ai tourné la page, chaque jour, je perd un peu d’ma rage
Un quart de siècle, un quart de rêve, un quart de claques
Pour le reste, un quart de flemme et un quart de niak
Maintenant, c’est con d’voir c’que j’ai pu être candide
Quand j’avais l’cafard, c’que j’ai pu être sordide
Traquant le facteur, j’attend mon chèque de SACEM
Scrutant l’secteur, tétant cette bière qui m’assomme
Même le temps me harcèle, je savais bien que j’rendrais des comptes
Pour me retenir, personne quand j’empruntais la pente
On reste debout, chaque fois, le temps efface les dégouts
Pardonnez nous, on brûle la chandelle par les deux bouts
Et ouais, on n’a pas l’choix, on fait comme ça… Comme ça, mais bon…
Yo, jusqu'à ce jour où tu ne laisses que des cendres, tu n’fais que descendre
La vie passe vite, comme l’année quand c’est déjà décembre
Et peu importe si, entre l’bien et l’mal, tu oscilles
Nous sommes tous les mêmes quand vient la mort et sa faucille
Elle gommera tes idioties d’enfance
Et ton posse aussi, comme le souvenir de ton passage en France
Elle te rendra docile comme un agneau
Comme une 'tasse aux faux cils quand t’allonges le pognon
Fossile nous redeviendrons jusqu’au trognon
Aussi, ravale ta rogne, le temps nous tiens à sa pogne
Nous sommes que des pantins que le dieu Chronos agite
Ecoute le rap d’un jeune au coeur gros, nostalgique
Donc, gentiment, ami, laisse parler tes sentiments
Savoure les liens que l’amitié, l’amour et le sang cimentent
Moi, j’laisse couler, comme l’encre au centre du papier
Pendant que d’autres se coupent entre eux pour ne pas plier
Qu’adviendra t-il de moi?
Triptik,
Yo, même si, demain, on crève de faim, faudra qu’on paye pour se nourrir
C’est malheureusement aussi vrai qu’on né pour mourir
Parce que l’Homme est un loup pour l’Homme, l’Homme est un zoulou pour l’Homme
Aucun autre animal que l’Homme n’est aussi jaloux de l’Homme
Et tous les proverbes du genre: «Qui peut le mieux, peut le pire»
C’est bien beau, mais «Qui peut le mieux»: qui peut le dire?
Et se faire un sang d’encre, c’est comme bouffer d’la barbaque sans dent
Ça sert à rien comme ces cons qui sont condescendants
Les liens entre les Hommes se sont obscurcies, comme les ruelles
Et les Hommes, eux mêmes, se sont endurcies comme les duels
En sursis dans ce perpétuel mouvement
A coup de serpes et de truelles, l’individu l’ouvre grand
Isolés comme des atolls, on s’déchire comme en battle
Alors qu’il faudrait juste se soutenir comme des attelles
Il y a tant de questions qui restent sans réponse
Tant d’interrogations que le temps éponge
Tłumaczenie tekstu piosenki
Anonimowy wśród wielu anonimowych, Dabaaz dla pseudonimu
Chodzę po mieście, gdy mój umysł staje się twardszy
To tak, jakby moja dusza chciała wyrwać się z mojego ciała.
Trzymając moją czaszkę w dłoniach, aby zachować spokój
- Nie wiem-powiedział - ale zastanawiam się, na co liczę?
Dziękuję za szacunek, ale po co mi Szermierka?
Kiedy moje sumienie ostrzegało moje sny
Odwróciłem stronę, każdego dnia tracę trochę mojej wściekłości
Ćwierć wieku, ćwierć marzeń, ćwierć klapsa
W pozostałej części kwartał flemm I kwartał niak
Teraz głupio jest widzieć, że mogłam być szczera.
Kiedy miałem karalucha, mogłem być brudny
Szukając listonosza, czekam na czek od SACKHAMA.
Przeglądając Sektor, popijając piwo, które mnie znokautowało.
Nawet czas mnie prześladuje, wiedziałem dobrze, że będę raportować
Aby mnie powstrzymać, nikt, kiedy wspinałem się po zboczu
Stoimy, za każdym razem, gdy myjemy kroplówki.
Wybaczcie nam, palimy świecę obydwoma końcami.
I tak, nie mamy wyboru, robimy to... dobrze, ale dobrze.…
Yo, aż do dnia, w którym zostawiasz tylko popiół, tylko schodzisz
Życie mija szybko jak rok, kiedy jest już grudzień
I nie ma znaczenia, czy wahasz się między dobrem a złem
Wszyscy jesteśmy tacy sami, kiedy przychodzi śmierć i jej sierp
Zmyje Twoje dziecinne bzdury.
I twój Posse, jako wspomnienie Twojej podróży do Francji.
Uczyni cię posłusznym jak jagnięcina.
Jak kubek z fałszywymi rzęsami, kiedy wyciągasz pieniądze
Skamieniałym staniemy się znowu przed kryzysem
Poza tym, rozpal swój gniew, czas trzyma nas w ramionach
Jesteśmy tylko potworami, którymi Bóg Chronos macha
Posłuchaj rapu młodego człowieka z wielkim sercem, nostalgiczny
Więc, przyjacielu, pozwól mi opowiedzieć o swoich uczuciach.
Ciesz się więzami, które łączą przyjaźń, miłość i krew
Pozwalam płynąć jak atrament w środku papieru
Podczas gdy inni przecinają się nawzajem, aby nie zginać
Co się ze mną stanie?
Tryptyk,
Nawet jeśli jutro umrzemy z głodu, będziemy musieli zapłacić za jedzenie.
Jest to niestety tak prawdziwe, jak narodziny na śmierć
Ponieważ człowiek jest wilkiem dla człowieka, człowiek jest Zulu dla człowieka
Żadne inne zwierzę, z wyjątkiem człowieka, nie jest tak zazdrosne o człowieka
I wszystkie przysłowia tego rodzaju: "kto może lepiej, może gorzej»
To dobrze, ale "kto może lepiej": kto może powiedzieć?
A zrobienie sobie atramentowej krwi to jak zjedzenie bezzębnej bródki.
To jest bezużyteczne, jak te dupki, które są protekcjonalne
Więzy między ludźmi zaciemniły się jak zaułki
A mężczyźni sami zacięli się jak pojedynki
W odroczeniu w tym wiecznym ruchu
Z pomocą sierpów i kielni człowiek otwiera go szeroko
Izolowani jak atole, jesteśmy rozdarci, jak w bitwie
Chociaż powinniśmy po prostu wspierać się nawzajem jak opony
Jest tak wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi
/ Align = "left" /