Ва-Банкъ — Моя жизнь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Моя жизнь", wykonawca: Ва-Банкъ.
Tekst piosenki
Я прожил сотни жизней,
Я прочел километры строк,
Через лес чужих слов и мыслей
Я ломился, не чуя ног.
Ядовитые стрелы сомнений
Больно жалили ночью и днем.
Только раны в душе и на теле
Я лечил, прижигая огнем.
Я ревел как белуга, я бился об лед,
Замерзал в ледяных пустынях,
Расплавлялся под солнцем саванны, —
Для того, чтобы голосом рваным
Я пропеть мог во имя твое.
Моя жизнь…
Моя жизнь…
Я открыл остров мертвых,
Что не виден на ваших картах.
Мой корабль затерялся во фьордах,
Мне уже не вернуться обратно.
Не вернуться в спокойную гавань,
Не убрать паруса перед бурей,
Не захлопнуть трусливо ставни,
Не орать, что тебя обманули.
На предательство, ложь, на ужимки шутов
Я смотрю ледяными глазами,
Как удав на игру обезьяны.
В этом мире, безумном и пьяном,
Я все крепче сжимаю свой меч.
Я готов…
Я готов…
Я не знал, что такое рано,
Но я понял, что значит поздно.
Между Библией и Кораном
Я сверяю свой путь по звездам.
Не ропщу, что служил, проклиная,
И что жил под ярмом, не жалею.
Я за нашу кровавую баню
Расплатился мылом на шее.
Я свободен отныне, беспечен и горд.
По земле я ступаю твердо,
Хоть и сбил свои ноги о камни.
Я держу свое счастье за горло,
И меня не спихнула за борт
Моя жизнь…
Моя жизнь…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Przeżyłem setki istnień.,
Czytałem kilometry linii,
Przez las obcych słów i myśli
Złamałem się, nie wyczuwając nóg.
Trujące strzały wątpliwości
Boleśnie żądło w nocy i w dzień.
Tylko rany w duszy i na ciele
Leczyłem kauteryzując ogniem.
Płakałem jak Beluga, walczyłem o lód.,
Zamarzł w lodowatych pustyniach,
Topi się pod słońcem sawanny, —
Aby głos podarte
Mogłem śpiewać w Twoim imieniu.
Moje życie…
Moje życie…
Odkryłem wyspę umarłych.,
Co nie jest widoczne na Twoich mapach.
Mój statek zaginął w fiordach.,
Nie mogę już wrócić.
Nie wracaj do spokojnej przystani,
Nie usuwaj żagli przed burzą,
Nie zatrzasnąć tchórzliwie okiennice,
Nie krzycz, że zostałeś oszukany.
Na zdradę, kłamstwo, na ucisk błaznów
Patrzę lodowatymi oczami,
Jak boa dusiciel na grę Małpy.
W tym świecie, szalonym i pijanym,
Mocniej trzymam miecz.
Jestem gotowy…
Jestem gotowy…
Nie wiedziałem, co jest wcześnie,
Ale zdałem sobie sprawę, co to znaczy późno.
Między Biblią a Koranem
Sprawdzam drogę w gwiazdach.
Nie narzekam, że służył, przeklinając,
I że żyłem pod jarzmem, nie żałuję.
Jestem za naszą krwawą kąpielą.
Zapłacił mydłem na szyi.
Jestem teraz wolny, nieostrożny i dumny.
Po ziemi stąpam mocno,
Chociaż powalił stopy o skały.
Trzymam moje szczęście za gardło,
I nie zepchnęła mnie za burtę.
Moje życie…
Moje życie…