Valérie Mischler — Si tu me payes un verre tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Si tu me payes un verre", wykonawca: Valérie Mischler.
Tekst piosenki
Si tu me payes un verre, je ne te demanderai pas
Où tu vas, d'où tu viens, si tu sors de cabane,
Si ta femme est jolie, ou si tu n'en as pas,
Si tu traînes tout seul, avec un cœur en panne...
Je ne te dirai rien,
je te contemplerai;
Nous dirons quelques mots, en prenant nos distances,
Nous viderons nos verres et je repartirai
Avec un peu de toi, pour meubler mon silence...
Si tu me payes un verre, tu pourras, si tu veux,
Me raconter ta vie, en faire une épopée,
En faire un opéra... J'entrerai dans ton jeu,
Je saurai sans effort me mettre à ta portée,
Je réinventerai des sourires de gamin,
J'en ferai des bouquets, j'en ferai des guirlandes,
Je te les offrirai, en te serrant la main,
Il ne te reste plus qu'à passer la commande...
Si tu me payes un verre, que j'aie très soif ou pas,
Je te regarderai comme on regarde un frère,
Un peu comme le Christ, à son dernier repas,
Comme lui, je dirai deux vérités premières:
Il faut savoir s'aimer, malgré la gueule qu'on a,
Et ne jamais juger le bon, ni la canaille,
Si tu me payes un verre, je ne t'en voudrai pas
De n'être rien du tout...
Je ne suis rien qui vaille...
Si tu me payes un verre, on ira jusqu'au bout,
Tu seras mon ami,
au moins quelques secondes,
Nous referons le monde,
oscillants, mais debout,
Heureux de découvrir que, si la terre est ronde,
On est aussi ronds qu'elle,
et qu'on s'en porte bien,
Tu cherchais dans la foule une voix qui réponde,
Alors, paye ton verre, et je t'aimerai bien,
Nous serons les cocus les plus heureux du monde...
Tłumaczenie tekstu piosenki
Jeśli zapłacisz mi za drinka, Nie będę pytał, dokąd idziesz, skąd pochodzisz, czy wychodzisz z chaty, czy masz ładną żonę, czy nie, ciągniesz się sam ze złamanym sercem...
Nic Ci nie powiem, spojrzę na ciebie; powiemy kilka słów, odsuniemy się na bok, opróżnimy nasze kieliszki, a ja odejdę z Tobą, aby upozorować moją ciszę...
Jeśli zapłacisz mi za drinka, możesz, jeśli chcesz, opowiedzieć mi o swoim życiu, zrobić z niego epos, zrobić z niego operę... Wejdę do twojej gry, z łatwością będę w stanie podejść do ciebie, wymyślę Dziecięce Uśmiechy, zrobię z nich bukiety, zrobię z nich girlandy, podaruję je Tobie, uścisnę dłoń, pozostaje tylko złożyć zamówienie...
Jeśli zapłacisz mi za drinka, czy jestem spragniony, czy nie, będę patrzył na ciebie tak, jak patrzą na brata jak na Chrystusa, na jego ostatni posiłek, tak jak on, powiem dwie pierwsze prawdy: musisz być w stanie kochać siebie, mimo że masz usta i nigdy nie osądzać ani dobra, ani łajdaka, jeśli zapłacisz mi za drinka, Nie będę cię winić za to, że jesteś niczym...
Nie jestem nic warta...
Jeśli zapłacisz mi za drinka, pójdziemy do końca, będziesz moim przyjacielem, choćby na kilka sekund, znów zrobimy pokój, wahając się, ale stojąc, radując się, że jeśli ziemia jest okrągła, jesteśmy tak okrągli jak ona i jesteśmy dobrzy - szukałeś w tłumie odpowiedzialnego głosu - wtedy zapłać za napój, a ja cię kocham, będziemy najszczęśliwszymi rogaczami na świecie...