Валиум — 1989 tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "1989", wykonawca: Валиум.
Tekst piosenki
Я помню все, каждый прожитый день,
Каждый яркий момент своей жизни, лица встреченных мною людей.
Юного мира границы и что за ними там,
Могло только сниться. Рос и гадал.
Продрогший Омск, во дворах вьюга, февраль.
Четверть века назад, я еще там беззащитен и мал.
Промзона — мой дом и падал черный снег под окном,
И тихое: «спи, моя радость». И я таял в свой сон.
Все вокруг эти сказки, не изведаешь за день,
Интереснее обнять их, ой смотри сколько ссадин.
Почувствуй мир на прочность, что хрупко, что прочно.
Маленький Миддендорф все исследует точно.
Пора больших открытий, глобальных истерик.
Я не успел ничего понять, мне здесь уже девять.
Дома не удержать, там июнь белым все стелит.
Я здесь во дворе, пусти, ну что ты в самом то деле.
На заднем плане полыхает пух.
Табак в легкие, откуда звук? Бросай, где-то идут.
Случайно сожгли погреба, вот накосячили тут.
Мам, прости, я был молод и по юному глуп.
И будто бы век прошел,
Так давно это было.
В дальней комнате свечи зажжем,
Фигуры из бронзы застыли.
Дрожали они под свет огня и любви,
Двигались будто живые.
Между ними пройду, ощущая их взгляд.
Посмотрю на нас всех молодыми.
Селитрой на ранах моих, зарубы за двор,
Пришедшими извне строго ни с чем, суровый футбол.
Весь в пыли, тело болит, но самый довольный.
Мои 10/11 протекали на поле.
Военный городок в суете пятиэтажных домов.
Сверстницы под окном шептались кое о ком.
Первая прогулка с девочкой, обошли весь район.
Первый поцелуй, спектр эмоций, что не был знаком.
Позже разбил я безответную любовь на листы.
Так и открыл для себя формат, высказанный стиль.
Баллады о шмаре, если обидел прости,
Но я срочно должен был вывести все на бит изнутри.
Там же холодный подъезд, был уютным и теплым.
Юные мы на перерез горячо обо всем.
Самые наивные мечты, через мутные стекла.
Самое сердце космоса, куда же еще нам?
Tłumaczenie tekstu piosenki
Pamiętam wszystko, każdy dzień, który przeżyłem.,
Każdy jasny moment mojego życia, twarze ludzi, których spotkałem.
Młody świat granicy i co za nimi jest,
To mógł być tylko sen. Dorastałem i zgadywałem.
Zamarznięty Omsk, na podwórkach zamieci, luty.
Ćwierć wieku temu, wciąż jestem tam bezbronny i mały.
Strefa przemysłowa-Mój Dom i spadł czarny śnieg pod oknem,
I cicho: "śpij, moja radość". I topiłem się we śnie.
Wszystko wokół tych bajek, nie można znaleźć w ciągu dnia,
Bardziej interesujące jest ich uścisk, patrz ile otarć.
Poczuj świat na siłę, która jest krucha, która jest trwała.
Mały Middendorf dokładnie wszystko bada.
Czas na wielkie odkrycia, globalne napady złości.
Nie zdążyłem tego zrozumieć. mam tu dziewięć lat.
W domu nie można utrzymać, tam Czerwiec jest biały.
Jestem na podwórzu.
W tle płonie puch.
Tytoń do płuc, skąd pochodzi dźwięk? Rzuć, gdzieś idą.
Przypadkowo spaliliśmy piwnice.
Mamo, przepraszam, byłem młody i głupi.
I jakby wiek minął,
To było dawno temu.
W drugim pokoju zapalimy świece,
Figury z brązu zamarły.
Drżały pod światło ognia i miłości,
Poruszali się jakby żyli.
Przejdę między nimi, wyczuwając ich wzrok.
Spojrzę na nas młodo.
Saletra na moich ranach, Zaruby na podwórku,
/ Align = "left" /
Wszystko w kurzu, ciało boli, ale najbardziej zadowolony.
Moje 10/11 płynęły na boisku.
Miasto wojskowe w zgiełku pięciopiętrowych domów.
Rówieśnicy pod oknem szeptali o kimś.
Pierwszy spacer z dziewczyną, ominął całą okolicę.
Pierwszy pocałunek, spektrum emocji, które nie były znane.
Później rozbiłem nieodwzajemnioną miłość na arkusze.
I odkrył format, wyrażony styl.
Ballady o szmarze, jeśli uraziłem przepraszam,
Ale pilnie musiałem wyciągnąć wszystko od środka.
Tam też zimny podjazd, był przytulny i ciepły.
/ Align = "left" /
Najbardziej naiwne sny, przez błotniste szyby.
Serce kosmosu, gdzie indziej mamy?