Вера Полозкова — Давай будет так tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Давай будет так", wykonawca: Вера Полозкова.

Tekst piosenki

Давай будет так: нас просто разъединят,
Вот как при междугородних переговорах —
И я перестану знать, что ты шепчешь над
Ее правым ухом, гладя пушистый ворох
Волос ее; слушать радостных чертенят
Твоих беспокойных мыслей, и каждый шорох
Вокруг тебя узнавать: вот ключи звенят,
Вот пальцы ерошат челку, вот ветер в шторах
Запутался; вот сигнал sms, вот снят
Блок кнопок; скрипит паркет, но шаги легки,
Щелчок зажигалки, выдох — и все, гудки.
И я постою в кабине, пока в виске
Не стихнет пальба невидимых эскадрилий.
Счастливая, словно старый полковник Фрилей,
Который и умер — с трубкой в одной руке.
Давай будет так: как будто прошло пять лет,
И мы обратились в чистеньких и дебелых
И стали не столь раскатисты в децибелах,
Но стоим уже по тысяче за билет;
Работаем, как нормальные пацаны,
Стрижем как с куста, башке не даем простою —
И я уже в общем знаю, чего я стою,
Плевать, что никто не даст мне такой цены.
Встречаемся, опрокидываем по три
Чилийского молодого полусухого
И ты говоришь — горжусь тобой, Полозкова!
И — нет, ничего не дергается внутри.
— В тот август еще мы пили у парапета,
И ты в моей куртке — шутим, поем, дымим…
(Ты вряд ли узнал, что стал с этой ночи где-то
Героем моих истерик и пантомим);
Когда-нибудь мы действительно вспомним это —
И не поверится самим.
Давай чтоб вернули мне озорство и прыть,
Забрали бы всю сутулость и мягкотелость
И чтобы меня совсем перестало крыть
И больше писать стихов тебе не хотелось;
Чтоб я не рыдала каждый припев, сипя,
Как крашеная певичка из ресторана.
Как славно, что ты сидишь сейчас у экрана
И думаешь,
Что читаешь
Не про себя.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Powiedzmy, że zostaniemy rozłączeni.,
Oto jak w negocjacjach międzymiastowych —
I przestanę wiedzieć, co szepczesz
Jej prawym uchem, głaszcząc puszysty stos
Jej włosy; słuchać radosnych diabłów
Twoje niespokojne myśli i każdy szelest
Wokół ciebie, aby dowiedzieć się: oto klucze dzwonią,
Oto palce eroshat huk, oto wiatr w zasłonach
Zdezorientowany; oto Sygnał sms, oto nakręcony
Blok przycisków; skrzypiące podłogi, ale kroki są łatwe,
Kliknięcie zapalniczki, wydech — i to wszystko, Dźwięki.
A ja zostanę w kabinie w skroni.
Niewidzialne eskadry nie ustępują.
Szczęśliwa jak stary pułkownik Freeley.,
Który umarł z rurką w jednej ręce.
Powiedzmy, że minęło pięć lat.,
I zwróciliśmy się do czystych i debelowych
I stali się nie tak raskatyści w decybelach,
Ale kosztujemy już tysiąc za bilet;
Pracujemy jak normalni chłopcy.,
Ścinamy jak z krzaka, nie dajemy głowy bezczynności —
I już wiem, ile jestem wart.,
Nie obchodzi mnie, że nikt nie da mi takiej ceny.
Spotykamy się, przewracamy po trzy.
Chilijskiego młodego półsuchego
I mówisz-Jestem z Ciebie dumny, Połozkowa!
I-nie, nic nie drga w środku.
- W sierpniu piliśmy przy parapecie.,
I jesteś w mojej kurtce — żartujemy, śpiewamy, dymimy…
(Prawie nie wiesz, co się stało z tej nocy gdzieś
Bohaterem moich histerii i pantomimy);
Pewnego dnia naprawdę to pamiętamy —
I nie uwierzy w siebie.
Daj mi z powrotem psoty i szybko,
/ Align = "left" /
I żeby przestało mnie kryć.
I nie chcesz pisać więcej wierszy;
Żebym nie płakała każdy refren, sipya,
Jak malowana śpiewaczka z restauracji.
Jak miło, że siedzisz przy ekranie.
I myślisz,
Co czytasz
Nie o sobie.