Вера Полозкова — Нежилое tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Нежилое", wykonawca: Вера Полозкова.
Tekst piosenki
город исчезает под толщей осени, делаясь нерезким, бесшумным, донным,
всякий вышедший покурить ощущает себя бездомным,
и ко входам в метро, словно к тайным подземным домнам
сходят реки руды
восемь лет назад мы шли той же дорогой, и все, лестницы ли, дома ли, —
было о красоте, о горечи, о необратимости, о финале;
каждый раз мы прощались так, будто бы друг другу пережимали
колотую рану в груди
дорогая юность, тебя ещё слышно здесь, и как жаль, что больше ты не соврёшь нам.
ничего не меняется, только выглядит предсказуемым и несложным;
ни правдивым, ни ложным, ни истинным, ни оплошным.
обними меня и гляди, как я становлюсь неподсудным прошлым.
рук вот только не отводи
20 октября 2011
волшебнику
свет скользит по стеклу купе, по казённым, с печатями, занавескам,
и случайным отблеском ловится в нём, нерезком,
мое сердце, что падает вниз с моста и ложится с далёким плеском
на ладони днепра
так давно я учусь умирать легко, что совсем утрачивается навык
жить помногу и с гордостью, как это водится у зазнаек;
всякий поезд, в котором я, ближе к ночи заваливается набок,
обращается в прах
где тот голос, что вечно пел из тебя, паршивца
лишь о том, что терять легко, если раз решиться,
хороша лапшица, ткань бытия продолжает шиться,
а потом запнулся и произнёс: «прости, я в тебе ошибся»,
и ты нем и неправ
2 января 2012, поезд Киев-Москва
кто нас сделал такими тяжелыми, даже плачется чем-то твёрдым,
словно длинные грифы замкнуло одним аккордом,
словно умер в пути и едешь, и едешь мёртвым,
не смыкаешь очей
отсоединили контакт, и огонь, что был зрим и вещен
и пронизывал кровь, пейзажи, детей и женщин,
разложился на циклы пикселей, знаков, трещин,
а совсем не лучей
эта боль так стара, что определяет мимику, взгляд и почерк,
ледяным металлическим наливается возле почек,
и кто там вокруг ни бегает, ни хлопочет —
ты повсюду ничей
Tłumaczenie tekstu piosenki
miasto znika pod grubością jesieni, co nieostre, ciche, dno,
każdy, kto wyszedł na papierosa, czuje się bezdomny.,
i do wejść do metra, jak do tajnych podziemnych domów
rzeki rudy
osiem lat temu szliśmy tą samą drogą i wszystko, schody Lee, domy Lee, —
było o pięknie, o goryczy, o nieodwracalności, o finale;
za każdym razem żegnaliśmy się tak, jakbyśmy się wzajemnie zaciskali.
rany kłute w klatce piersiowej
droga młodzieńcze, wciąż cię tu słychać i szkoda, że już nas nie okłamiesz.
nic się nie zmienia, tylko wygląda przewidywalnie i nieskomplikowane;
ani prawdziwe, ani fałszywe, ani prawdziwe, ani niedopuszczalne.
przytul mnie i zobacz, jak staję się nieudolną przeszłością.
tylko nie odchodź.
20 października 2011
czarodziej
światło ślizga się po szybie przedziału, na zamkach, z pieczęciami, zasłonami,
i przypadkowo połyka w nim błysk, nieostry,
moje serce, które spada z mostu i kładzie się z odległym pluskiem
na dłoni Dniepru
tak dawno uczyłem się umierać łatwo, że straciłem umiejętność
żyj dużo i z dumą, jak to zwykle bywa u znajomych;
każdy pociąg, w którym jeżdżę, zbliża się do nocy.,
zamienia się w proch
gdzie jest ten głos, który zawsze śpiewał z Ciebie, gnojku
tylko o tym, co łatwo stracić, jeśli raz zdecydujesz,
dobry makaron, tkanina jest nadal szyte,
"przepraszam, myliłem się co do ciebie.»,
mylisz się.
2 stycznia 2012, pociąg Kijów-Moskwa
kto nas uczynił tak ciężkimi, nawet płacze czymś twardym,
jakby długie sępy były zamknięte jednym akordem,
jakbyś umarł w drodze, jadąc i jadąc martwy,
nie zamykaj oczu
odłączono kontakt i ogień, który był widoczny i nadawany
i przeniknął krew, krajobrazy, dzieci i kobiety,
rozłożone na cykle pikseli, znaków, pęknięć,
/ align = "left" /
ten ból jest tak stary, że definiuje mimikę, wygląd i pismo ręczne,
lodowaty Metal wylewa się w pobliżu pąków,
i kto tam nie biegnie ani nie kłopocze —
jesteś niczyją wszędzie.