Виктор Калина — Жизнь продолжается tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Жизнь продолжается", wykonawca: Виктор Калина.
Tekst piosenki
И кто-то ставит на неё, как на бегах.
Я ей шепчу: «Зачем сдалась ты мне, убогая?»
Ну, а она: «Браток, я просто баба строгая».
Жизнь продолжается, хотя ворчит всегда.
По тёмным улочкам скитаются года.
И не торопится, устроится, бедовая,
Потёртая, упрямая, неновая.
Жизнь продолжается, но до обрыва только.
«Ну, угадай, жить, — говорит, — осталось сколько?»
Я ей твержу: «На кой тебе всё это сдалось?»
Ну, а она в ответ: «Совсем чуть-чуть осталось».
Жизнь продолжается, шатается за мной.
Я на неё махнул давно уже рукой.
В дырявых башмаках, потрёпанном прикиде.
Я на неё за это, в общем, не в обиде.
Жизнь продолжается, и, как кино немое,
Прокручивает жизнь, и время молодое,
Как пёс бездомный, к ногам жмётся и скулит,
И воет по ночам, и от тоски не спит.
Жизнь продолжается неписанным законом,
Скитается за мной по лагерям и зонам.
Когда сажусь я, и она со мной садится,
Хотя, я знаю, на меня за это злится.
Жизнь продолжается, я с нею в шоколаде.
Мы с ней живём отдельно, а не в общем стаде.
Бывает, что споткнётся, расшибётся в кровь —
Я руку ей подам: живи, моя любовь!
Tłumaczenie tekstu piosenki
I ktoś stawia na nią, jak na biegu.
Szepczę do niej: "dlaczego mi się poddałaś, żałosna?»
A ona: "bracie, jestem tylko surową kobietą".
Życie toczy się dalej, choć zawsze narzeka.
Po ciemnych uliczkach wędrują lata.
I nie spiesz się, ustatkuj się, biedny,
/ Align = "left" /
Życie toczy się dalej, ale tylko do urwiska.
"Cóż, Zgadnij, żyć", mówi, " ile zostało?»
Powtarzam jej: "po co ci to wszystko?»
A ona na to: "niewiele zostało".
Życie toczy się dalej, kręci się za mną.
Machnąłem na nią dawno temu.
W dziurawych butach, obskurnych ubraniach.
Nie mam z nią nic wspólnego.
Życie toczy się dalej i jak film jest głupi,
Przewija życie, a czas jest młody,
Jak pies bezdomny, ściska nogi i jęczy,
I wyje w nocy, a tęsknota nie śpi.
Życie toczy się niepisanym prawem,
Błąka się za mną po obozach i strefach.
Kiedy ja siadam, a ona ze mną siada,
Ale wiem, że jest na mnie zła.
Życie toczy się dalej, jestem z nią w czekoladzie.
Ona i ja mieszkamy osobno, a nie we wspólnym stadzie.
Zdarza się, że potknie się, pęknie we krwi —
Podam jej rękę: żyj, moja miłość!