Виктор Петлюра — Зимник tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Зимник", wykonawca: Виктор Петлюра.

Tekst piosenki

Дело было в Сибири зимой,
Шел по зимнику КАМАЗ колеей.
На плече двадцать тонн у него,
А вокруг на сто верст никого.
Трое суток машина в пути,
Еще столько же осталось пройти.
А водила совсем молодой,
Первый раз ехал парень Тайгой.
За баранкой сидит день и ночь,
И напарника нет чтоб помочь.
А в ответ только фары горят,
Волки воют, да совы кричат.
Припев:
Тронется движок тяжеловоза,
Вдаль сугробы белые летят.
А в прозрачном воздухе морозном,
Крымских яблок вьется аромат.
На исходе четвертого дня,
Появилась машина одна.
Но несется на встречу, лоб в лоб,
И пришлось парню съехать в сугроб.
Крымских яблок он вез двадцать тонн,
По Тайге полетел мерзлый звон.
Встречный так и не помог, двинул прочь,
А вокруг опустилась уж ночь.
Припев:
Замолчал движок тяжеловоза,
И сугробы белые стоят.
А в прозрачном воздухе морозном,
Крымских яблок вьется аромат.
Эх, как встречного он материл,
На костры всю горючку спалил.
Кроме яблок еды больше нет,
От бессилья он клял белый свет.
Подколымить на свадьбу хотел,
Дней за десять вернуться б успел.
Разве думал парнишка тогда,
Что вернуться ему не судьба.
На забытом на зимнике том,
Он замерз бедолага потом.
И день свадьбы давно уж прошел,
Да жених под венец не пришел.
Парня у колес тяжеловоза,
Лесорубов откопал отряд.
А в прозрачном воздухе морозном,
Крымских яблок вился аромат.
А в прозрачном воздухе морозном,
Крымских яблок вился аромат.

Tłumaczenie tekstu piosenki

To było na Syberii w zimie,
Szedł przez zimę KAMAZ kolei.
Na ramieniu ma dwadzieścia ton,
A na sto wiorst nikogo.
Trzy dni samochód w drodze,
Jeszcze tyle zostało.
A kierowca był bardzo młody,
Pierwszy raz jechał Tajga.
Za samochodem siedzi dzień i noc,
Nie ma partnera, który mógłby pomóc.
A w odpowiedzi tylko światła płoną,
Wilki wyją, a sowy krzyczą.
Refren:
Ruszy silnik ciężarówki,
W oddali zaspy białe lecą.
A w przezroczystym powietrzu mroźnym,
Krymskich jabłek wije się aromat.
/ Align = "left" / ,
Pojawił się samochód sam.
Ale pędzi na spotkanie, czoło,
I musiał wyprowadzić się do zaspy.
Krymskich jabłek wiózł dwadzieścia ton,
Przez tajgę poleciał zamarznięty dzwonek.
Nadjeżdżający nigdy nie pomógł, odjechał,
A wokół zapadła noc.
Refren:
Zamilkł silnik ciężarówki,
A zaspy są białe.
A w przezroczystym powietrzu mroźnym,
Krymskich jabłek wije się aromat.
Ech, jak spotkał się z matką,
Spaliłem całe paliwo na ogniska.
Poza jabłkami nie ma już jedzenia,
Z bezsilności przysięgał białe światło.
Chciałem się napić na wesele.,
Za dziesięć dni wróciłem B.
Czy dzieciak myślał wtedy,
Że to nie jest jego przeznaczenie.
Na,
Potem zamarzł biedakowi.
A dzień ślubu już dawno minął,
Narzeczony nie przyszedł na ślub.
Facet przy kołach ciężarówek,
Drwali odkopali oddział.
A w przezroczystym powietrzu mroźnym,
Krymskich jabłek miał zapach.
A w przezroczystym powietrzu mroźnym,
Krymskich jabłek miał zapach.