ВиСтанция — Середина пути tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Середина пути", wykonawca: ВиСтанция.

Tekst piosenki

Идя под знойным летним солнцем вперед,
Который год подряд,
Туда, где время топит серый асфальт.
Сжимая в кулак веру,
Последний талисман.
За шагом прибавляю шаг,
Спеша вперед, я знаю, там
Ждут, может, у меня нет времени на слезы.
Не смотря на неудачи,
Не смотрю назад. Серьезен был вчера,
Сегодня письма в никуда без адресата.
Зачем, не знаю,
Знаю, что дойдут туда когда-то.
Просьбы простые.
Пустые фразы на ветер.
Теперь, порой, далеко.
К удачи в дорогу.
Поверь,
Пусть не вернусь,
Пусть играет грусть,
И греет душу.
Я так привык думать,
Я привык тобой дышать.
Бетонная гладь за горизонт, сливаясь с облаками.
Снова в путь, сорвавшись за мечтой,
Я становлюсь мечтами.
На встречу вечности, и пусть не хватит сил идти.
Это будет только середина моего пути.
Когда солнце останется где-то за спиной,
Когда время растворится, я не вернусь домой.
Когда собьются ноги, и не хватит сил идти,
Это будет только середина моего пути.
С тех пор, как начал жить, не мало времени прошло,
Знаю,
Утекло воды не мало,
Тоже понимаю.
Помню каждый день, что оставался за моей спиной.
Но все-таки я изменился.
Я стал другой.
Быть может, повзрослел, не знаю.
По-другому стал мечтать.
Того, что было раньше дорого,
Теперь мне не понять.
Да и писать стал по-другому.
По серьезнее, вроде,
Но, так же как и год назад все песни о свободе.
Время изменило взгляды.
Я не тот, что был вчера.
Другой, иначе стал.
Ты помнишь старого меня?
Помнишь, как хотели вырасти быстрее,
Что теперь:
Мы изменились, мы не те,
Совсем не те, поверь.
Моя душа вышла из моды.
Постарел мой стиль,
Мои стихи.
Мой взгляд на мир,
И мира взгляд на все заслуги и грехи.
Страницы старой книги пожелтели, говоря.
Пойми, мы не стоим на месте.
Жизнь для каждого своя.
Когда солнце останется где-то за спиной,
Когда время растворится, я не вернусь домой.
Когда собьются ноги, и не хватит сил идти,
Это будет только середина моего пути.
И снова, словно не слышу чужие взгляды,
Тревожно дыша,
Глотая воздух от жажды,
Продолжаю бежать.
С каждой минутой от дома дальше на встречу удаче.
Сегодня я богат,
А завтра все растрачу.
Сумасшедший!!!
Крики вслед:
Обернись, стой.
За собой, закрыв двери,
Вновь становлюсь другой.
Прошлое прячу на ключ.
Вечером, вновь одинок.
Один в пустой квартире среди серых стен.
Дорога тянет за мечтами.
Поздно повернуть, уйти.
Стереть, забыть, оставить
Завтрашние дни.
Пытаясь верить в то, что жизнь на самом деле так слепа.
И снова убегать за горизонт искать слова.
Для тишины, дорожной пылью.
Плыть и таять.
Врать и верить.
Из последних сил бежать на встречу вечности — империи.
Даже если сердце устанет биться и идти,
Это будет только середина моего пути.
Когда солнце останется где-то за спиной,
Когда время растворится, я не вернусь домой.
Когда собьются ноги, и не хватит сил идти,
Это будет только середина моего пути.
Еще все впереди,
Пути назад уже не будет, знаю
Пол дороги за спиной.
Бессмысленной дороги к краю.
Помню, еще дышу.
Помню, я жив пока.
А руки рано опускать.
Залечит время раны, да Я верю.
Не потеряна, не убит.
Звучит мелодия в душе.
В глазах огонь еще горит.
А значит, есть до вздоха время,
Есть последний шанс.
Еще все впереди.
Я верю,
Верю, что придет мой час.
Когда солнце останется где-то за спиной,
Когда время растворится, я не вернусь домой.
Когда собьются ноги, и не хватит сил идти,
Это будет только середина моего пути.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Idąc pod gorącym letnim słońcem naprzód,
Który rok z rzędu,
Tam, gdzie czas topi szary asfalt.
Ściskając w pięść wiarę,
Ostatnia maskotka.
Po kroku dodaję krok,
Pośpiech do przodu, wiem, że tam
Czekają, może nie mam czasu na łzy.
Pomimo porażek,
Nie patrzę wstecz. Poważnie wczoraj.,
Dzisiaj listy donikąd bez adresata.
Dlaczego, nie wiem,
Wiem, że kiedyś tam dotrą.
Prośby są proste.
Puste zwroty na wiatr.
Teraz, czasami, daleko.
Powodzenia w drodze.
Uwierzyć,
Niech nie wrócę.,
Niech gra smutek,
I ogrzewa duszę.
Jestem przyzwyczajony do myślenia.,
Przywykłem do oddychania.
Betonowa powierzchnia za horyzontem, łącząca się z chmurami.
Znowu w drogę, wpadając w sen,
Staję się marzeniami.
Na spotkanie wieczności i niech nie będzie wystarczająco silny, aby iść.
To będzie tylko środek mojej podróży.
Kiedy słońce pozostanie gdzieś za plecami,
Kiedy czas się rozpuści, nie wrócę do domu.
Kiedy nogi się zestrzelą i nie będzie wystarczająco dużo siły, aby iść,
To będzie tylko środek mojej podróży.
Odkąd zacząłem żyć, minęło sporo czasu.,
Wiedzieć,
Nie brakuje wody,
Też to Rozumiem.
Pamiętam, że codziennie trzymałem się za moimi plecami.
Ale jednak się zmieniłem.
Zmieniłem się.
Może dojrzał, Nie wiem.
To było inne marzenie.
Tego, co kiedyś było drogie,
Teraz nie rozumiem.
I zaczął pisać inaczej.
Na poważniejsze, jak,
Ale tak jak rok temu wszystkie piosenki o wolności.
Czas zmienił poglądy.
Nie jestem tym, kim byłem wczoraj.
Inny, inaczej się stał.
Pamiętasz mnie?
Pamiętasz, jak chcieliśmy dorastać szybciej?,
Co teraz:
Zmieniliśmy się, nie jesteśmy tymi samymi,
To nie te, uwierz mi.
Moja dusza wyszła z mody.
Mój styl się zestarzał.,
Moje wiersze.
Mój pogląd na świat,
I świat spojrzenie na wszystkie zasługi i grzechy.
Strony starej książki zmieniły kolor na żółty.
Nie stoimy w miejscu.
Życie dla każdego jest inne.
Kiedy słońce pozostanie gdzieś za plecami,
Kiedy czas się rozpuści, nie wrócę do domu.
Kiedy nogi się zestrzelą i nie będzie wystarczająco dużo siły, aby iść,
To będzie tylko środek mojej podróży.
I znowu, jakbym nie słyszał czyjegoś spojrzenia,
Niespokojnie oddychając,
Połykając powietrze z pragnienia,
Biegnę dalej.
Z każdą minutą od domu dalej na spotkanie szczęścia.
Dziś jestem bogaty,
Jutro wszystko zmarnuję.
Szalony!!!
Krzyki po:
Odwróć się.
Za sobą, zamykając drzwi,
Znów się zmieniam.
Trzymam przeszłość za klucz.
Wieczorem znów samotny.
Jeden w pustym mieszkaniu wśród szarych ścian.
Droga ciągnie za marzeniami.
Za późno, żeby zawrócić.
Usunąć, zapomnieć, zostawić
Jutro.
Próbując uwierzyć, że życie jest tak ślepe.
I znowu uciekać za horyzont szukać słów.
Dla ciszy, pyłu drogowego.
Płynąć i topnieć.
Kłamać i wierzyć.
Z ostatnich sił uciekać na spotkanie wieczności-Imperium.
Nawet jeśli serce zmęczy się biciem i odejściem,
To będzie tylko środek mojej podróży.
Kiedy słońce pozostanie gdzieś za plecami,
Kiedy czas się rozpuści, nie wrócę do domu.
Kiedy nogi się zestrzelą i nie będzie wystarczająco dużo siły, aby iść,
To będzie tylko środek mojej podróży.
Wszystko przed nami,
Nie będzie odwrotu, wiem.
Pół drogi za plecami.
Bezsensownej drogi do krawędzi.
Pamiętam, że wciąż oddycham.
Pamiętam, że jeszcze żyję.
Ręce są za wcześnie.
Wierzę, że czas rany się zagoi.
Nie zagubiona, nie zabita.
Brzmi melodia pod prysznicem.
W oczach ogień wciąż płonie.
Tak więc jest czas do westchnienia,
Jest ostatnia szansa.
To jeszcze przed nami.
Wierzę.,
Wierzę, że nadejdzie moja godzina.
Kiedy słońce pozostanie gdzieś za plecami,
Kiedy czas się rozpuści, nie wrócę do domu.
Kiedy nogi się zestrzelą i nie będzie wystarczająco dużo siły, aby iść,
To będzie tylko środek mojej podróży.