Виталий Аксёнов — Ах, вот она, свобода tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ах, вот она, свобода", wykonawca: Виталий Аксёнов.
Tekst piosenki
Весна откровенно дышала в лицо,
Побежали ручьи, ручейки,
Последним звонком зацепило нутро,
И парню открыли замки.
А он не паровозом, не конём,
А он не самолётом, не кораблём
К отцовскому дому пешком, пешком,
Хоть глоток, хоть глоточек свободы.
Ах, как звёзды ярко горят, горят,
Ароматней воздух в сто крат, в сто крат,
И как-то мягче в травушку валиться
И даже в родниках водиться.
Ой-ё-ё-ё-ёй, ветер повстречал,
Будто матушка гладит по плечам
И раньше соловей-то так не трогал,
Ах, вот она свобода.
Шёл брат-ветерок не цепляя тех лент,
Ему хватало в Одессе почета,
И каждый себя уважающий мент
На кармане хранил его фото.
Но пришёл денёк сахарок, да чай
Прессуют мусора, здравствуй и прощай.
Дела минувших лет — его тревога,
Но он идет и с ним сестра дорога.
Но пришёл денек сахарок, да чай
Прессуют мусора, здравствуй и прощай.
Дела минувших лет — забила проседь,
Но он идёт и никого не просит.
Быть может осудят, а может простят
Служители мер и весов.
За то, что у них на запасном стоят
Вагоны тех юных грехов.
И паренёк глаза к небу поднимал,
Шел дальше и в туман утренний нырял,
И по утру росою умывался,
Перехватил малинки, баловался.
И паренёк глаза к небу поднимал,
По солнцу-солнышку ориентир держал,
Что будет дальше с ним, Господь лишь знает,
Но идёт душою расцветает.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wiosna szczerze oddychała w twarz,
Biegły potoki, potoki,
Ostatni dzwonek zaczepił wnętrze,
Facet otworzył zamki.
A on nie jest parowozem, nie koniem,
On nie jest samolotem, nie statkiem.
Do domu ojca pieszo, pieszo,
Chociaż łyk, chociaż łyk wolności.
Ach, jak gwiazdy płoną jasno, płoną,
Zapach powietrza w stu krat, w stu krat,
I jakoś łagodniej w trawie
A nawet w źródłach.
Wiatr się spotkał.,
Jak matka głaszcząca po ramionach
Słowik nigdy wcześniej tego nie dotykał.,
Ach, to jest wolność.
Szedł brat-wietrzyk nie czepiając się tych wstążek,
Odznaczenia,
I każdy szanujący się policjant
W kieszeni trzymał jego zdjęcie.
Ale nadszedł dzień cukru, tak herbata
/ Align = "left" /
Sprawy minionych lat — jego niepokój,
Ale idzie z nim siostra droga.
Ale nadszedł dzień cukru, tak herbata
/ Align = "left" /
Sprawy minionych lat-strzelił osiadły,
Ale on idzie i nikogo nie prosi.
Być może potępią, a może wybaczą
Słudzy miar i wag.
Za to, co mają na zapasowym stoisku
Wagony tych młodych grzechów.
I chłopak podniósł oczy ku niebu,
Szedłem dalej i nurkowałem we mgle rano,
I rano rosoya umył się,
Złapałem Malinki, bawiłem się.
I chłopak podniósł oczy ku niebu,
Przez słońce-słońce punkt orientacyjny trzymał,
Co będzie dalej z nim, Bóg tylko wie,
Ale idzie dusza kwitnie.