Влади — Разбуди район tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Разбуди район", wykonawca: Влади.
Tekst piosenki
Застегнуты молнии, подтянута шнуровка.
Дыхание волнами, от ветра вьется локон.
Наклонами, махами, уже тянутся мышцы.
Из бетонных раковин, новые тянутся лица.
А из ушных, тянутся биццы.
День добрый, отряд собран.
Время трудится.
Ну что, брат, что сестрица — на старт, марш!
Час, два, или минут 30, сколько дашь?
Переброски Санта, по кварталам, по дворам, вдоль фасадов.
Сквозь район усталый.
И на всём белом свете им зелёный свет весь день.
Ну, а если красный, то окей, бег на месте.
Мчит летучая артель, мимо остановок.
Падает солпов капель, в шелесте ветровок.
Просыпайся Москва, хмурые брови.
Нрав суровый, всем здарово!
Разбуди район — о, о!
Разбуди район — о, о!
Разбуди район, район, район, район!
Разбуди район, район, район, район!
На районе, словно в лесу сонном.
Дремлют на корточках типы с соло.
Как на опушках, у газонов, спят на ходу люди.
В возрасте пенсионном.
Как на ветвях сидят жильцы на лоджиях.
Жуют жвачку сонные прохожие.
Как на упавших соснах, на скамьях.
Самятся самка, новая семья.
И как на водопой, в продуктовый.
Плетутся толпой, обитатели дома.
Но вдруг сколыхнулось бельё на проводе.
Шугонулось воронье, спорхнули голуби.
Словно гвардейская конница, по лесной дороге.
Мчится отряд, конница, оставив лес в тревоге.
Во сне дрогнули шоферы, опешили.
Очнулись от айфонов пешие.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zapinane na zamek, podciągnięte sznurowanie.
Oddychanie falami, wiatr wije się curl.
Pochyla się, macha, mięśnie są już rozciągnięte.
Z betonowych zlewozmywaków, nowe twarze są rozciągnięte.
A z usznych rozciągają się Bice.
Dzień dobry, oddział zebrany.
Czas ciężko pracuje.
Bracie, siostrzyczko, ruszać się!
Godzinę, dwie, czy 30 minut, ile dasz?
/ Align = "left" / Spacewatch
/ Align = "left" /
I na całym świecie mają zielone światło przez cały dzień.
Jeśli jest czerwony, to biegnij.
Biegnie Lotny Artel, obok przystanków.
Krople solp spada, w szelest wiatrów.
Obudź się Moskwa, ponure brwi.
Temperament jest surowy, Witam wszystkich!
Obudź dzielnicę-oh, oh!
Obudź dzielnicę-oh, oh!
Obudź dzielnicę, dzielnicę, dzielnicę, dzielnicę!
Obudź dzielnicę, dzielnicę, dzielnicę, dzielnicę!
Na obszarze, jak w lesie sennym.
Drzemki przysiady typy z Solo.
Jak na skraju trawników, ludzie śpią w ruchu.
W wieku emerytalnym.
Jak na gałęziach siedzą lokatorzy na loggiach.
Przeżuwają gumę śpiący przechodnie.
Jak na opadłych sosnach, na ławkach.
Samica, nowa rodzina.
I jak w wodopoju, w sklepie spożywczym.
/ Align = "left" /
Ale nagle rozdrobniło się pranie na drucie.
Wrona poszybowała, gołębie zarodniały.
Jak kawaleria gwardii, po leśnej drodze.
Oddział pędzi, Jazda, pozostawiając las w alarmie.
We śnie kierowcy drgnęli, oszołomiony.
/ Align = "left" /