Владимир Высоцкий — Антиклерикальная tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Антиклерикальная", wykonawca: Владимир Высоцкий.

Tekst piosenki

Возвращаюся с работы,
Рашпиль ставлю у стены, —
Вдруг в окно порхает кто-то
Из постели от жены!
Я, конечно, вопрошаю:
«Кто такой?»
А она мне отвечает:
«Дух святой!»
Ох, я встречу того Духа —
Ох, отмечу его в ухо!
Дух он тоже Духу рознь:
Коль святой — так Машку брось!
Хоть ты — кровь голубая,
Хоть ты — белая кость, —
Вот родится Он, и знаю —
Не пожалует Христос!
Машка — вредная натура —
Так и лезет на скандал, —
Разобиделася, дура:
Вроде, значит, помешал!
Я сперва-сначала с лаской:
То да се…
А она — к стене с опаской:
«Нет, и все!»
Я тогда цежу сквозь зубы,
Но уже, конечно, грубо:
«Хоть он возрастом и древний,
Хоть годов ему тыщ шесть, —
У него в любой деревне
Две-три бабы точно есть!»
Я — к Марии с предложеньем, —
Я на выдумки мастак! -
Мол, в другое воскресенье
Ты, Мария, сделай так:
Я потопаю под утро —
Мол, пошел, —
А ты прими его как будто,
Хорошо?
Ты накрой его периной —
И запой, — тут я с дубиной!
Он — крылом, а я — колом,
Он — псалмом, а я — кайлом!
Тут, конечно, он сдается —
Честь Марии спасена, —
Потому что мне сдается,
Этот Ангел — Сатана!
…Вот влетаю с криком, с древом,
Весь в надежде на испуг…
Машка плачет. «Машка, где он?»
«Улетел, желанный Дух!»
«Как же это, я не знаю,
Как успел?»
«Да вот так вот, — отвечает, —
Улетел!
Он псалом мне прочитал
И крылом пощекотал…»
«Так шутить с живым-то мужем!
Ах ты скверная жена!..»
Я взмахнул своим оружьем…
Смейся, смейся, Сатана!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Wracam z pracy.,
Zgrzyt kładę pod ścianą, —
Nagle ktoś macha przez okno
Z łóżka od żony!
Oczywiście pytam:
"Kto to jest?»
A ona mi odpowiada.:
"Duch Święty!»
Spotkam tego ducha. —
Oh, zaznaczę go w uchu!
Duch jest również duchem niezgody:
Kohl Święty-więc rzuć Maszę!
Chociaż jesteś niebieską krwią.,
Chociaż jesteś białą kością, —
Oto on się narodził i wiem —
Chrystus nie przyjdzie!
Maszka-szkodliwa natura —
I wspina się na skandal, —
/ Align = "left" / :
Chyba przeszkadzam.
Ja pierwszy-pierwszy z pieszczot:
To tak.…
A ona — do ściany z ostrożnością:
"Nie, to wszystko!»
Wtedy trzymam się przez zęby,
Ale już, oczywiście, niegrzeczny:
"Chociaż jest stary i stary,
Przynajmniej ma sześć tysięcy lat., —
Ma w każdej wiosce.
Dwie lub trzy kobiety Na pewno są!»
Ja - do Marii z propozycją, —
Jestem geniuszem! -
Mówią, że w inną niedzielę
Ty, Mario, zrób to.:
Zatopię się rano. —
Jak, idź, —
A Ty przyjmij to jak,
Dobrze?
Przykryj go piórem. —
I pić, - tu jestem z maczugą!
On jest skrzydłem, a ja kołkiem.,
On jest psalmem, a ja Kylem!
Tutaj, oczywiście, poddaje się —
Honor Marii zbawiony, —
Bo mi się wydaje.,
Ten Anioł To Szatan!
... Oto lecę z krzykiem, z drzewem,
Wszystko w nadziei na strach…
Maszka płacze. "Mashka, gdzie on jest?»
"Odleciał, upragniony Duch!»
"Jak to jest, Nie wiem,
Jak poszło?»
"Tak, to jest to," odpowiada, —
Odleciał!
Przeczytał mi Psalm.
I skrzydłem połaskotał…»
"Więc żartować z żywym mężem!
Ty wstrętna żono!..»
Machnąłem bronią.…
Śmiej się, szatanie!