Владимир Высоцкий — Я был душой дурного общества tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Я был душой дурного общества", wykonawca: Владимир Высоцкий.
Tekst piosenki
Я был душой дурного общества,
И я могу сказать тебе:
Мою фамилью-имя-отчество
Прекрасно знали в КГБ.
В меня влюблялася вся улица
И весь Савеловский вокзал.
Я знал, что мной интересуются,
Но все равно пренебрегал.
Свой человек я был у скокарей,
Свой человек — у щипачей, —
И гражданин начальник Токарев
Из-за меня не спал ночей.
Ни разу в жизни я не мучился
И не скучал без крупных дел, —
Но кто-то там однажды скурвился, ссучился —
Шепнул, навел — и я сгорел.
Начальник вел себя не въедливо,
Но на допросы вызывал, —
А я всегда ему приветливо
И очень скромно отвечал:
Не брал я на душу покойников
И не испытывал судьбу, —
И я, начальник, спал спокойненько,
И весь ваш МУР видал в гробу!
И дело не было отложено
И огласили приговор, —
И дали все, что мне положено,
Плюс пять мне сделал прокурор.
Мой адвокат хотел по совести
За мой такой веселый нрав, —
А прокурор просил всей строгости —
И был, по-моему, неправ.
С тех пор заглохло мое творчество,
Я стал скучающий субъект, —
Зачем же быть душою общества,
Когда души в нем вовсе нет!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Byłem duszą złego społeczeństwa.,
I mogę ci powiedzieć.:
Moja rodzina-imię-drugie imię
Dobrze wiedzieli w KGB.
Cała ulica się we mnie zakochała.
I cały Dworzec Savelovsky.
Wiedziałem, że mnie interesują.,
Ale i tak zaniedbałem.
Byłem u skokarów.,
/ Align = "left" / , —
A obywatel szef Tokariew
Przeze mnie nie spałeś całą noc.
Nigdy w życiu nie cierpiałem.
I nie nudził się bez większych spraw, —
Ale ktoś tam kiedyś się wypalił, wyruchał —
Szepnął, poprowadził — i spłonąłem.
Szef był nieuczciwy.,
Ale wezwał mnie na przesłuchanie., —
Zawsze jestem dla niego miły.
I bardzo skromnie odpowiedział:
Nie brałem na duszę zmarłych
I nie miałem szczęścia., —
A ja, Komendancie, spałem spokojnie.,
I cały twój Moore był w trumnie!
I sprawa nie została odroczona
I ogłosili wyrok, —
I dali mi wszystko, co mi się należy.,
Prokurator dał mi pięć.
Mój prawnik chciał to zrobić zgodnie z sumieniem.
Za mój taki wesoły temperament, —
Prokurator prosił o wszelką surowość. —
Myliłem się.
Od tego czasu moja twórczość ucichła,
Stałem się znudzony temat, —
Po co być duszą społeczeństwa,
Kiedy nie ma w nim duszy!