Владимир Высоцкий — Песня автомобилиста tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня автомобилиста", wykonawca: Владимир Высоцкий.
Tekst piosenki
Отбросив прочь свой деревянный посох,
Упав на снег и полежав ничком,
Я встал — и сел в «погибель на колесах»,
Презрев передвижение пешком.
Я не предполагал играть с судьбою,
Не собирался спирт в огонь подлить, —
Я просто этой быстрою ездою
Намеревался жизнь себе продлить.
Подошвами своих спортивных «чешек»
Топтал я прежде тропы и полы —
И был неуязвим я для насмешек,
И был недосягаем для хулы.
Но я в другие перешел разряды —
Меня не примут в общую кадриль, —
Я еду, я ловлю косые взгляды
И на меня, и на автомобиль.
Прервав общенье и рукопожатья,
Отворотилась прочь моя среда, —
Но кончилось глухое неприятье —
И началась открытая вражда.
Я в мир вкатился, чуждый нам по духу,
Все правила движения поправ, —
ОРУДовцы мне робко жали руку,
Вручая две квитанции на штраф.
Я во вражду включился постепенно,
Я утром зрел плоды ночных атак:
Морским узлом завязана антенна…
То был намек: с тобою будет так!
Прокравшись огородами, полями,
Вонзали шила в шины, как кинжал, —
Я ж отбивался целый день рублями —
И не сдавался, и в боях мужал.
Безлунными ночами я нередко
Противника в засаде поджидал, —
Но у него поставлена разведка —
И он в засаду мне не попадал.
И вот — как «языка» — бесшумно сняли
Передний мост и унесли во тьму.
Передний мост!.. Казалось бы — детали,
Но без него и задний ни к чему.
Я доставал рули, мосты, колеса, —
Не за глаза красивые — за мзду.
Но понял я: не одолеть колосса, —
Назад — пока машина на ходу!
Назад, к моим нетленным пешеходам!
Пусти назад, о, отворись, сезам!
Назад в метро, к подземным пешеходам!
Разгон, руль влево и — по тормозам!
…Восстану я из праха, вновь обыден,
И улыбнусь, выплевывая пыль:
Теперь народом я не ненавидим
За то, что у меня автомобиль!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Odrzucając swoją drewnianą laskę,
Spadając na śnieg i leżąc nisko,
Wstałem-i usiadłem w " zatracenie na kołach»,
Pogardliwie poruszając się pieszo.
Nie miałem zamiaru bawić się z przeznaczeniem.,
Nie chciałem wlać alkoholu do ognia, —
Ja tylko tą szybką jazdą.
Zamierzał przedłużyć życie.
Podeszwami swoich sportowych " Czeszek»
Deptałem przed szlakami i podłogami —
I byłem niewrażliwy na drwiny,
I był poza zasięgiem Hula.
/ Align = "left" / —
Nie przyjmą mnie do wspólnego placu zabaw, —
Jadę, łapię ukośne spojrzenia
Na mnie i na samochód.
Przerwanie komunikacji i uściski dłoni,
Odwrócił się od mojego środowiska, —
Ale skończyła się głucha nieprzyjemność —
I rozpoczęła się otwarta wrogość.
Wpadłem w świat, obcy nam w duchu,
Wszystkie zasady ruchu poprawki, —
Oruvtsy nieśmiało uścisnął mi rękę,
Wręczając dwa pokwitowania grzywny.
Stopniowo włączyłem się w feud.,
Rano dojrzałem owoce nocnych ataków.:
/ Align = "left" / …
To była wskazówka: z tobą będzie tak!
/ Align = "left" / ,
Wbił Szydło w opony jak sztylet, —
Walczyłem cały dzień rublami —
I nie poddał się, a w walkach męczył.
Bezksiężycowe noce często
Wróg w zasadzce czekał, —
Ale ma zwiad. —
Nie wpadł mi w zasadzkę.
A oto-jak "język" - cicho zdjęty
Przedni most i zabrali w ciemność.
Oś przednia!.. Pozornie-szczegóły,
Ale bez niego i z tyłu do niczego.
Wyciągałem kierownice, mosty, koła., —
Nie dla pięknych oczu — dla mzdu.
Ale zrozumiałem: nie pokonaj kolosa, —
Cofnij się, gdy samochód jest w ruchu!
Wracaj do moich nietkniętych pieszych!
Puść mnie!
Wracaj do metra, do podziemnych pieszych!
Przyspieszenie, kierownica w lewo i-hamulce!
... Powstanę z prochu, znów jestem pospolity. ,
I uśmiechnę się, wypluwając kurz:
Teraz ludzie mnie nie nienawidzą
Za posiadanie samochodu!