Владимир Высоцкий — Песня о погибшем лётчике tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня о погибшем лётчике", wykonawca: Владимир Высоцкий.

Tekst piosenki

Всю войну под завязку я все к дому тянулся,
И хотя горячился, воевал делово.
Ну, а он торопился, как-то раз не пригнулся, —
И в войне взад-вперед обернулся, за два года — всего ничего!
Не слыхать его пульса с сорок третьей весны,
Ну, а я окунулся в довоенные сны.
И гляжу я, дурея, но дышу тяжело…
Он был лучше, добрее, ну, а мне повезло.
Я за пазухой не жил, не пил с господом чая,
Я ни в тыл не стремился, ни судьбе под подол,
Но мне женщины молча намекали, встречая:
Если б ты там навеки остался, может, мой бы обратно пришел.
Для меня не загадка их печальный вопрос —
Мне ведь тоже не сладко, что у них не сбылось.
Мне ответ подвернулся: Извините, что цел!
Я случайно вернулся, вернулся, ну, а ваш не сумел.
Он кричал напоследок, в самолете сгорая:
— Ты живи, ты дотянешь! — доносилось сквозь гул.
Мы летали под богом, возле самого рая —
Он поднялся чуть выше и сел там, ну, а я до земли дотянул.
Встретил летчика сухо райский аэродром.
Он садился на брюхо, но не ползал на нем,
Он уснул — не проснулся, он запел — не допел,
Так что я вот вернулся, ну, а он не сумел.
Я кругом и навечно виноват перед теми,
С кем сегодня встречаться я почел бы за честь.
И хотя мы живыми до конца долетели,
Жжет нас память и мучает совесть — у кого? У кого она есть.
Кто-то скупо и четко отсчитал нам часы
Нашей жизни короткой, как бетон полосы.
И на ней — кто разбился, кто — взлетел навсегда…
Ну, а я приземлился, а я приземлился — вот какая беда.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Przez całą wojnę ciągnąłem się do domu.,
I choć gorliwy, walczył biznesowo.
Cóż, on się spieszył, raz się nie schylił, —
I w wojnie tam iz powrotem, w ciągu dwóch lat-nic!
Nie słychać jego pulsu od czterdziestej trzeciej wiosny,
A ja wpadłem w przedwojenne sny.
I patrzę, głuptasie, ale oddycham ciężko…
Był lepszy, milszy, a ja miałem szczęście.
Nie żyłem za zatoką, nie piłem z panem herbaty,
Ja ani na tyły nie dążyłem, ani los pod rąbek,
Ale kobiety w milczeniu zasugerowały mi, witając:
Gdybyś tam został na zawsze, może mój by wrócił.
Dla mnie nie jest tajemnicą ich smutne pytanie —
Mnie też nie smakuje, że się nie spełniły.
Odpowiedziałem: Przepraszam, że wszystko w porządku!
Przypadkiem wróciłem, ale twój się nie powiódł.
Krzyczał na koniec, płonąc w samolocie:
- Ty żyjesz, dasz radę! - dochodziło przez szum.
Lataliśmy pod Bogiem, w pobliżu samego raju —
Wspiął się trochę wyżej i usiadł tam, a ja dosięgnąłem ziemi.
Spotkał lotnika sucho rajskie lotnisko.
Usiadł na brzuchu, ale nie czołgał się na nim,
Zasnął — nie obudził się, zaśpiewał-nie skończył,
Więc wróciłem, a on nie potrafił.
Jestem winny na zawsze.,
Z kim się dziś spotykam, byłbym zaszczycony.
I choć żyliśmy do końca.,
Pali nas pamięć i dręczy sumienie-kto? Kto ją ma?
Ktoś skąpo i wyraźnie odliczał nam zegar
Nasze życie jest krótkie jak betonowe paski.
I na nim - kto się rozbił, kto-wystartował na zawsze…
Cóż, ja wylądowałem, a ja wylądowałem-to jest kłopot.

Teledysk do piosenki Песня о погибшем лётчике (Владимир Высоцкий)