Владимир Захаров — На кольцевой tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "На кольцевой", wykonawca: Владимир Захаров.

Tekst piosenki

На московской, на кольцевой
Пес сидел, там,
Где спуск пологий,
Пес породистый,
Чуть живой…
Он сидел на земле холодной,
И спокойно глядел вперед.
Перед ним из машин колонны,
Ну, а в них занятой народ…
А водители удивлялись:
«Чья собака, чего сидит?»
Что-то крикнуть ему пытались-
Больно жалобно пес глядит.
Метрах в ста, если взять на запад
Милицейский дорожный пост
Лейтенант молодой, помятый
Здесь исправную службу нес
Подошел лейтенант к собаке,
Пес рычал из последних сил.
Человек, повернувшись к знакам,
Сел на корточки, попросил:
«Ну поешь хоть чуть-чуть, бедняга!»
Лейтенант протянул еду…
Пес обжег человека взглядом,
Человек проглотил слезу…
Пронеслась в голове картина:
Что случилось пять дней назад,
Как девятка, скользя, вонзилась,
Прямо с лету, КАМАЗу в зад…
После резали автогеном,
Вынимали троих людей…
Из объятий стального плена
На спасателей пес глядел…
За секунду семья погибла…
Лейтенант протокол писал.
Ну, а случай, сегодня, видно,
Только пса убивать не стал…
И сидел пес шестые сутки
И с надеждой смотрел вперед…
Он все ждал, умирая жутко,
Что хозяин за ним придет

Tłumaczenie tekstu piosenki

Na
Pies siedział tam,
Gdzie zejście jest łagodne,
Pies rasowy,
Trochę żywy…
Siedział na ziemi zimno,
I spokojnie spojrzał przed siebie.
Przed nim z maszyn kolumny,
Cóż, są zajęci ludzie…
A kierowcy byli zaskoczeni:
"Czyj pies, co siedzi?»
Próbowali do niego krzyczeć.-
Pies wygląda boleśnie żałośnie.
Sto metrów, jeśli wziąć na zachód
Posterunek policji drogowej
Porucznik Młody, pognieciony
Tutaj sprawny serwis niesie
Porucznik podszedł do psa,
Pies warczał z ostatnich sił.
Człowiek, zwracając się do znaków,
Przysiad, poprosił:
"Zjedz chociaż trochę, biedaku!»
Porucznik wyciągnął jedzenie…
Pies spalił człowieka wzrokiem,
Człowiek połknął łzę…
/ Align = "left" / :
Co się stało pięć dni temu,
Jak Dziewiątka, ślizgając się, wbiła się,
Prosto z locie, Kamazu w dupę…
Po cięciu autogen,
Usunięto trzy osoby…
Z uścisku stalowej niewoli
Na ratowników pies spojrzał…
W ciągu sekundy rodzina zginęła…
Porucznik napisał protokół.
Cóż, przypadek, dzisiaj, widać,
Tylko pies nie zabił…
I pies siedział szósty dzień
I z nadzieją patrzyłem w przyszłość…
Cały czas czekał, umierając przerażająco.,
Że pan po niego przyjdzie.