William Baldé — En corps étranger tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "En corps étranger", wykonawca: William Baldé.

Tekst piosenki

Je m'éloigne, j’ai la peau tatouée
J’emmène mon âme, j’y laisse mes pieds
Tout me nargue ici-bas, j’ai le corps étranger
Tout au fond de moi, qu’est-ce qui va rester?
C’est comme un jeu, une partie se joue
Le froid griffe mes yeux, l’air caresse ma joue
Mon cœur se peint en bleu, des liens qui se dénouent
J’oublie juste un peu, je suis loin de tout
On a beau faire des détours, on y revient, on y revient toujours
On a beau faire des détours, on y reviendra un jour
L’avion se pose, autour, on m’envie, on me respecte et on se méfie
Je n’ai plus la tête d’un enfant du pays
Personne me rejette, déjà, je m’enfuis
Je perds le goût de ces choses d’avant
Je ne sais plus du tout, sans personne devant
J’ai les genoux qui tremblent, je sens de temps en temps
Les frontières un peu floues qui perturbent mes enfants
On a beau faire des détours, on y revient, on y revient toujours
On a beau faire des détours, on y reviendra un jour
On a beau faire des détours, on y revient, on y revient toujours
On a beau faire des détours, on y reviendra un jour
Tout au creux de ma main, cette épine plantée
C’est le même refrain qui ne fait que tourner
Ou je suis trop loin, ou je suis trop près
On a beau faire des détours, on y revient, on y revient toujours
On a beau faire des détours, on y reviendra un jour
On a beau faire des détours, on y revient, on y revient toujours
On a beau faire des détours, on y reviendra un jour

Tłumaczenie tekstu piosenki

Odsuwam się, mam wytatuowaną skórę
Zabieram duszę, zostawiam w niej stopy.
Wszyscy drwią ze mnie tutaj, mam Obce ciało
W głębi duszy, co zostanie?
To jest jak gra, część jest rozgrywana
Zimno pazur Moje oczy, powietrze pieści mój policzek
Moje serce jest zabarwione na niebiesko, więzy, które się rozpadają
Po prostu zapominam trochę, jestem daleki od wszystkiego
- No cóż - skinął głową - i tak wrócimy.
Dobrze, że przejechaliśmy, kiedyś tam wrócimy.
Samolot ląduje, wokół mnie zazdroszczą, szanują i wystrzegają się
Nie mam już głowy dziecka w kraju
Nikt mnie nie odrzuca. już uciekam.
Wcześniej tracę ochotę na te rzeczy
W ogóle nie wiem, nikt przed
Moje kolana drżą, od czasu do czasu czuję
Trochę niewyraźne granice, które niepokoją moje dzieci
- No cóż - skinął głową - i tak wrócimy.
Dobrze, że przejechaliśmy, kiedyś tam wrócimy.
- No cóż - skinął głową - i tak wrócimy.
Dobrze, że przejechaliśmy, kiedyś tam wrócimy.
W samym zagłębieniu mojej ręki, ten cierń jest zasadzony
To ten sam refren, który tylko się kręci
Albo jestem zbyt daleko, albo jestem zbyt blisko
- No cóż - skinął głową - i tak wrócimy.
Dobrze, że przejechaliśmy, kiedyś tam wrócimy.
- No cóż - skinął głową - i tak wrócimy.
Dobrze, że przejechaliśmy, kiedyś tam wrócimy.