Witt — Träume, Die Kein Wind Verweht tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Träume, Die Kein Wind Verweht", wykonawca: Witt.

Tekst piosenki

Stahlgewitter wie aus Eisen
Lässt mich erzittern und ergreisen
Wie die Jahrtausend-Feuersbrunst
Schiessen die Türme aus dem Dunst
Wo ist das schiere Morgenrot
Ist es bereits des Morgens Tod?
Es zwängt mich durch die leere Stadt
Wie einen Wurm durchs feuchte Watt
Träume, Träume, Träume
Die kein Wind verweht
Fluch der Facht, Einsamkeit
Macht sich in dieser Stunde breit
Ein Schmetterling verbrennt im Wind
Mit seinen Träumen wie ein Kind
Mir schwillt der Mund vor Seligkeit
Denn meine Welt ist jetzt so weit
Ich treibe hilflos wie ein Klon
In eine andere Dimension
Mit harter Wucht und spitzem Schrei
Bald ist die schwarze Nacht vorbei
Dann fesselt mich die Morgenröte
Bis ich am Abend wieder töte
Ich höre Stöhnen, dumpfes Klagen
Genau wie alte Meister sagen
Sie schwirrt um mich herum, die Pest
Ich stoße zu, besorg' den Rest
Träume, Träume, Träume
Die kein Wind verweht
Ich hab die Zukunft eingeholt
Doch sie hat mir den Arsch versohlt
Sie ist ein übler Fallensteller
Denn du erwachst bei ihr im Keller
Keller, Keller, Keller
Am Ende dieser Folterfahrt
Ein junges Haupt sich offenbart
Aus fernem Licht
Die Sehnsucht schreit
Nimm mich zur Frau, es ist soweit
Es ist soweit
Träume, Träume, Träume
Die kein Wind verweht

Tłumaczenie tekstu piosenki

Stalowa burza jak żelazo
Sprawia, że drżę i chwytam
Jak tysiącletnia fontanna ognia
Strażnice Kop
Gdzie jest czysta poranna czerwień
Czy to już rano śmierć?
To sprawia, że wędruję po pustym mieście
Jak robak przez mokrą watagę
Sny, Sny, Sny
Który nie zabraknie wiatru
Klątwa Fahta, samotność
O tej godzinie
Motyl spala się na wietrze
Z jego marzeniami jak dziecko
Pęcznieje mi usta z rozkoszy
Ponieważ mój świat jest teraz tak daleko
Dryfuję bezradnie jak klon
Do innego wymiaru
Z trudnym krzykiem i kruszenia rywali
Wkrótce czarna noc się skończyła
Wtedy jestem zafascynowany świtem
Dopóki nie zabiję ponownie wieczorem.
Słyszę Jęki, głuchy płacz
Tak jak mówią starzy mistrzowie
Kręci się wokół mnie, zaraza
Pcham się, wyciągam resztę.
Sny, Sny, Sny
Który nie zabraknie wiatru
Dogoniłem przyszłość
Ale dała mi klapsa w tyłek.
To zła pułapka.
Bo budzisz się w jej piwnicy.
Piwnica, Piwnica, Piwnica
Pod koniec tej tortury
Młoda głowa otwiera się
Od świateł drogowych
Tęsknota krzyczy
Weź mnie za żonę.
To do tej pory
Sny, Sny, Sny
Który nie zabraknie wiatru