Yves Duteil — Grand Père Yitzhaak tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Grand Père Yitzhaak", wykonawca: Yves Duteil.
Tekst piosenki
Il a chant ses chansons, veill sur elle au salon.
Il coutait ses pomes, expliquait bien les problmes.
Ensemble autour de la rade, ils s’en allaient en balade.
Si ses parents la grondaient quelquefois, elle se cachait dans ses bras.
Il avait fait la guerre, autrefois, mais n’en parlait presque pas.
Elle pense lui chaque jour mais n’attend plus son retour.
Quand il partait en voyage, il crivait quelques pages.
Parfois si tendre et secret, c’tait ainsi qu’elle l’aimait.
Elle tait grande et pourtant, on autait dit une enfant
Une petite fille qui pleurait son grand-pre
Devant les grands de la terre.
Entre les larmes, elle disait que jamais nos regrets ne lui ramneraient
Malgr les Princes et les Rois, tout son bonheur d’autrefois.
Elle dessinait sa maison avec au loin l’horizon.
Il ajoutait dans le ciel une colombe, un soleil.
C’tait pour elle qu’il voulait tendre la main vers la paix
Et regarder les enfants dsunis sortir enfin de la nuit.
Il tait grave et srieux parfois et elle ne comprenait pas.
Elle pense lui chaque jour mais n’attend plus son retour.
Entre les larmes, elle savait qu’aucun hymne la paix ne lui ramnerait
Malgr l’espoir et la foi, tout ce bonheur d’autrefois. Mmm…
Elle tait grande et pourtant, on aurait dit une enfant
Une petite fille qui pleurait son grand-pre parmi les grands de la terre.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Śpiewał jej piosenki, opiekował się nią w salonie.
Szył swoje pomyje, dobrze tłumaczył problemy.
Razem wokół nalotu udali się na spacer.
Jeśli rodzice czasami ją skarcili, ukrywała się w jego ramionach.
Kiedyś był na wojnie, ale prawie o tym nie mówił.
Myśli o nim każdego dnia, ale już nie czeka na jego powrót.
Wyruszając w podróż, napisał kilka stron.
Czasami tak delikatny i skryty, tak go kochała.
Była duża, a jednak nazywaliśmy ją dzieckiem
Mała dziewczynka, która opłakiwała swojego dziadka
Przed wielkimi ziemskimi.
Między łzami mówiła, że nigdy nasze żale do niej nie doprowadzą
Pomimo książąt i królów, całe jego dawne szczęście.
Malowała swój dom z odległym horyzontem.
Dodawał gołębia na niebie, Słoneczko.
To było dla niej, że chciał dotrzeć do świata
I patrzeć, jak dzieci dsunis w końcu wychodzą z nocy.
Czasami był poważny i poważny, a ona nie rozumiała.
Myśli o nim każdego dnia, ale już nie czeka na jego powrót.
Między łzami wiedziała, że żaden hymn świata jej nie podniesie
Pomimo nadziei i wiary, wszystko to jest dawnym szczęściem. MMM.…
Była duża, a jednak wyglądała jak dziecko
Mała dziewczynka, która opłakiwała swojego dziadka wśród wielkich ziemskich.