Зимовье зверей — Город-стол tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Город-стол", wykonawca: Зимовье зверей.
Tekst piosenki
Каждой птахе — срок да вехи,
Сожалей — не сожалей!
Эти каменные веки
С каждым днем все тяжелей.
С каждым годом с новым счастьем
Все трудней мирить старье.
Но не бей судьбу на части —
Пусть былое, да свое.
Чем богаты — тем бедны,
Что храним — тому верны.
Все, что есть — тепла поллитра,
Пять светильников-желтков,
Да яичница-палитра
Из семи цветных шлепков.
Да еще вот этот город,
Что ночует у дверей.
Ковырни каминный порох
Кочергами фонарей.
И увидишь: спозаранку
И до самого поздна
Небо стелет самобранку
Из белесого сукна.
Выдь на Мойку — чей там стон?
Этот город — чем не стол?
Приглядись: из каждой арки,
Из-под каждого моста
Он пророчит нам подарки —
Будет праздник хоть куда!
С карнавальными речами
В коммунальной тесноте,
Да с ростральными свечами
На Васильевском торте,
С шашлыками новостроек,
С Петропавловским рагу,
С самой горькой из настоек —
Черной речкой на снегу.
Хватит всем и чаш и блюд!
Налетай, галдящий люд!
И пошли плясать по скатам,
Прыгать в прорубь, впрок грести.
Я хочу продолжить матом,
А из глотки льется стих.
Вьется ввысь архитектура,
Вырываясь из лесов,
Знать, моя толпа — не дура,
Чует, сволочь, млечный зов.
Ешьте все, кромсайте смело, —
Каждой твари — свой кусок!
Нынче смерть себя отпела
И подставила висок,
Раскраснелась на миру —
Видно, кончится к утру.
Выстрел в лоб на лобном месте,
И взорвалась ночь-кирза, —
То мороз кладет на рельсы
Карамельки партизан.
Дробью, пулями, пыжами
Лед размешан до красна,
И в ста лунках размножает
Свой единый рог Луна —
Легендарное светило,
Одинокая мозоль…
Вертикалью перспектива:
С неба — сахар, оземь — соль.
Выпей Балтику до дна,
Соль к безрыбью так вкусна.
С Мойки — чай, с Фонтанки — пиво,
С Грибканала — горсть груздей, —
Разошелся всем на диво
Питер — повар-чародей.
Невской скатертью стартует
Чудо стол на сотню миль,
И шампанским салютует
Ось зимы — бенгальский шпиль.
Закусив дымком Авроры,
Да Казанским кренделем,
Молча выйдем на просторы
И — продолжим, и — начнем…
Жизнь продолжим, год начнем…
Год продолжим, жизнь начнем…
Провожаем по потерям
Год, что встречен по долгам,
Но слезам своим не верим,
Только — звездам, да богам.
Циферблат, готовый к бою,
Сахарится по краям.
Все свое берем с собою —
И идем дарить друзьям:
С Новым Годом, С новым сном!
С новым хлебом и вином!
Tłumaczenie tekstu piosenki
/ Align = "left" / ,
Żałuj — nie żałuj!
Te kamienne powieki
Z każdym dniem jest coraz trudniej.
Każdego roku z nowym szczęściem
Coraz trudniej jest pogodzić stare rzeczy.
Ale nie bij losu na kawałki —
Niech stare, ale własne.
Bogaci-biedni,
To, co przechowujemy, jest prawdą.
Wszystko, co jest — pół litra ciepła,
Pięć żółtków,
Tak jajecznica-paleta
Z siedmiu kolorowych klapsów.
To miasto.,
Co nocuje przy drzwiach.
/ Align = "left" /
Pogrzebacze latarni.
I zobaczysz: spozaranku
Aż do późna.
Niebo rozlewa samobrankę
Z białawego sukna.
Czyj to jęk?
To miasto - czym nie jest stół?
Przyjrzyj się: z każdego łuku,
Spod każdego mostu
Przepowiada nam prezenty —
Będzie święto gdziekolwiek!
Z przemówieniami karnawałowymi
W pobliżu Komunalnej,
Tak ze świecami rostralnymi
Na torcie Wasilewskim,
Z szaszłykami budynków,
Z gulaszem Pietropawłowskim,
Z najbardziej gorzką nalewką —
Czarna Rzeka na śniegu.
Wystarczy dla wszystkich i misek i potraw!
Wsiadaj, głuchy ludzie!
I chodźmy tańczyć po płaszczkach,
Wskoczyć do dziury, w przyszłości wiosłować.
Chcę kontynuować matę,
A wiersz wylewa się z gardła.
Architektura,
Wyrywając się z lasów,
Mój tłum nie jest głupi.,
Wyczuwam, sukinsynu, mleczny Zew.
Jedz wszystko, śmiało kroić, —
Każde stworzenie ma swój własny kawałek!
/ Align = "left" /
I oprawiła skroń.,
/ Align = "left" / —
Pewnie skończy się do rana.
Strzał w czoło w miejscu czołowym,
I wybuchła noc-Kirza, —
Wtedy mróz kładzie się na szynach
Karmelki partyzantów.
Śrutem, kulami, pyżami
Lód mieszany do czerwieni,
I w stu dołkach rozmnaża się
Jego pojedynczy róg Księżyc —
Legendarny blask,
Samotny modzel…
Perspektywa pionowa:
Z nieba — Cukier, Ziemia-sól.
Wypij Bałtyk do dna,
Sól bez ryb jest tak smaczna.
Z myjni-herbata, z Fontanki-piwo,
Z Gribkanala - garść grzybów, —
/ Align = "left" /
Peter jest czarodziejem.
/ Align = "left" /
Cud stół na sto mil,
I salutuje szampanem
Osią zimy jest iglica bengalska.
/ Align = "left" / ,
Tak Kazańskim preclem,
Po cichu wyjdziemy na bezmiar
Kontynuujmy i zaczynajmy.…
Życie będzie kontynuowane, rok zaczniemy…
Rok będzie kontynuowany, życie rozpocznie…
/ Align = "left" /
Rok, który spotkał się z długami,
Ale nie wierzymy w nasze łzy,
Tylko gwiazdom i bogom.
Tarcza gotowa do walki,
Słodzona na brzegach.
Bierzemy wszystko ze sobą —
I chodźmy dać przyjaciołom:
Szczęśliwego Nowego Roku, Szczęśliwego Nowego snu!
Z nowym chlebem i winem!