Зимовье зверей — Хмурое урбо tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Хмурое урбо", wykonawca: Зимовье зверей.

Tekst piosenki

урбо — это такое утро, но урбанистическое
К.Арбенин
Шепот в эфире — надежда на день
Ставлю свой сон под стекло
В будущем мире я только лишь тень
Которой не повезло
Пустые бутылки я меняю на кич
Начинающих поэтесс,
А за окном безумствует ВИЧ
Символизируя прогресс,
Но завтрашний день придет и мне будет больно
Завтрашний день пройдет и мне будет трудно
Пока пацифистка ночь позволяет жить «вольно»
А за окном уже разинуло пасть хмурое урбо
Сверкая челюстью из тысячи серебрянных небоскребов
Мой череп зимы — обескровленный лед
В нем желтеют талоны на чай
Сверху течет птичий полет
Вобщем, очень похоже на рай
Китель к лицу он приветствует силы
И добавляет ног
Сколько там лет до ближайшей могилы, а?
Ну ка скажи, сынок
Ведь завтрашний день придет и тебе будет больно
Завтрашний день пройдет и тебе будет трудно
Уже пацифистка ночь командует вольно,
А за окном уже качает права хмурое урбо
Мигая лысиной из дюжины позолоченных телебашен
Жизнь так проста, что не хочется жить
Вот только лень умирать
Может какой-нибудь сдвиг совершить
Или лечь и спокойно поспать,
А лучше выпустить газ из сиреневых труб
И выпить их трупный яд Лучше вырвать последний непрошенный зуб
И всадить его в корень язв,
Но завтрашний день придет и опять будет больно
Завтрашний день пройдет и опять будет трудно
Уже пацифистка ночь умоляет «довольно»
А за окном уже разводит мосты хмурое урбо

Tłumaczenie tekstu piosenki

Urbano to taki poranek, ale urbanistyczny
K. Arbenin
Szept w powietrzu-nadzieja na dzień
Kładę swój sen pod szybą
W przyszłym świecie jestem tylko cieniem
Która nie miała szczęścia
Puste butelki zmieniam na kitch
Początkujący poeta,
A za oknem szaleje HIV
Symbolizujące postęp,
Ale jutro nadejdzie i będę cierpiał.
Jutro minie i będzie mi ciężko.
Podczas gdy pacyfista noc pozwala żyć " swobodnie»
A za oknem już otworzyło usta ponurego urbo
Błyszcząca szczęką tysiąca srebrnych drapaczy chmur
Moja czaszka zimy jest bezkrwawym lodem
W nim żółkną kupony na herbatę
Z góry płynie Ptasi lot
Wygląda jak niebo.
Płaszcz do twarzy wita siły
I dodaje nogi
Ile lat do najbliższego grobu?
Powiedz mi, synu.
Po tym wszystkim, jutro przyjdzie i będzie bolało
Jutro minie i będzie ci ciężko.
Już pacyfistyczna noc dowodzi spoczynkiem,
A za oknem już kołysze prawa ponurego urbo
Mrugając łysiną z kilkunastu pozłacanych wież telewizyjnych
Życie jest tak proste, że nie chcesz żyć
To tylko lenistwo umierania
Może jakaś zmiana popełnić
Lub położyć się i spać spokojnie,
I lepiej jest wypuścić gaz z fioletowych rur
I wypić ich truciznę lepiej wyrwać ostatni nieproszony ząb
I wsadzić go do korzenia wrzodów,
Ale jutro przyjdzie i znowu będzie bolało
Jutro minie i znowu będzie ciężko
Już pacyfista noc błaga " dość»
A za oknem już buduje mosty ponure urbo